<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778261107998160999</id><updated>2011-07-07T23:47:29.761-07:00</updated><category term='mamoru miyano'/><category term='NaruSasu i językoznawstwo'/><category term='aŁtor'/><category term='SakuSasu i pluszowy pejczyk'/><category term='Eyeshield 21'/><category term='Naruto'/><category term='Kon'/><category term='Japoński przemysł muzyczny okiem doświadczonej Trzynastki.'/><category term='jpop'/><category term='yaoi'/><category term='mylog'/><category term='Zamaskowany Naruciak i za dużo Jetixa'/><category term='Soul Eater + Ouran: KatEvowe obrony anime z Mamoru Miyano. .'/><category term='D.Gray Man'/><category term='Pimp My VampireRide - Twilight wannabe edition.'/><category term='BlackBlood Brothers'/><category term='wampiry'/><category term='THE END'/><category term='repeta'/><category term='Bleach: Śmierć z Sharinganem'/><category term='Twilight'/><category term='Bleach'/><category term='soul eater'/><title type='text'>Analizy-dattebayo. Drużyna specjalna do walki z grafomanią.</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Analizy Dattebayo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06441441437589755087</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_FddBr6gDt4I/ScLLV8CUAuI/AAAAAAAAAAM/y_A6189jtBc/S220/1fuji.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>12</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778261107998160999.post-471791724541535419</id><published>2011-02-16T14:28:00.000-08:00</published><updated>2011-02-16T15:11:26.853-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='THE END'/><title type='text'>"I don't wanna go"</title><content type='html'>Niestety muszę. Sama muszę przyznać, że przez ostatnie dwa lata nie szło mi jak chciałam. Miałam wielkie plany co do analizowania, ale byłam zbyt zajęta poprawiania swojego nieudanego życia, które teraz stało się bardziej udane. Po części dzięki mojej Analizatorskiej eRodzinie. Po części dlatego, że przestało mnie obchodzić to że inaczej myślę i stwierdziłam, że "hej, nie jestem sama z tym, czy tamtym!" Po części dlatego, że moje zainteresowania stawały się coraz bardziej pokręcone, a ja przez to stawałam się bardziej świadoma swojego narcyzmu oraz tego, że nie mam czasu na analizy.(Jak również dlatego, że jak zauważyliście, moje żarty były bardziej hermetyczne niż zwykle. Na co winnam spuścić zasłonę milczenia.)&lt;br /&gt;Dziękuję wszystkim których spotkałam na tej ścieżce.&lt;br /&gt;Dziękuję również AŁTORKOM, za to że dzięki nim miałam nad czym płakać z żalu, bić się po głowie, rozważać samobójstwo przez rozcięcie aorty szyjnej świeżym pączkiem, bądź waflem ryżowym. Niektóre analizy nadal śnią mi się po nocach.&lt;br /&gt;Dziękuję twórcom książek, mang, anime, gier, seriali i filmów które mnie inspirowały. Serdecznie dziękuję też twórcom &lt;b&gt;Scrubs&lt;/b&gt;, gdyż zawsze było mi bliżej do &lt;b&gt;Perry'ego Coxa&lt;/b&gt;, bądź &lt;b&gt;Boba Kelso&lt;/b&gt; niż do &lt;b&gt;Gregory'ego House'a&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;Dziękuję również wszystkim innym analizatorniom, które szanuję. (nie będę ich wymieniać, bo za długo by to zajęło, a i tak to powoli przypomina mowę pogrzebową.)&lt;br /&gt;Dziękuję &lt;b&gt;Ise&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;Mrohnemu&lt;/b&gt;, &lt;s&gt;eMatce&lt;/s&gt; &lt;b&gt;eMamie przezajebistej i niezniszczalnej Elfickiej Inkwizycji&lt;/b&gt;, ale najbardziej mojej &lt;b&gt;Cioci Klusi&lt;/b&gt;, dla Was Kluski Śląskiej, z którą odbyłam wiele demotywujących, bądź motywujących rozmów, że mój Operator powinien dać mi pozwolenie na tańsze połączenia. A od jakiegoś szalonego wynalazcy powinnam dostać teleport. &lt;i&gt;I tak czekam na Władcę Czasu z T.A.R.D.I.S.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Nie ukrywam - są lepsi ode mnie i zawsze byli, tylko weszłam w sferę niszową i przez to moje ego i narcyzm przekraczały ziemską atmosferę, za co też serdecznie dziękuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idąc za tytułowym cytatem mojego ukochanego Dziesiątego Doktora muszę się z Wami porządnie i oficjalnie pożegnać. &lt;br /&gt;Dziękuję jeszcze raz za poświęcony mi czas. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie, nie spotkamy się więcej. Nie tutaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NAPRAWDĘ.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3778261107998160999-471791724541535419?l=analizy-dattebayo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/feeds/471791724541535419/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3778261107998160999&amp;postID=471791724541535419&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/471791724541535419'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/471791724541535419'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/2011/02/i-dont-wanna-go.html' title='&quot;I don&apos;t wanna go&quot;'/><author><name>Analizy Dattebayo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06441441437589755087</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_FddBr6gDt4I/ScLLV8CUAuI/AAAAAAAAAAM/y_A6189jtBc/S220/1fuji.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778261107998160999.post-1740839981884048686</id><published>2010-09-11T14:07:00.000-07:00</published><updated>2010-09-11T15:07:24.687-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jpop'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Japoński przemysł muzyczny okiem doświadczonej Trzynastki.'/><title type='text'>Japoński przemysł muzyczny okiem doświadczonej Trzynastki 2/4</title><content type='html'>To z lekkim poślizgiem wracamy do (khem, khem) poważnego opowiadania o &lt;i&gt;muzykach&lt;/i&gt; z An Cafe. Mam nadzieję, że wspólnie wykonamy facepalm, kiedy aŁtorka będzie do opowiadania wciskała postac, której biografii nie zna. &lt;br /&gt;Analizę tę dedykuję Ise, o której zapomniałam poprzednio (jestem złą eSiostrą). Mam nadzieję, że się nie gniewasz. : )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Indżoj!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Gwoli przypomnienia nasi zacni bohaterowie mieli wystrzałową imprezę, po której prawie wszyscy udali się na wyprawę po soki na kaca(ja bym zainwestowała w Alka Zelcer -.-), po powrocie postanowili, że...&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-No widzisz! Bez nas jestes mądry jak woda w klozecie.!-zaśmiał sie Takuya.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bo woda w Licheniu ma największe IQ na świecie. *parsk* &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Albo to co pod wodą kiedy Kanon skończy posiedzenie - Yu~ki machnął ręka przed nosem. Salwy śiechu. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;”IQ kupy.” Po wielkiej książce o tym samym nic mnie już (chyba) nie zaskoczy.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kanon strzelił focha ( xD)-Wcale nie!- powiedział na pół powaznie. Kolejne zalwy śmiechu.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To już jest nudne...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Czy każde spotkanie z wami to musi bys taka Zajebioza z Wypierdozą co?- wycedziła Chiyo przez śmiech ocierają łzy.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dziecko wycedzić to Ty możesz co najwyżej pierogi z garnka...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Jesteś na nas skazana króliczku- zaśmiał się Bou. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Hugh Hefner 2?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ej pipule! Nie będziemy w chacie siedzieć! Wyjdźmy gdzieś!- Takuya zaczął błagac każdego po kolei.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Komentarz zostawię dla siebie...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Dobra smarku wychodzimy.- zaśmiał mu się w twarz Teruki.&lt;br /&gt;-Nie jestem smarkiem! Jestem tylko młodszy od ciebie o 7.... Dobra ok jestem smarkiem!&lt;br /&gt;-Takuya nie martw sie jesteś w moim wieku ^^ - pociesza go Chiyo- Choć cztery miesiące młodszy!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czy oni uciekli z Den-O i tamtejszego zaginania czasu?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Dobra koniec tematu! Chodźcie do parku pocykamy se foty!- zaproponował Bou.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Na naszą-klasę!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Świetny pomysł od dawna nie mam niczego nowego w Facebooku!!-Chiyo skacze z radości&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mój biedny FACEBOOK! Wait, powiedziała „w” czyli chodzi o zwykły album!  &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Spokojnie princesso, bo jeszce coś sobie zrobisz! xD- ostrzega ją Miku.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- Dobrze KitKacie.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Yu~ki bierze aparat MIku. Wszyscy razem szykują się do wyjścia. I do zdjęć oczywiście. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Na przykład chłopcy(rly?) kłócą się o pędzel do pudru.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chiyo założyła różowa kutrke witrawkówkę i zielone trampki. Bou czerwony płaszcz i czarne trampki. Teruki czarną skórzaną kurtkę. Miku zieloną deszcxówkę z kapturem w futerko i czarne kozaki. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;O Lolu... Czy ja mam zrobić wykład o garderobie? Facet w kozaczkach.... MRRAU. X___X&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Yu~ki ubrał kurtke bez kapura w kolorową kratę. Kanon długi czarny skórzany płaszcz, a Takuya tylko niebieski polar. Na plecach tego "eleganckiego ciucha" miał logo zespołu. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jeśli dobrze zrozumiałam oni wszyscy mieli na sobie tylko kurtki lub płaszcze?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dawaj namiary, będę sprzedawać bilety!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miku otworzył drzwi. Stanął twarzą w twarz z bardzo dobrze znaną sobie postacią.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Riku z Kamen Rider Kiva?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miku stał jak wryty.&lt;br /&gt;-Nie pozanjesz mnie?-spytała dziewczyna stojąca w drzwiach.&lt;br /&gt;-Jasne że tak.-wycedził Miku-Jak mógłbym zapomnieć.&lt;br /&gt;-Miku przedstawisz nam znajomą?-zaproponował Kanon. Wszyscy go zaraz poparli.&lt;br /&gt;-To teraz tak na ciebie mówia, Akiharu?-spytała brunetka wdrzwiach.&lt;br /&gt;-Ekm...To Jest Ai...Ai Otsuka... moja...- Miku nie mógł wyjakac  tego zdania.&lt;br /&gt;- Powiedzmy że dzięki niemu pokochałam muzyke xD- rzuciła Ai.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Po prostu zaniemówiłam i zaliczyłam facedeska. Moja Ai Ostuuuuuka!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-No po prostu prostu moja była, no!&lt;br /&gt;-Miku nigdy o niej nie opowiadałeś!- Bou się wyrażnie podniecił xD&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ha, mówiłam, że mają na sobie tylko kurtki! &gt;D&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cała grupka zaczeła teraz zciągac swoje "boskie stroje" i ruszyła do salonu gdzie był jeszce syf po imprezie. wszyscy usiedli na kanapie.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A to bezwstydnicy!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Więc opowiedz cos o sobie, słuchamy uważnie xD- Palnął Yu~ki. W tym momencie wszyscy oprócz Miku i Ai nachylili się ku przyjaciółce chłopaka.&lt;br /&gt;-No więc. To tak!. To było w podstawówce. Akiharu, sory "Miku" , uczył się jeszcze wtedy śpiewać. Kiedyś z jednej sali usłyszałam to i wesżłam sprawdzic kto tak śpiewa. Miku zaczął się tłumaczyć jak głópi! A ja żeby go usiszyć raz go cmoknełam. Mówie wam! Prawie w gacie nawalił...&lt;br /&gt;Brecht na sali.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To ja wolę polskie komedie romantyczne.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Wcale nie!- powiedział na półpowaznie Miku.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uważajcie, bo niedługo będzie ćwierćpoważnie i tym podobne. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyglądał jak twarz Howarda Webba po meczu Polska-Austria! Seryjnie! &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jak karabin maszynowy.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- To bardzo piękne itd. Ale dlaczego nastąpił koniec "tej jakże wielkiej miłości"?- dopytywał się Takuya.&lt;br /&gt;-To może ja skończę? Przyszedłem do sali w której zawsze śpiewaliśmy, o razu mówie że to akurat było już w gimnazjum(!) , otworzyłem drzwi, ona- tu pokazał na Ai- obmacywała się z naszym nauczycielem od muzyki.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ai Ostuka?! Chyba nie znasz realiów zatrudniania idolek, kochana.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście później się przeprowadziliśmy i poznałem was chłopaki. No później Chiyo xD&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ale że sześciokąt?!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-To w takim razie co cie tu sprowadza?- spytał zdezorientowany Bou, który od dłuższego czasu ssał kciuk.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czy on ma jakieś braki?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-No właśnie Ai, co?- spytał teraz poważnie Akiharu.&lt;br /&gt;-Po prostu chciałam ci wyjaśnić że skończyłam tamten nieudany związek i chciałam wrócić do ciebie!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czy jej się przypadkiem nie pomyliło z „Modą na sukces”?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Wychamuj ten kombajn! To już zamknięty rozdział.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I na jaw wyszły rolnicze zainteresowania Miku. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Słuchaj ale ja uz naprawde nic nie czu ę do nieg i...&lt;br /&gt;-JUŻ NIC?! Czyli wtedy mnie okłamałaś, mówiąc że nic mędzy wami nie było!&lt;br /&gt;-Tak , ale...&lt;br /&gt;-NIE MA ŻADNEGO ALE! - wrzasnął Miku- Lepiej żebyś już wyszła...-powiedział teraz trochę spokojniej.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mistrz opanowania.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ai bez słowa, ze spuszczoną głową skierowała się do wyjścia. Ubrała się i opuściła mieszkanie Miku i Terukiego.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bo to zła kobieta była.&lt;br /&gt;*Moja ukochana Ai Otsuka, jak można tak zbezcześcić jej osobę?* &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przynajmniej aŁtorka daje nam odpowiedź na to frustrujące pytanie: &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(...)A tak wogóle  Ai to japońska piosenkarka. Nie iwme jaki ma charakter ale po prostu potrzebowałam postaci&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*Chowa się pod biurko* Zacozacozacozaco?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ej, chyba trzeba tam do niego póśc, nie?- zasugerował Takuya. Wszysy poparli ten pomysł, tylko nikt nie chciał się do tego zgłosić. Padło na Yu~kiego.&lt;br /&gt;-Chiyo, jakby co ty mi pomożesz?- spytał ją niewinnie. &lt;b&gt;- Zapieprzaj po polisilvera!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Myśłicie że da radę?-spytał cicho Kanon.&lt;br /&gt;-nie mam pojęcia!- odpowiedział przyjacielowi Teruki.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*bierze wuwuzelę* OD-WA-GI!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Wiesz co jest w ty najgorsze?-zaczął nie spuszczając wzroku- że po tym jak ją nakryłem spotykała się z nim przez jakis czas. Yu~ki usiadł na krześłe stojącym w pobliżu łóżka.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Oj Miku, Miku... Każda dziewczyna potrzebuje mężczyzny, no przynajmniej chłopaka, który nie będzie jej kradł pędzla do pudru. :&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Rozumiem cię dobrze, też miałem podobnie- westchnął młody Azjata.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Też kradł jej pędzel?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Azjata? No, co Ty?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Naprawdę?- Miku podsiósł się z łóża do pozycji pół siedzącej.&lt;br /&gt;-Naprawdę, ale nie o tym teraz mówimy, może kiedy indziej ci powiem- zamrugał dwa razy-teraz rozwiązujemy twój problem.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czy to jest jakiś klub złamanych serc?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-A co tu do rozwiązywania?&lt;br /&gt;-No, może...&lt;br /&gt;-Nie. Nie ma może. Sprawa jest dla mnie jasna. Zdradziła mnie, do może się pierdolić!- Miku wstał z łóżka.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ale nie z Tobą! mwahahaha!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Rozumiem twoja złość, ale...&lt;br /&gt;-Nie właśnie nic nie rozumiesz!- wybuchnął MIku.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Potnij się!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Ty wybaczyłeś?&lt;br /&gt;Cisza.&lt;br /&gt;-Yu~ki, wybaczyc moge spróbowac, ale pokochać, już nigdy nie zaczne tak jak kiedyś.- głęboko westchnął.- teraz ty powiedz jak ciebie zradziła jakaś pinda.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wcale nie, mądra kobieta.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-NIe mów tak o niej. Chociaż to prawda- na chwilę się uśmiechnął.-To było pół roku temu...&lt;br /&gt;-Co?! I nic nie mówiłeś?!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Było wywiesić billboard.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-A po co? Mieliśmy wtedy wielką trasę. Nie chciałem wam psuc humorów.&lt;br /&gt;-Zaraz, czy to była to sprzątaczka co jej prace u nas załatwiłeś? Ta co z nami nie wracała?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*parsk* Dziwisz się?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Właśnie ona. Znaliśy się od 5lat. Chodziliśmy 3. Jak byliśmy w Osace przyszła do mnie, rzuciła fatruch i koszulke którą jej dałem (...)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;W takich chwilach, pomimo mojej niechęci, zaczynam rozumieć feministki.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Właśnie ona. Znaliśy się od 5lat. Chodziliśmy 3. Jak byliśmy w Osace przyszła do mnie, rzuciła fatruch i koszulke którą jej dałem w twarz i wydarła sie " Sory ale tu kogos poznałam i wiesz co? nie jest tak żąłosny jak ty! Juz z nim spałam! Było codownie nie to co z tobą" odwróciła sie i poszła. Bosko co? &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Szczególnie, że o takich rzeczach pisze szalona trzynastka. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;House MD fans: no offence!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Boże... Ludziom się w dupach przewraca! &lt;br /&gt;&lt;b&gt;I kto to mówi...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;MIku zcisnął Yu~kiemu dłoń po czym przytulili sie po przyjacielsku. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A ja sądziłam, że będzie chociaż rozrywka w postaci yaoica...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do pokoju wesła Chiyo. Poczochrała im  włosy. &lt;br /&gt;-Już dobrze?- psytała promienna.&lt;br /&gt;-Jasne-Miku spojrzał porozumiewawczo na Yu~kiego.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zaczynam wątpić w przyjacielskość tego uścisku... -.-&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Co tu sie stało?- spytała rudowłosa.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nie mam złudzeń.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Lepiej powiec co stało sie na dole , cały czas słychac jakies śmiechy- spytał Yu~ki z zbójeckim uśmiechem.&lt;br /&gt;Chiyo tylko wybuchneła śmiechem.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Aha.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cała trójka skierowała sie na parter.&lt;br /&gt;Yu~ki i Miku od razuli zaczeli się śmiać potrzymująć się nawzajem ale o balustradę.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jako fanka Batmana, nie chce widzieć tam roboty Jokera, ale muszę.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zobaczyli że w kącie , koło kanapy i fotela, siedzi Bou. Wygląda jakby miał zaraz wybuchnąć płaczem. Koło niego skakał Kanon w jednej ręce trzymając blond kucyka a w drugiej nozyczki.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Oł jea, cieszmy się z cudzego nieszczęścia!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Bou, Bou to odrośnie nie płacz już !! - Kanon zaczął błagalnie go przepraszać.&lt;br /&gt;-Wcale nie! Mam tu kropelke przykleje sobie! Ale oddaj moją różową gumkę z Hello Kitty!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ja naprawdę wątpię w jego płeć.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Bou wstał. Zaczął biegać w kółko.- To sa moje włoski! Ty masz swoje! wiesz ile czasu mi zajmie przykeljanie ich?!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;O doklejaniu włosów u fryzjera nie słyszał?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na głwoei boi była widopczna jeszce jedna gumka z niewielkim kawąłkeim włosów. Tego dnia miał podwójne gumeczki.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*niemamskojarzeń*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Powiedziałeśże tylko pobawisz się poimi włosami! Kłamczuch! &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jaki ten Kanon podły, że pewnie jeszcze zabił Mufasę!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kanon stał z tym arsenałem w rękach jak wryty. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bo jeszcze wybuchnie.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takuya i Teruki siedzieli na kanapie tażając się ze śmiechu. Miku podszedł do nich chichocząc.&lt;br /&gt;-Co tu sie stało? -chciał dowiedziec się szczegółów. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A mówią, że Amerykanie to najgłupszy naród...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-To było tak- zaczął rudowłosy.- Teruki znalazł jakieś cukierki w kieszeni. każdy sobie wziął oprócz Bou, który własnie biegał po pokoju. Kanon mu krzyknął "Blondie, łap!", mały oczywiście nie dosłyszał. Cukierasek przykleił mu się do włosów. kanon znalazł nożyczki i próbował go zciągnąć. Wtedy ten debil- pokazał na Terukiego- popchnął Kanona. Razem z cukierkiem odleciała kitka.- Miku i Yu~ki w brecht. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tak się zastanawiam... Czy oni swoja karierę zawdzięczają akcji „Niepełnosprawni – pełnosprawni w pracy”?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nad ich głowami przeleciał pluszak Nyappy! Kanon zrobił unik.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I rzucił kilkoma shurikenami dla efektu.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Jeszcze cie dorwę! - krzyczał bou. Zaczął gonić Kanona, ten zwinnie uciekał. jednak po chwili sie potknął o "przypadkowo" podłożona nogę Terukiego(biedny Kanon xD)&lt;br /&gt;Po czym razem z Bou wylądowali na podłodze. Blondynek czochrał mu włosy śmiejąc sie w niebogłosy. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Patrzy z nadzieją na jakieś bara-bara.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takuya wstał i ich rozdzielił. Bou protestował.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- Nie na oczach wszystkich...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ej przed tą wielka afera mieliśmy sobie wyjśc na miasto pamiętacie?- Chiyo "pierze" stare brudy.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Stare brudy? &lt;a href="http://bi.gazeta.pl/im/2/4522/z4522752X.jpg"&gt;[image]&lt;/a&gt; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie!- Takuya puszcza Bou, który  jeb! upada na podłogę-Wstawać czopy!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jakaż dynamiczna akcja!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teruki i Yu~ki podnieśli się z niechęcią. Pozostali wręcz z euforią.&lt;br /&gt;Ubrali po raz kolejny swoje "boskie stroje".&lt;br /&gt;&lt;b&gt;ONI PRZEZ TEN CAŁY CZAS BYLI NADZY.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Oby tym razem żadna afera nam nie przeszkodziła!- Takuya ma zastrzerzania. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A tu afera mięsna!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-No! Po ostatniej jeszcze do siebie nie doszłem.-Miku zrobił kwaśną minę. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Skoro zgubiłeś płeć...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ty?!-Yu~ki nie krył zdziwienia.&lt;br /&gt;Wszyscy się cicho zaśmiali. Ale tylko Miku wiedział o co mu chodzi. Zanał jego sekret.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Matkobosko, czy tylko ja przeczytałam „zanal” o.O&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otworzył drzwi. Zrobił krok naprzód i...&lt;br /&gt;-Kurwa mać!-wybuchął Miku.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Cięszkie życie plebsa...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miku spojrzał pod podeszwe.&lt;br /&gt;-Jasna cholera! Co za jasny chuj pozwolił swojemu pchlarzowi nasrać na moim ganku! Szczyt chamstwa!- Wytarł podeszwę o trawę.- Nie cierpię psów!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nie wiń psa tylko właściciela!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym jakże "pachnącym" incydencie skierowali się ku parkowi. Było tam dużo ławeczek, różnych kiosków  wogóle sklepów  gdzie można było nabyć różne duperele xD&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zakmuflowana galeria handlowa?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Opcjonalnie bazar.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ey patrzcie tam sprzedają Kakigori!!- Bou miał ochotę na cos słodkiego i zimnego.-Chodźcie kupimy sobie!&lt;br /&gt;Chłopaki i Chiyo sprawdzili kieszenie. Mieli troche drobnych.&lt;br /&gt;-Bou masz pieniądze ?- Teruki chciał się upewnić.&lt;br /&gt;-Nie. Ty mi kupisz.- Bou zrobił minke zbitego szczeniaka.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To na co idzie ich kasa z koncertów?  Dorośli, a gorsi od nastolatków.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Poprosimy sześć o smaku wiśniowym i jeden o smaku zielonej herbaty.-Miku podał sprzedawcy wyliczone pieniądze.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Z takimi problemami już pisałabym pozew na menadżera.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy popatrzyli Yu~kiego.&lt;br /&gt;-No co? Takie mi smakują!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Patrz dwa komentarze wyżej...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chiyo zobiła pozę stojac na ławce.&lt;br /&gt;-Te, rudy! Zrób mi fote!&lt;br /&gt;Takuya przeszukuje kiesznie.&lt;br /&gt;-Cholera! Nie wziąłem aparatu!&lt;br /&gt;-No to jesteśmy w dupie!- podsumował Miku.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dupy to nawet nie umiałbyś znaleźć.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;A komórek nie macie? Przecież Japończycy robią zajebiste!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-To co robimy?- spytała Chiyo schodząc z łąwki.&lt;br /&gt;-A może pójdziemy do tego klubu?-Teruki wzkazał palcem-Mają naprwde niezłe Sake!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Po ich  doświadczeniu z piwem wolałbym nie ryzykować.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;SAKE w klubie? Sake? I nie mają pieniędzy na jakieś słodycze?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Staneli przed drzwiami jakby sie zastanawiali czy wejśc czy nie. W końcu weszli. Głośna muzyka uderzyła w ich uszy jak klocek w muszle w czasie biegunki. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dobrze, że nic nie jadłam.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miku szalał na parkiecie razem z Kanonem, Terukim i Yu~kim. Bou próbował wytłumaczyc jakiemuś pijanemu facetowi że nie jest żadną kicią i nie chce sie z nim umówić. Chiyo i Takuya siedzieli przy barze.&lt;br /&gt;-Nudno trochę!!- drze sie Chiyo żeby przekrzyczeć muzyke.&lt;br /&gt;-No troszeczkę!!!- odkrzykuje jej rudzielec.- &lt;u&gt;Śłuchaj&lt;/u&gt; mam plan!!!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;No cóż dzieci, to miejsce dla dorosłych!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Miku!! My juz idziemy będziemy czekac na ciebie noooo u ciebie!!- zaalarmował Takuya Akiharu.&lt;br /&gt;-OK!!!- krzyknął i wrócił do tańca i melodyjnego umcy-umcy.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;umcy-umcy nie ma prawa być melodyjne!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Bou! Idziesz z nami?!- zapytała się Chiyo.&lt;br /&gt;Blondyn nic nie powiedział tylko odepchnął zalanych gości. Bobiegłw kierunki przyjaciół. Cała trójka jak oparzeni wylecieli klubu.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Oni wszyscy mają problemy z płcią.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Pragnę zauważyć tez, że ucieczka z klubu godna Prison Breaka. Tylko bez Michaela.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tauya pociągnął go za ręke. O mały włos nie poszedł gdzies sam. Cała trócka skierowała się w strone sklepu zoologicznego...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To jaka do cholery jest pora dnia? Bo do klubów z reguły chodzi się nocą. Chyba, że znowu Japonia zaskakuje świat.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Impreza była zajebista!!- komentuje Miku. Yu~ki, Teruki i Kanon zgadzają się z nim. Wszyscy są kompletnie zalani.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mówiłam coś o tym, nie chcę się powtarzać. *chowa się pod biurko i tuli się do swojego pluszowego szczura* Beeeeen, ile ja mam jeszcze to znosić!? CDN...&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3778261107998160999-1740839981884048686?l=analizy-dattebayo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/feeds/1740839981884048686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3778261107998160999&amp;postID=1740839981884048686&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/1740839981884048686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/1740839981884048686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/2010/09/japonski-przemys-muzyczny-okiem.html' title='Japoński przemysł muzyczny okiem doświadczonej Trzynastki 2/4'/><author><name>Analizy Dattebayo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06441441437589755087</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_FddBr6gDt4I/ScLLV8CUAuI/AAAAAAAAAAM/y_A6189jtBc/S220/1fuji.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778261107998160999.post-5682230017475247111</id><published>2010-09-02T12:19:00.000-07:00</published><updated>2010-09-02T12:42:41.389-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jpop'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Japoński przemysł muzyczny okiem doświadczonej Trzynastki.'/><title type='text'>Comeback! czyli Japoński przemysł muzyczny okiem doświadczonej Trzynastki. 1/4</title><content type='html'>Na początku chciałabym serdecznie Was przeprosić za brak analiz. Spowodowane to było naprzemiennie strachem przed maturą, brakiem weny i brakiem wiary we własne analizatorskie możliwości. Za co jeszcze raz przepraszam. Jestem niekompetentna, a fe! Matko... rok bez dodawania żadnej analizy. Czuję się z tym co najmniej dziwnie. Jednak obiecuję poprawę. Analizy NA PEWNO będą się pojawiały częściej. A przynajmniej częściej niż raz w roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Analizowany blogasek gryzie moje sumienie od roku. Nie dlatego, że jest opowiadaniem o idolach. Nie dlatego, że uważam, że trzynastolatkom powinno się zakazać dostępu do komputera do celów innch niż naukowych, tfu, edukacyjnych. Nie dlatego, że uważam An Cafe za pomyłkę przemysłu muzycznego. Po prostu napisana analiza nie chciała leżeć odłogiem bez szansy pokazania się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dedykowane Elfickiej, Klusce Śląskiej, Mrohnemu i nieistniejącej już ekipie Ścian Niewiedzy i Murów Tępoty, czyli Miss Deresive, Deszczowyjce i Yeppiemu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;so indżoj!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zacznijmy od skonfrontowania się z osobą aŁtorki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Jestem Chiyo!&lt;b&gt;(Może chips?)&lt;/b&gt;~~ A właściwie to Beata xD&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I tym samym mój światopogląd został zniszczony, albowiem imię te zawsze utożsamiałam z osobami mądrymi. T.T&lt;/b&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Liczę 13 wiosenek.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To całkiem drogo...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Kocham Bou, całe An Cafe , kisieeeeel,&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Aż ciśnie mi się na usta „ale sosna” :x&lt;/b&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Japan Style i ogólnie całą Japonię! &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Borze znalazłam koleżankę od &lt;a href=”http://pl.wikipedia.org/wiki/Tokusatsu”&gt;serii tokusatsu&lt;/a&gt;!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja klawiatura jest take Eeee.. więc robie dużo literówek, mam nadzieję żetozignorujecie xD &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Możemy odhaczyć punkt o wadliwej klawiaturze?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A teraz przechodzimy do treści właściwej. &gt;D&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Aaaaaa!&lt;br /&gt;Ktos krzyczy a po chwili da się słyszeć wielki huk.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czyżby spełniło się moje marzenie? *oczyjakpięćzłotych*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Co się stało?!-wpada do pokoju chłopak o blond włosach. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;O MÓJ BORZE, czyżby to był Sakurai Yuuto? *nosebleed*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ma na imię Bou. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Buuuu...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ma na sobie różowe rurki i czarną bluzkę z krótkim rękawem z dekoldem wyciętym w serek. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zastanawiam się, czy w tym przypadku to jego wybór, czy dostatecznie dużo im za to płacą.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;”Dekold” yezzzz!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Nic ci nie jest?- mówi przez smiech. Zobaczył że na podłodze leży rudowłosa dziewczyna w stercie ubrań. To jego przyjaciółka, Chiyo. &lt;br /&gt;-Chyba widzisz?-odpowiada dziewczyna. Jest strasznie wściekła ale śmieje się jak opętana.&lt;br /&gt;-Co ty znowu zrobiłaś?-Bou siada po turecku koło niej, cały czas sie śmiejąc.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Swój swojego zawsze pozna.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Chciałam wyciągnąć moją żółtą bluzkę , o tą-wygrzebuję ze sterty kawałek materiału cały pozwijany-A że była wysoko to podskoczyłam i szafka z zawartością znalazła się na mojej głowie!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Co akurat za bardzo nie mogło jej zaszkodzić.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ty to zawsze coś zepsujesz-blondyn uśmiechnął się do niej.- A teraz się pośiesz bo zaraz idziemy do Miku i Terukiego.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mogę się założyć, że jak wrócą pokój będzie magiczne posprzątany.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Co? Teraz?! Nie jestem jeszce gotowa! Daj mi pół godziny, ok?-popatrzyła błagalnym wzrokiem.&lt;br /&gt;-OK, tylko pędem.-odpowiedział Bou. Wstał-A tak wogóle to zosatw te ubrania posprzątasz później-Rzucił jej różowy podkoszulek na twarz.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Niech zgadnę nałoży tę bluzkę i czarne spodnie? A FFFFFFFUUUUU.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Bardzo śmieszne!-krzykneła Chiyo by przyjaciel ja usłyszał. Był juz na korytarzu.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tak spieprzał, że aż się kurzyło.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Miku! Brałeś moje czarne spodnie?!&lt;br /&gt;-Eeeee...Tak! Sorry, są brudne.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nie chcę wiedzieć co w nich robił.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teruki zaczął się śmiać. Poszedł do swojego pokoju i założył inne spodnie. Rurki w czerwono-czarną kratę. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nie skomentuję wyboru.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obaj czekali na gości. Miku właśnie nasypywał chipsy do misek, Teruki po ubraniu spodni zaczął stawiac puszki piwa na stole. Było ich tyle żeby nie przegiąć z tym trunkiem.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bo jakże wysublimowanym alkoholem jest zwykły browar dla trzynastolatek. :C&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Chyba powinniśmy powiedzieć Bou i Chiyo że Takuya,Yu~ki i Kanon tez przyjdzie, co?&lt;br /&gt;- Noo,chyba tak...Bo będzie tak jak ostatnio.&lt;br /&gt;-No niezle sie wtedy posprzeczali!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ale nie wolno się kłócić z chorymi psychicznie! Bo Takuya, Yuki i Kanon to chyba jedna osoba.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio:&lt;br /&gt;Impreza u Miku i Terukiego.Chiyo spiewa. Bou gra na gitarze. Na swojej ukochanej gitarze.&lt;br /&gt;-Kanon, nie tańcz z tym piwem bo jeszce rozlejesz. Miku nie znosił plam na dywanie.&lt;br /&gt;-Spoko, nić sie nie stanie!-odpowiedział mu Kanon.&lt;br /&gt;Był kompletnie zalany. Tańczył, tańczył aż w końcu podknął się i cała zawartość puszki wylała się w strone mini-sceny.&lt;br /&gt;-MOJA GITARA!!!!-wrzasnął Bou.&lt;br /&gt;Reszty nie trzeba mówić&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To ile pojemności w Japonii mają puszki z piwem? Bo zdawało mi się, że około 300ml.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miku idze otworzyć. W Judaszu widzi dwie osoby. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zdrajce i Apostoła? Jacyś dziwnie uduchowieni ci Japończycy.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłopak szarpnął za klamke , robiąc gościom możliwośc wejścia do środka.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jakaż to łaska z jego strony...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przywitali sie i poszli wszyscy razem do salonu gdzie była mioni-scena. Na dywanie widac jeszce kilka plam z piwa.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Było z sokiem, czy po prostu nie umieją sprzątać?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teruki wstał tak samo jak Miku przywitał sie z gośćmi.&lt;br /&gt;-Wiecie co, może powinniśmy wam to wczesniej powiedzieć, ale...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;... spodziewamy się dziecka.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-O co chodzi?-spytał zdezorienowany Bou.&lt;br /&gt;Chiyo przygladała się rozmowie w milczeniu.&lt;br /&gt;Teruki popatrzył na Miku&lt;br /&gt;-Zaprosiliśmy kogos jeszcze...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;...przyjdzie za dziewięć miesięcy.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem to Teruki idzie otworzyć drzwi.&lt;br /&gt;Trójka słyszy rozmowę.&lt;br /&gt;-Hej, jest Bou i Chiyo?-spytał ktoś. Zdaje się że Yu~ki.&lt;br /&gt;-Jasne-odpowiedział im perkusista.&lt;br /&gt;Popatrzył na Kanona który szybko posmętniał.&lt;br /&gt;-Nie mart się, jakoś sie to potoczy!-powiedział do niego Takuya, niewinie się uśmiechając.&lt;br /&gt;-Zobaczymy-odburknął basista.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zaczną się bić?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PO tej rozmowie cała czwórka skierowała się do salonu. Bou usłyszał że zbliża się m.in. Kanon. Był wściekły. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Anoo... jakby było SLD, to może byłby szczęśliwy.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  -I się zacznie!! - oznajmiła Chiyo.-Trochę optymizmu!- Miku zrobił minę która robawiła wszystkich do łez. O dziwo, nawet Bou. Teruki, Takuya, Yu~ki i Kanon weszli do salonu. Gdy zobaczyli ze wszycy śmieja się z Bóg wie czego dołączyli do nich. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Aż chciałabym poprosić o numer do ich dilera. xD&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ey czopy, z czego sie śmiejemy!?- Yu~ki nie przestawał sie śmiać.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Właśnie odpowiedziałeś na własne pytanie!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Z tego!!- MIku zrobił jeszce raz tą swoja minę. Tym razem cała siódemka wylądowała na podłodze.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bo amunicja jest takim zabawnym tematem...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ty, Bou gniewasz sie jeszce na mnie?-spytał przez śmiech Kanon.&lt;br /&gt;-A wyglądam??!!-wybuchnął śmiechem, tym razem Bou.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To jak był obrażony miał na czole wytatuowany wielki czerwony napis „FOCH”, czy co?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Dobra, chyba powinniśmy wstac z tej podłogi- zawołał Takuya.&lt;br /&gt;-Dlaczego?-zaśmiała się Chiyo.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- Bo jeszcze wybaczymy całemu światu.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Bo nam jest zamotnie na kanapie!!!-krzykneli Yu~ki i Takuya,którze przed chilą wskoczyli na wyszej wymienipony mebel (xD) &lt;br /&gt;&lt;b&gt;zromota... o.O&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-No już wstajemy!-Miku pomógł wstac Bou, Bou Chiyo, Chiyo Kanonowi, Kanon Terukiemu i tak wszyscy znależli się na jednej kanapie.  &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dziadek za rzepkę, babcia za dziadka, wnuczek za babcię... To chyba nie to. :D&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ała!- krzyknął Yu~ki. Spadł z kanapy, Bou na niego.&lt;br /&gt;-Sory no ,Chiyo mnie zepchneła!- popatrzył się łobuzersko w stronę dziewczyny.&lt;br /&gt;-Wcale nie!- dziewczyna udaję focha (xD)&lt;br /&gt;-Dobra koniec tych wygłópów! Zaczynamy Impreze!!- wrzasnął na cały głos Kanon.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pierdolnięciem!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na mini-scene wskoczył Bou, Miku i Teruki. Dopadli instrumentów i zaczeła sie jazda. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Chyba na Guitar Hero. :D&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piwo zostało wychlane po godzinie ,więc Takuya musiał iśc po więcej. Jak wrócił zamienił się z Bou na scenie. Po trzech cztrerech godzinach tylko Chiyo i Yu~ki byli trzeżwi. Choć niewiele im brakowało.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A ja się pytam gdzie byli rodzice?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Blondie suwaj dupsko z fotela!- mamrotał Miku.&lt;br /&gt;-Sory, kochana nie tym razem-palnął Bou po czym spodł z fotela. Co za ironia xD!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I mistrz drugiego planu od razu.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miku rzucił sie na fotel po czym spoadł na Bou. Kanon spał napodłodze całkiem zalany. Teruki tak samo. Chiyo siedziała na kanapie, koło niej Yu~ki z głową Takuyi na kolanach.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;No to syto było...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ty, daj pozyczyć te kawaii~skie okularki!-jękneła Chiyo.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dobijcie mnie...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przymierzyła. Włożyła jeszce puchatą poduszke na głowę ( leżała na kanapie)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I najlepiej jej nie zdejmuj.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ohayo! Jestem Yu~ki, keyboardzista An Cafe! W tym momencie łóżeczko dla mojego przyjacielka Takuyi!- zaczeła sie wygłópiać.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Właśnie „wygłópiać”...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Yu~ki wybuchnął śmiechem. Śmiał się tak głosno że obudził Takuye. Ten wstał zkolan Yu~kiego i rozglądnął się dookoła.&lt;br /&gt;-Kobieto, wyglądasz jak Yu~ki!!- wybuchnął śmiechem.&lt;br /&gt;Teraz śmiała się juz cała trójka.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Poważnie, Dajcie mi namiary na ich dilera. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym momencie Teruki wstał, ciągnąc za soba Kanona. &lt;br /&gt;-Z czego sie brechtacie?- spytał zamulony.&lt;br /&gt;-Z tego!-pokazał Yu~ki na Chyio. ta jego widok zrobił azeza i wystawiła język. Kanon znowu znalazł się na podłodze. ty mrazem ze śmiechu.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Śmieją się razem zgodnie jak w miasteczku Pleasentville przed kolorową rewolucją. To nie jest fajne.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Złaź ze mnie, czopie!!- usłszli krzyk. Bou nie mógł się wydostac spod Miku, co wywołało jeszce większe napady śmiechu.&lt;br /&gt;Miku wstał i popatrzył się na wszystkich. Nie rozumiał co się stało. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;To jest nas dwoje. :D&lt;br /&gt;*Chociaż nie jestem zadowolona z &lt;a href=”http://c.wrzuta.pl/wi15176/4f1d18c4001b549248f771bd/0/an%20cafe%20miku”&gt;takiego&lt;/a&gt; towarzystwa *&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezu! Moja głowa! pomyślał Miku dopiero co się budząc.-Niezła była wczoraj impreza!-wycedził. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jak na gimnazjum... Nie, wait! Nawet tam miałam lepsze.(co powodem do dumy nie jest)&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zadzownił telefon.&lt;br /&gt;-Teruki! Rusz ten zad i odbierz! Mi jeszcze głowa napierdziela po wczorajszym!!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Do aŁtorki: co Ty wiesz, dzieciaku...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cisza.&lt;br /&gt;-Teruki, jasna cholera! &lt;br /&gt;Znowu cisza.&lt;br /&gt;Musiał zejść na dół i odebrać.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Aż korona mu z głowy spadła...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Halo?!-spytał lekko wkurzony.&lt;br /&gt;-No cześc chyba wiesz kto mówi ^^!! -odezwał się głos w telefonie.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Schizia? Z resztą Japońce to zdolny naród nawet potrafią emotikonami rozmawiać! o.O&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Kużwa, Teruki !-powstrzymał sie-Gdzie jestes do cholery?!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zdradza cię!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-A wyskoczyliśmy  na soczek żeby kaca złagodzić -słychać śmiechy w słuchawce.&lt;br /&gt;-I mnie nie zaprosiliście! Uważaj bo strzele focha!- powiedział na półpoważnie Miku.&lt;br /&gt;-No nie gniewaj sie juz na nas!- usłyszał głos Chiyo-Spałeś jak niemowlak i nie mieliśy serca cię budzić!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ale pieluchy zmieniliśmy!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Własnie nie gniewaj się za to-dorzucił inny głos. Zdaje się że Kanona.- Przyniesiemy ci na wynos^^ Pomarańczowy!! Idziemy już do ciebie!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To kto jest bardziej zacofany? Ja jak chcę soku to idę do sklepu... *co jest?*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Oooo! Super! Tylko z tym sokiem się pośpieszcie!xD&lt;br /&gt;-Taaa! Już biegniemy-dorzucił Takuya.&lt;br /&gt;-Mam nadzieję -powiedział rozbawiony Miku.&lt;br /&gt;-To widzimy się na 15 minut!!- wykrzyczeli Bou i Yu~ki. Salwy śiechu. Koniec rozmowy.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Serio chciałabym wiedzieć co oni biorą. Ewentualnie co ich tak śmieszy.&lt;br /&gt;*Nie ma takiego bicia!*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miku biegnie na górę ubrać się.&lt;br /&gt;Wbiegł do pokoju, i jednym ruchem otworzył szafę. Wygrzebał jakieś rurki w czarno-czerwoną kratę, Na nich miał łańcuch przywieszony przy kieszeniach. Różową bluzkę z emotkionem Nyappy! na piersi i fioletowe trampki.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To on ma stopy na klacie? I tak oto odhaczamy opis stroju. *na stronie* I beznadziejny gust aŁtorki. Czerwone z różowym? v.v&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy się ubrał zbiegł na dól. Wsadził ust kawałek kanapki z sałatą i popił to jeszcze ciepłą herbatą. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czy on ma anoreksję?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po takim jakże "pożywnym" śniadaniu nasypał do miski chipsy które zostały po imprezie.&lt;br /&gt;Kiedy nalewał coca-colę do szklanek&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czy oni mają pięć lat i nie potrafią ręką znaleźć własnych tyłków?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szybko skończył prace i poszedł otworzyć. Bou i Chiyo robili głópie miny do "Judasza". Miku otworzył.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ale Judasz ma beznadziejną robotę. Poza tym w Japonii używają wideodomofonów, heeeej!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Nareszcie! Juz nie mogłem się was doczekać!-uśmiechnął się głópio.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czy to jest powaga, czy to jest prowokacja?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;I tym filozoficznym pytaniem zakończymy tą część analizy. : )&lt;br /&gt;BTW. analizując TO COŚ odkryłam u siebie syndrom Perry'ego Coxa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3778261107998160999-5682230017475247111?l=analizy-dattebayo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/feeds/5682230017475247111/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3778261107998160999&amp;postID=5682230017475247111&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/5682230017475247111'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/5682230017475247111'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/2010/09/comeback-czyli-japonski-przemys.html' title='Comeback! czyli Japoński przemysł muzyczny okiem doświadczonej Trzynastki. 1/4'/><author><name>Analizy Dattebayo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06441441437589755087</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_FddBr6gDt4I/ScLLV8CUAuI/AAAAAAAAAAM/y_A6189jtBc/S220/1fuji.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778261107998160999.post-2785746107079612051</id><published>2009-09-24T13:38:00.000-07:00</published><updated>2009-09-24T13:45:23.642-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NaruSasu i językoznawstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='yaoi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Naruto'/><title type='text'>NaruSasu i językoznawstwo. 1/3</title><content type='html'>Nie każcie mi się tłumaczyć dlaczego tyle czasu nie było analiz. Po pewnej lidze wydarzań miałam nie robić analizy tego oPka, ale wiecie jak to mówią: „nigdy nie mów nigdy”. Kasia pragnie pozdrowić Mrohnego, Kluskę Śląską(ale zawiało nepotyzmem. xD), Gilrainę i autorkę opka – Agii-chan. Dziękuję za wsparcie i za waszą miłość i w ogóle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życie jest jak niezmierna toń wiecznie czarnego morza. Kryjące w swym wnętrzu tysiące sekretów, kusi każdego człowieka. Prawdziwy odcień czarnego morza ujrzysz dopiero wtedy, gdy się w nim utopisz. Tylko wówczas będziesz wiedział, że głębia iskrzy się tęczą, której nigdy już nie dotkniesz.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ała, początek blogaska i już spotykamy muzy aŁtorek: Mrhoock i Cierpienie.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam tylko, że wtedy padało. Dzień zapowiadał się nie miło, a Hokage polecił nam kolejną misję. Sakura powoli zaczynała wątpić, lecz nie ja.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A ja już zwątpiłam.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam zastanawiałem się, po co to wszystko?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To ja miałam podobnie jak skończyłam osiemnaście lat.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam tylko, że wtedy zapadła grobowa cisza. Ciemny las przysłaniał smukłą postać mojego „przyjaciela”.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Po tylu analizach to będzie dziwne, iż mamskojarzenia?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przykład aŁtorkowej poezyi:&lt;/b&gt;Zgrabny ruch, blask ostrza, świst broni...&lt;&gt; do której nijam ma się następne zdanie&lt;/b&gt;Bezgłośnie rozdeptywana rosa po porannym deszczu.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;O bezgłosy święty Lolu...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Mrohny: rozdeptywana rosa? Majgad, niemal słyszę płaczące matki-rosy &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam tylko, że wtedy spadłem z Nim, z urwiska. Chidori, błyskawica wyzwalająca się z ciała kruczowłosego, raziła niemiłosiernie. Jeden krótki krzyk, zimno, ciepło, ból w okolicy żeber, przeciągły jęk Sasuke.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I ja mam uwierzyć, że to scena walki?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;na początku myślałem ,że to seks.  a Ty mnie uświadamiasz... &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciężki oddech nie dawał ulgi zranionym, prawie rozmiażdżonym płucom i znękanemu organizmowi.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To czym ok kutrzygwiazdki oddychał? Wbudowanym płucosercem?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wdech, wydech, wdech, wydech, wdech...słodka agonia przy każdym, najdrobniejszym ruchu.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zaraz powiem coś konstruktywnego. *szaleńczy śmiech* Nie mogę, Przerwa-Tetmajer tutaj wysiada. *co jest?*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;[najbardziej boli mnie to, że przeżywam to samo z innego powodu.]&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam tylko, że wtedy Ktoś do mnie mówił. Kłótnia, wrzaski tak głośne, kroki tak głośnie...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I nawet słońce świeciło za głośno. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuły dotyk koło skroni, słowa, których znaczenia nie rozumiałem,zaćmiony umysł, zaćmiona świadomość, do której dochodziły co rusz delikatne podmuchy faktów.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A gdzieś w oddali zaszczekał pudel...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam tylko, że wtedy słońce oplotło moją piekącą twarz.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;[obrazek jaki zobaczyłam w swej wyobrażani pozostawię dla siebie]&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam tylko, że wtedy całą Konoha otaczał mocny, dławiący zapach Krokusów, kwiatów z natury gardzących uczuciami i światem dookoła, oraz niemniej wyraźna woń Wrzosów , samotników, wyrażających przechodniom swój podziw, dla kolejnych mijających dni.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Od kiedy z Naruto taki florysta-romantyk?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtedy, Dzisiaj, Teraz...nie wiem dalej, skąd tak naprawdę poczułem cudowny aromat roślin. Czy to był sen? Czy też jawa? Czy zwyczajna prawda? Rzeczywistość?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A to jest tylko oPko.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtedy byłem pewny jednego: Złowieszcze przesłanie, które oddawały subtelne,zielone istoty,miało mnie boleśnie przytłoczyć, już następnego dnia zniszczyć najśmielsze marzenia.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Odstaw prochy albo zmień dealera.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze co usłyszałem po tak uciążliwej ciszy umysłu, było mocne bębnienie kropli wody o szklaną powierzchnię okna.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*facepalm*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybudziwszy się z omdlenia, próbowałem odnaleźć się w owej sytuacji.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To „owej ” to taka zmyłka, że och-mam-lat-piętnaście-ale-jestem-taka-wyedukowana., powtarzam zmyłka.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam nie wiedziałem, czy moje oczy są otwarte czy zamknięte. Lekko przesunąłem głowę w prawo. Nagle straszliwy ból przeszył mi głowę, zaczynając od potylicy, a na skroniach kończąc. Sapnąłem z bólu, próbując nie poruszać się już ani razu więcej. Wtem coś koło mnie poruszyło się szybko, jakby nierealnie. Dokładnie tak, ze nie byłem pewny czy to było na prawdę, czy tylko mi się zdawało. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nie wiem co bardziej mnie zadziwia: słowo „potylica” użyte w takim tekście, czy niezidentyfikowany obiekt latający po sali szpitalnej Naruto.&lt;br /&gt;[to był shuriken, po prostu chcieli się pozbyć chwasta!]&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oddychałem ciężko i głośno, wypełniając pokój swego rodzaju harmonią, muzyką, łączącą się z szumem deszczu.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*zapala zapalniczkę i macha nią w rytm oddechu Narutosława*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałem coś powiedzieć, ale kiedy tylko otworzyłem usta, ból ponowił się ze zdwojoną siłą. Znowu sapnięcie, przesycone moją męką.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Taką męką, że św. Szczepan to przy Naruto zwykły leszcz.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Naruto...?- usłyszałem cichy głos. Zdawał się być pełny cierpienia, bólu, współczucia, jednakże nie tracił z tego wszystkiego ostrego i typowo mrocznego akcentu, który tak mocno wbił mi się w mózg kilka lat temu...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Głos Sasia mroczny? Chyba z wiemy jakiej strony.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- S..ke..&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Głodnych nakarmić, czy spragnionych napoić?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłopak zabrał rękę, odsuną się.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;ONE odsuną i to jeszcze w czasie teraźniejszym! A ON odsunął!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czułem, jak powietrze dookoła nas zadrżało, przemieszczał się...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To ile on ważył.&lt;br /&gt;[powietrze zadrżało, mrrau!]&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Naruto, nawet nie wiesz jak się bałem...Ja...Ja mam już dość, w ostateczności już zabiłem ich wszystkich, już nie chce wiesz? Zostanę tu z wami tylko proszę powiedz, ze nic ci nie jest...błagam...ja sam nie wiem...Dlaczego to mówię, ale wtedy... To straszne nie chce tego wspominać... Tak się bałem, ale teraz jest dobrze...Bo jest dobrze...prawda?...-mówił szybko i cicho, ale ku memu zdziwieniu wszystko słyszałem. Chociaż łaził w tę i z powrotem miałem wrażenie, że jest koło mnie i prowadzi ten swój smutny, niezrozumiały monolog.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ale cięcia się nie słyszał.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Heh, a myślałem, że Uchiha nie mówią więcej niż 2 słowa i mruknięcie w swej wypowiedzi...poza tym zawsze są tacy dumni...Chyba to nie on...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Albo podstawiony przez iluminacki spisek pozorant.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagle coś znowu znalazło się przy mnie, nie był to chłopak ten stał chyba koło bębniącego okna, bo drażniący stuk lekko się stłumił...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Stuk? Czy tam był House?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Słyszysz mnie?...- zapytał dźwięczny, kobiecy głos. Niespodziewanie poczułem ostry zapach wanilii, fiołków i alkoholu...kilku innych chemikaliów. Zimna dłoń przejechała po mojej twarzy, dążąc po szyi, obojczykach, torsie...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Schodząc coraz niżej i niżej...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Sakura, Co z nim jest?!- prawie krzyknął mężczyzna, a smukła ręka z prędkością światła opuściła moje ciało&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To seksu nie będzie? Anię dopadła grypa. *co jest?*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Mówiłam ci, to był szok...Dobrze, ze wybudził się po tym miesiącu- rzekła lekko przygnębiona, jakby z nutką gniewu i zmieszania.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I jeszcze z delikatnym akcencikiem zmieszania.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyżby podobało jej się dotykanie mnie? To jakieś porąbane...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;O tak! Jak całe opko zresztą.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CHWILA! Miesiąc?! Spałem cały miesiąc...nic dziwnego, ze takie wszystko sztywne i głośne...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*parsk* Szczególnie, że na jego zębach można już wygrać VI Symfonię Beethovena&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Gówno mnie obchodzi czy szok, czy alergia, czy co...Powiedz jak on się ma? Czy...nie...KIEDY z tego wyjdzie? KIEDY wylezie z tego szpitalnego burdelu!?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jak nie patrzeć dobre podsumowanie NFZ. Gwoli ścisłości to mówi się 'agencja towarzyska' nie 'burdel'&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie podnoś głosu! Poza tym nie obrażaj mojego miejsca pracy...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bo związki zawodowe dobiorą ci się do dupy.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłem prawie pewny, ze ścisnęła w tym momencie pięści i szykowała się do ewentualnego ataku na kruczowłosego chłopaka.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zwierzęta zamiast włosów? Konkurencja dla Gorgon!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten podszedł szybkim krokiem i lekko dotknął mojego obolałego przedramienia. Zaczynało mnie to wkurzać!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To co ja mam powiedzieć o sobie?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem gdzie jestem, no teraz już wiem...Nie wiem na cholerę i w ogóle po jakiego?! Co się stało, ze spałem miesiąc?! Przecież to nie tak powinno się odbyć. Kyuubi powinien mi to wszystko zatentegować przez góra tydzień, no dwa! Ale miesiąc?!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A to lisek chytrusek!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sasuke wciąż dotykając mojej ręki nachylił się do mnie tak, ze czułem podmuch jego oddechu na swoim czole...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;O ma~mo! Zaczyna się robić gorąco idę po popcorn.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Naruto...Odezwij się...Powiedz coś do mnie!- mówił spokojnie, ale z obawą&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Taa cud, że w ogóle mówił,&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No nie poddawaj się! Tylko jedno słowo...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A może być więcej: *chrząka* „Pokonam dziś siebie, pokonam sibie udowodnię, że mkożna lep--” Ale tym jabłkiem to mogliście nie rzucać!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zebrałem mój cały gniew w jednym punkcie kulminacyjnym i w końcu odezwałem się do tego debila...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- Gdzie moje BRAVO z zestawem EMO? - zapiszczał&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Spier...dalaj...gnoj...ku&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ubogi masz słownik chłopcze.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ty powalony...-charkną Uchiha nieźle wkurzony, za to Sakura przytuliła się do mnie mocno, co zaowocowało głośnym jękiem bólu.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To Sakurcia nie kocha już Sasia? I jest bardziej S, a Naruto wykazuje skłonności M? Słodko!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtem zdałem sobie sprawę, że Sakurcia nieświadomie wbija w mój tors swoje cudowne piersi. Myśląc o tym zmieszałem się nieco i zarumieniłem.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;WIEDZIAŁAM!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Boże Naruto, ale nam napędziłeś strachu, wtedy na tym urwisku...-powiedziała z ulgą i przysiadła na łóżku. Zauważyłem, ze materac po drugiej stronie też się ugiął. Nie wiem dlaczego, ale nie byłem szczęśliwy, mimo, że mówili o tym wszystkim tak poważnie i z wyraźnym przejęciem, mnie jakoś nic nie ruszało. Wtem przypomniałem sobie o kilku istotnych faktach...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mój tatuś nie żyje, a przed śmiercią zapieczętował we mnie straszliwego demona, który terroryzował wioskę, której był &lt;s&gt;sołtysem&lt;/s&gt; Hokage. Masz wymówkę!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Sakura...Urwisko...Co wtedy...?- zapytałem cicho. Z radością stwierdziłem, ze przeraźliwa migrena poszła w niepamięć.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Za to zaczął widzieć dźwięki.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pokoju zapadła nagła cisza. Nie wiem czemu, ale miałem wrażenie, ze dwójka wymienia między sobą porozumiewawcze spojrzenia. Ponownie hałas bębniącego deszczu zaszumiał mi w głowie. Strasznie irytujące, ulewa musiała być przednia skoro tak mocno waliło w szkło.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Szczególnie po tym jak dwa Stratusy wypiły za dużo.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Znowu ciepła dłoń na moim przedramieniu, tym razem przejechała lekko w dół i uścisnęła moje obolałe wciąż palce.&lt;br /&gt;Aż tak źle...?-prychnąłem&lt;br /&gt;- Uchiha...okazu...jący...ża..l...-wysapałem z uśmiechem na twarzy &lt;br /&gt;-Przestań Uzumaki...-warknął zrozpaczony. Dobra teraz to mi się w ogóle nie podoba! Takie zachowanie nie pasuje do Sasuke! To znaczy tylko jedno, Albo nie mam głowy &lt;br /&gt;&lt;b&gt;I jesteś w stanie robić za narratora tej wspaniałej opowieści? Mastah!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albo wywalili mnie z wioski...&lt;br /&gt;-Co...jest...Gadaj...pa..dalcu..- dodałem na osłodzenie poprzedniej wypowiedzi. Milczeli, oboje. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;mpreg? *nadzieja w głosie*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakie to wkurzające! Złe wieści przekazuje się raz dwa, trochę bólu, zawodu itp., potem wyciera się łzy i z miną  wszystko ok.  idzie się dalej przez życie nie?...Ja tak przynajmniej robię...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;O MÓJ BOŻE! Kanon!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słyszałem jak drzwi cichuteńko stuknęły, a kruczowłosy spiął się lekko. Chyba dziewczyna wyszła, zwalając całą sprawę na Uchiha...&lt;br /&gt;-Jesteśmy sami...-powiedział jakby do siebie. Prychnąłem z dezaprobatą.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nie piernicz tylko bierz się za to co musisz.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Powiedz...-zajęczałem bezgłośnie, na co mocniej ścisnął moje palce. Czułem jak pochyla się nade mną, po chwili wraca do poprzedniej pozycji. Uniósł mą dłoń w górę i położył na czymś szorstkim i nierównym.&lt;br /&gt;-Czujesz to...?-&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Myślimy o  &lt;a href:”http://www.youtube.com/watch?v=XOf_Nn6oX28&amp;feature=related”&gt;tym&lt;/a&gt; samym?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-...Jest na twoich oczach...&lt;br /&gt;Zamarłem. Nigdy jeszcze nie miałem bandażowanych oczu, zawsze jak głowę to głowę, inne części ciała także, ale żeby oczy?...Coś zdecydowanie było tu nie tak. Moje ciało zadrżało, a w tym samym momencie w mojej głowie rozbłysło jasne światło.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ke?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; -Pamiętasz naszą walkę?...Jak spadliśmy z urwiska...Byłeś prawie cały zasmolony...ale oddychałeś. Najgorszy był widok...-zatrzymał się i ponownie uścisnął mi dłoń- ...Uzumaki...Ja...Twoje oczy...Nigdy mi tego nie wybaczysz prawda? Nawet jeśli spełnię twoje marzenie, jeśli spełnię marzenie Sakury? Jeśli wrócę do Konoha?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I się wyjaśniło! Sakura jest yaoistką! CDN&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3778261107998160999-2785746107079612051?l=analizy-dattebayo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/feeds/2785746107079612051/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3778261107998160999&amp;postID=2785746107079612051&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/2785746107079612051'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/2785746107079612051'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/2009/09/narusasu-i-jezykoznawstwo-13.html' title='NaruSasu i językoznawstwo. 1/3'/><author><name>Analizy Dattebayo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06441441437589755087</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_FddBr6gDt4I/ScLLV8CUAuI/AAAAAAAAAAM/y_A6189jtBc/S220/1fuji.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778261107998160999.post-1427977635959479919</id><published>2009-05-04T06:46:00.000-07:00</published><updated>2009-05-04T07:04:03.852-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Twilight'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wampiry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Eyeshield 21'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pimp My VampireRide - Twilight wannabe edition.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='BlackBlood Brothers'/><title type='text'>Pimp My VampireRide - Twilight wannabe edition.</title><content type='html'>Ja to mam szczęście. Jestem w trakcie czytania megamrocznej biblii nastolatek. (Po polsku zaczyna się na "Z", a po angielsku na "T"). O oto jest jak w tytule opowieść o wampirach, futbolistach amerykańskich(ale tylko w planach, bo w spisie postaci są a w opku - nie.). Wesoły miks.&lt;br /&gt;Mój słuszny brat(o ironio!) Mrochny wspiera duchowo ta analizę. Za co serdecznie dziękuję.   Blogasek znajdziemy &lt;a href="http://mao-devil-bats.blog.onet.pl/"&gt;TU.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-No to idę! - krzyknęłam do sióstr Agaty i Edyty. Szłam na przystanek razem z Ewą i Natalą w ciszy. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A gdzie powitanie z wysublimowanym buziaczkiem?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Cześć! - powiedziałam do Asi. Po chwili doszła Kia i Eryk - moje kuzynostwo. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;No mnożą się i wyskakują jak króliki.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Hej! - krzyknęła Kia, po chwili dodała -Mamy z czegoś sprawdziany?&lt;br /&gt;-Tak, z chemii - odpowiedziała Asia.&lt;br /&gt;-Ha! Nic nie umiem! - zaśmiała się Kia -Ej, Mao, a ty umiesz? - zapytała&lt;br /&gt;-Nie - odpowiedziałam&lt;br /&gt;-No to żółwik! &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Marysia ma wyjebane na edukację? Było. Marysia olewa sprawdziany? Było. Marysia nie umie? Tego jeszcze nie było!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie podjechał autobus, wsiadamy i słyszymy głupi głos opiekunki&lt;br /&gt;- A wy się nie uczycie? &lt;br /&gt;&lt;b&gt;- My tylko zwiedzamy.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opiekunka ma na imię Zofia, ale mówię na nią Zocha. Jest upierdliwa, podsłuchuje, plotkuje i nie grzeszy inteligencją. &lt;br /&gt;&lt;b&gt; Chodzący pudelek.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kierowca to jej mąż. Ma wielkie gogle i mówię na niego Mucha, ale tak żeby nie słyszał. Jest przewrażliwiony na to słowo. Jeżeli ktoś tak na niego powie to jak spotka na drodze tą osobę to by ją przejechał... W każdym razie pasuję do siebie xD &lt;br /&gt;&lt;b&gt;*myśli* *myśli* To ja pójdę po wieniec dla Logiki...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W autobusie jest tłok, ponieważ siedzimy po trzech na dwóch siedzeniach, bo wójt nie chce dać drugiego autobusu, a jeździmy z podstawówką... &lt;br /&gt;&lt;b&gt;To opko na podstawie anime czy „Rancza”?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-No raczej nic ciekawego... oprócz tego, że dzieciaki zaczęły dyskutować... - powiedziała Malwina,(...)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*nuci* „Duże dzieci to nie igraszka...”&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Malwina jeździła po nich jak gówna po asfalcie i w końcu się uspokoiły. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;*krztusi się wodą* Na miejscu Malwiny bym się nie cieszyła z tego porównania. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ach... Coś mi się zdaje, że trzeba będzie zrobić listę, pt. "Najmądrzejszy na Wsi" - powiedziałam. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;I byś wygrała. Natomiast rankingu „Najmądrzejszy &lt;u&gt;we&lt;/u&gt; Wsi ” to raczej nie. XD&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Jak mnie Plastuś wkurzy to mu nogi z dupy powyrywam! - krzyknęła Malwina &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Szkoda, że ja tak nie mogę powiedzieć o Raskolnikowie...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Wierz, że Plastuś to Plastuś. Po pierwsze to na bank cie wkurzy, po drugie to nogi sobie dorobi, bo ma plasteliny pod dostatkiem... - odpowiedziała Kinga&lt;br /&gt;-To urwij mu głowę i nasraj do szyi - palnęłam pierwsze co mi na myśl wpadło...&lt;br /&gt;-Ty, Mao ma nowy tekst! - błysła Malwina&lt;br /&gt;-No jasne, że tak. Mao pobija rekordy w nowych tekstach! Wszystkich ugasi! - dodała Kinga &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tja... Jej teksty są lepsze od tych z basha i demotywatorów. Ach Marysiu!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-o nie, nie - zaprzeczyłam - Plastusia nie ugaszę, bo gówno się nie pali...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wyobraźcie sobie że TU znajduje się komentarz. *facepalm*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ty powinnaś zostać naukowcem! - powiedziałam&lt;br /&gt;-No, dostałabyś Nobla! - dodała Malwina&lt;br /&gt;-Ta, chyba Jobla - powiedziała Kinga pukając nas po głowach. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;O... Autoanaliza-chcemy-być-zabawni. FAIL.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doszłyśmy do szkoły, przebrałyśmy buty &lt;b&gt;w stroje ninja, strój Nike, strój Adama.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Chciałam zgłosić nieprzygotowanie do lekcji&lt;br /&gt;-Nie ma takiej potrzeby - odpowiedziała. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;W końcu to Mary! (Chyba pora zainwestować w bobra co zna tysiąc bitów.)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spojrzałam na nią zdziwiona. Potem dodała&lt;br /&gt;-Masz iść do pani dyrektor, tam ktoś do ciebie przyszedł.&lt;br /&gt;-Ktoś do Mnie przyszedł? - zapytałam jeszcze bardziej zdziwiona. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tak i oferuje bardzo ładne kaftany.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Tak, idź już, bo będzie się niecierpliwić - powiedziała, po czym szłam do drzwi kiedy dodała&lt;br /&gt;-Spakuj się, bo coś mi się zdaje, że nie wrócisz na tą lekcje. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Phi, typowe. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede mną siedział młody chłopak o rudych włosach i czerwonych oczach, ze złotymi kolczykami w uszacz i miłym wyrazem twarzy. Gdzieś go już widziałam, ale nie pamiętam kiedy. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Może wtedy &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=SmPsKz8CPaM"&gt;?&lt;/a&gt; No, co wiosna?*kradnie kluskowe cojest?*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lilia - tak nazywano mnie gdy na 3 dni zaginęłam w nieznanych okolicznościach... Sama nie wiem jak znalazłam się w domu. Nie chciałam o tym rozpamiętywać, ale kiedy tylko on mi o tym przypomniał, w głowie kłębiło mi się wiele pytań. Może on coś wie? Czego chce? Po co w ogóle tu przyszedł? &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Oddać to co zabrał? &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Mao, przedstawiam ci Zelmana Clock`a. Chyba wiesz kim jest? - powiedziała pani dyrektor &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dyrektorka też była w to zamieszana?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Wybaczcie, ale muszę was na chwilę zostawić samych. Mam pilny telefon - powiedziała i wyszła. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Już nie tylko Hogwart. Polskie szkoły także zarabiają na becikowym!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedziałam zamurowana. Nie wiedziałam co robić... Przede mną siedział Czarno-krwisty - tak mówiono na wampiry czystej i szlachetnej krwi posiadające jakieś nadprzyrodzone zdolności. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;W dzisiejszych czasach... Gdzie Edward? *panika w głosie*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;On był jednym z nich. Jednym z tych, którzy przeżyli i zasłużyli sobie odwagą, a za pomoc ludziom w zwycięstwie wojny. Wojna była ścisłą tajemnicą światową. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tak ścisłą, że nawet uczniowie na polskim zadupiu u nim wiedzą.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wampiry, które przeżyły, a przeżyły tylko 3, zostały wynagrodzone własnym Kodeksem Prawnym. W tym kodeksie Czarno-krwiści mają prawo do wszystkiego. Mogą bezkarnie kogoś zabić... &lt;b&gt;na przykład teściową.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie czemu ja to wiem? &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Lepiej się chemii ucz, a nie o wojnach wampirów!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-To... - wydałam z siebie głos.&lt;br /&gt;-Tak?- zapytał&lt;br /&gt;-Ty... Czy to ty 2 lata temu mnie uratowałeś? - zapytałam drżącym głosem.&lt;br /&gt;-Tak - odpowiedział i uśmiechnął się.&lt;br /&gt;-Dziękuje...- powiedziałam&lt;br /&gt;-Nie ma za co siostrzyczko...&lt;br /&gt;-Eee? Siostrzyczko?- Przerwałam mu. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Takiego sposobu na dowiadywanie się o pokrewieństwie jeszcze nie widziałam. A widziałam sporo.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-No tak. Jesteśmy rodzeństwem z lini krwi...&lt;br /&gt;-Co? &lt;br /&gt;-Jesteś Czarno-krwistą Księżniczką i przyszedłem po ciebie...&lt;br /&gt;-Haaa!? &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uaaa *ziewa*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtedy złapał mnie za nadgarstek i przyłożył do swojej twarzy. Otworzył buzie, z której wystawały 2 długie kły. 1 kieł wbił mi w nadgarstek. Wyjął i z rany płynęła czarna krew. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dżuma!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak? Przecież...&lt;br /&gt;-Masz 2 układy krwionośne. Jeden główny i jeden dołączony do niego, ten z czarną krwią...- powiedział przerywając mi.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I jeszcze nie umarła na nadciśnienie?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ale jak czarną krew?- spytałam&lt;br /&gt;-W tym układzie krwionośnym gromadzi się krew, którą wypiłaś. Daje ci ona siłę, nadprzyrodzone zdolności, a także szybką regenerację ciała. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Chyba w drugą stronę. Nadal twierdzę, że to jest dżuma.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-A jak to się stało, że posiadam ten układ? - zapytałam &lt;br /&gt;-Prawdopodobnie ugryzł cie wampir Czarno-krwisty, który przewidział wojnę i bał się, że klan Czarno-krwistych wymarnie. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;I tym samym Ortografia poszła się... Utopić.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie stałaś się wampirem, bo cie zapieczętował na 10-lat - wytłumaczył mi Zelman&lt;br /&gt;-Skąd wiesz, że na 10 lat? - spytałam &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bo tak jest bardziej mhrocznie. No i nie zestarzejesz się za bardzo na nastoletnią wampirzycę.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-To jest najtrwalsza pieczęć Czarno-krwistych... &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tak to sobie tłumacz Zeluś. :&gt;&lt;/b&gt;\&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc jako Czarno-krwista jesteś moja siostrą. Nie wiadomo kiedy zostałaś dokładnie zapieczętowana więc będę się tobą opiekować, żebyś nikomu krzywdy nie zrobiła &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nie lepiej od razu jejzabić? *ostrzy kołek*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Jaką krzywdę? - spytałam&lt;br /&gt;-Jesteś nefrytową lilią... potrafisz wszystko krystalizować, dlatego nefrytowa, lilia bo jesteś Diclonius-em. Nie muszę ci tego tłumaczyć, co nie? &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wiecie co? Chyba związek „opowiadanie o wampirach” = „logika” nie istnieje.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zelman podziękował, złapał mnie za talię. Wyszliśmy z gabinetu i ruszyliśmy w stronę parkingu. Dopiero teraz zobaczyłam, że Zelman jest wyższy ode mnie o pół głowy. Na parkingu stał Lamborghini Diablo SV. Mój ulubiony samochód. Zakochałam się w nim gdy miałam 7 lat. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Blachara... To na pewno własny pomysł. Bo czuję fale „myslowe” Stephenie Meyer.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Podwozie podniosłeś czy mi się zdaje? - zapytałam&lt;br /&gt;-Tak, inaczej bym tu nie dojechał - zaśmiał się Zelman. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pimp My VampireRide - Twilight wannabe edition. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do mojego domu. Nie wiem czemu, ale mimo strachu czułam się przy nim bezpieczna. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bella tez tak miała i powstała na ten temat zjebana książka.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W domu była mama i tata. Rodzeństwo było w szkole. Zelman zaczął in tłumaczyć wszystko od deski do deski, a ja w tym czasie się pakowałam w walizki, które Zelman przywiózł ze sobą. Spakowałam się i zeszłam na dół z jedną lżejszą walizką.&lt;br /&gt;-Pomóc ci? - zapytał głupio&lt;br /&gt;-Raczej... - odpowiedziałam. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bo każdy rodzic puszcza swoje dziecko wszędzie z nowo poznanym wampirem. Z zaznaczeniem na wampirem.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaniósł do samochodu moje walizki gdy żegnałam się z rodzicami. Mama płakała i powiedziała:&lt;br /&gt;-Pamiętaj czego cie nauczyliśmy. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rozumiem, że to nie było „szanuj się” :D&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Będę pamiętać. Obiecuje - odparłam. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Każdy tak mówi.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszliśmy z domu, wsiedliśmy do mojego kochanego samochodu i pojechaliśmy.&lt;br /&gt;-Jak to zrobiłeś? - zapytałam&lt;br /&gt;-Co takiego? - odpowiedział zdziwiony&lt;br /&gt;-Jak przegadałeś moich rodziców?&lt;br /&gt;-Mam to coś - powiedział i uśmiechnął się. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A raczej cztery „cosie”. W szczęce.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już o nic go nie pytałam... &lt;br /&gt;&lt;b&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pora na Telesfora! O, przepraszam na Mary:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nazywamsię Mao Yoshiko. Od czasu przemiany byłam zwykłą 14-latką.Chodziłam dogimnazjum. byłam kłótliwa i nie lubiłam szkoły, a zwłaszczamojej...Wyżej macie moje "nieaktualne" zdjęcie;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak wyglądam po przemianie mimo tego nadal jestem dowcipna, mam poczucie humoru, cięty język i jak to ujęła moja była wychowawczyni? Atak!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pokemon, czy już wszystkie masz. *bezwstydneskojrzenianasłowoatak*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Mam na wszystko wytłumaczenie;)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Na swoją głupotę też?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Jestem także bardzo aktywna i nie potrafię usiedzieć 5 minut w jednym miejscy. pragnę zwiedzić świat, a najchętniej pojechałabym do Japonii.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Co tu się dziwić, że Japończycy nie lubią zagranicznych turystów, którzy tylko widzą w ich kraju samurajów i mangę i anime?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ulubione zajęcie: słuchanie muzyki, tańczenie, buszowanie w necie, robienie zdjęć i spanie do późna;P&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Martwi mnie ten „;P” na końcu *niemamskojarzeń*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ulubione rzeczy: samochód Lamborghini Diablo SV, &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Blachara...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;mroczne rzeczy tj.czachy,demony, wampiry, a także bluzka z napisem "In the name of God, impuresouls of the living dead shall be banished into eternal damnation,Amen", &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dlaczego mnie to nie dziwi?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;broń palną i kataną czyli samurajski miecz;D &lt;br /&gt;&lt;b&gt;C-co? Jak to się odmienia w mianowniku?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miejmy nadzieję, że ciąg dalszy nie nastąpi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A maturzystom życzymy połamania piór. :&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3778261107998160999-1427977635959479919?l=analizy-dattebayo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/feeds/1427977635959479919/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3778261107998160999&amp;postID=1427977635959479919&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/1427977635959479919'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/1427977635959479919'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/2009/05/pimp-my-vampireride-twilight-wannabe.html' title='Pimp My VampireRide - Twilight wannabe edition.'/><author><name>Analizy Dattebayo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06441441437589755087</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_FddBr6gDt4I/ScLLV8CUAuI/AAAAAAAAAAM/y_A6189jtBc/S220/1fuji.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778261107998160999.post-5581830377581245709</id><published>2009-03-19T15:28:00.000-07:00</published><updated>2009-03-19T15:41:02.247-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soul eater'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mamoru miyano'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Soul Eater + Ouran: KatEvowe obrony anime z Mamoru Miyano. .'/><title type='text'>Soul Eater + Ouran: KatEvowe obrony anime z Mamoru Miyano.  Part łan-slesz-tu.</title><content type='html'>&lt;b&gt;Helou, po długiej przerwie. Która była spowodowana... Niemocą Kat. Ale wracam do siebie. Analiza stara, tylko nie miałam jak i kiedy podręczyć Ourana. (Ale będzie!) No, to: Itadakimasu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A, niestety opko numer jeden umarło śmiercią czasową,a mądra inaczej Katusia usunęła linka z zakładek.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Soul! Soul! Gdzie ten kretyn się podziewa? Soul! Aaa! To prawda, że faceci są beznadziejni!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tylko ja mam wrażenie jakby to było wycięte z kiepskiego dramatu? oO &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Gdzie go tym razem wywiało? Tylko mi nie mówcie, że znowu do Blair-sama. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;I prognoza na następujące dni: prosimy uważać, gdyż zbliżają się wichury mogące wywiać człowieka do Blair-sama.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Buuu. Czemu ja nie mam biustu?! &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Albo mózgu? Chyba, że IQ jes proporcjonalne do rozmiaru miseczki stanika.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Stało się coś?- obok Maki stał nikt inny jak Soul. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;- Wiesz dlaczego nie mam biustu? – odpowiedziała zrozpaczona&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Był to chłopak niewielkiego wzrostu. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ale wielkiego ducha.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jego białe włosy upadały na czoło lekko przykryte opaską. Czerwone oczy przyglądały jej się ze zdziwieniem. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pewnie osiwiał i oczy mu poczerwieniały z traumy wystąpienia w tym oPku.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A usta wykrzywiły się w szelmowskim uśmiechu. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sze, sco? oO&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Um…Tutaj jesteś. Wszędzie cię szukałam- Maka-chan zażenowana odwróciła głowę w bok, aby chłopak nie widział wypieków na jej twarzy. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pewnie się bała, że zje jej bułeczki spod oczu i croissanta z ust.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maka była chudą dziewczyną, która miała już dość uwag na temat swojego biustu, albo raczej jego braku. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;To w końcu miała ten biust, czy nie?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za bardzo to nie miała się czym pochwalić, jednak mimo to była ładną dziewczyną. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;*rozgląda się* Kto?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jasne włosy zakrywały jej ramiona, a zielone oczy śmiały się figlarnie za każdym razem, gdy obok niej był Soul. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Właśnie wyobraziłam sobie oczy z ustami. *udaje, że się tnie*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Co się stało, że tak strasznie się wydzierałaś? Myślałem,że obdzierają ciebie ze skóry, czy coś w tym stylu- Soul podrapał się z tyłu głowy. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A Evans miał taką nadzieję... &gt;.&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ech. Czy ty kiedykolwiek przestaniesz się tak zachowywać.Dziewczyny są takie irytujące.&lt;br /&gt;Za tą swoją ‘’wspaniałą’’ uwagę chłopak dostał niezłe baty,czym się najwyraźniej nie przejął. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Masochista!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielka rana na czole, z której krew dosłownie sika była niczym, z poprzednimi, które dostał od Maki. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Eee? *szuka czarnych rzeczy na pogrzeb Logiki*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Znowu. Black Star robi gorsze rzeczy, a nie ma tak źle jak ja.&lt;br /&gt;-Bo ty nie jesteś Black Star'em kretynie- Maka spojrzała na niego jak na ostatnią ofiarę losu.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;1.Bo to Black Star jest mistrzem broni,a nie Tsubaki. 2. Gdy zagramaniczny wyraz kończy się na spółgłoskę nie dodajemy apostrofu. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagle zobaczyli biegnącego w ich stronę Kida, Syna Shinigami-sama. Zwiewał przed dwiema dziewczynami, &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tylko dwiema? A ja i Ik to kto? Duchy?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Yondaime: A rzesza fangirlsów?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...)które jak się okazało były jego bronią. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A ja już miałam nadzieję, że... No nieważne. &gt;D&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Aaaa! Gome ne! Nie moja wina, że nie mogę żyć z myślą, że nie macie symetrycznych cycków! &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czy on w takich przepadkach przypadkiem nie mdleje? O.O Kanonie, żyjesz?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sama nie potrafiła określić dlaczego. Coraz częściej jej myśli wędrowały do białowłosego partnera.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ale niestety nie wracały.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; I nie chodziło tu o jakieś zauroczenie, czy coś w tym stylu (tak bynajmniej sobie wmawiała). Lubiła go. To wszystko. Niestety sama nie potrafiła w to uwierzyć. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;*kopie grób Ś.P Logice*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-...Zgadzasz się?... Maka! Żyjesz? Maka!- Soul machał jej ręką przed oczami.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Już widzę w oczach Ik nadzieję, że jednak nie. :D&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Co? Co się stało? &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Motyw Maćka z Klanu? Jest.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;”Myśli” Maki o jej ojcu:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Denerwował ją. Nigdy nie próbowała tego ukryć. Uważała, że ojciec zachowuje się jak dziecko, które wciąż nie rozumie niektórych rzeczy. A dzisiejsze zachowanie tego dowodzi. No bo jaki normalny rodzic  wyskakuje z ukrycia , aby przestraszyć swoją córkę? Żaden. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A Kurosaki Isshin to jaki typ ojca? A co aŁtorka powie o ojcu Tamakiego Suou? Hę? Albo o Echizen Nanjirou?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym nienawidzi go za to co zrobił mamie. Wiecznie latał za innymi''laskami'' udając, że wszystko jest w porządku.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Niemożliwe! Spirit ma syndrom Lucjusza?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;. Mężczyzna, kiedy zauważył, że jego jedynaczka wykazuje nim (Soulem) zainteresowanie, postanowił zabawić się we swatkę. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Z tego wynika, że Spirit=Soul i próbuję się wyswatać z WŁASNĄ córką? Pozostawmy to pytanie bez odpowiedzi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz czas na ofijarę numer dewa. Który nadejdzie... kiedyś. &lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3778261107998160999-5581830377581245709?l=analizy-dattebayo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/feeds/5581830377581245709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3778261107998160999&amp;postID=5581830377581245709&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/5581830377581245709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/5581830377581245709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/2009/03/soul-eater-ouran-katevowe-obrony-anime.html' title='Soul Eater + Ouran: KatEvowe obrony anime z Mamoru Miyano.  Part łan-slesz-tu.'/><author><name>Analizy Dattebayo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06441441437589755087</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_FddBr6gDt4I/ScLLV8CUAuI/AAAAAAAAAAM/y_A6189jtBc/S220/1fuji.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778261107998160999.post-1402300123845135374</id><published>2009-01-14T13:17:00.000-08:00</published><updated>2009-01-14T14:03:24.900-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='repeta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mylog'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zamaskowany Naruciak i za dużo Jetixa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Naruto'/><title type='text'>REPETA: Naruto: Zamaskowany Naruciak i za dużo Jetixa. 1/3</title><content type='html'>Jako, że rocznica tego, a nie innego biznesu zbliża się bezczelnie,a ja w tym czasie będę opiekować się dziećmi nieprzetartego szlaku. Tak powtórki najlepszych analiz z myloga, które jakby nie patrzeć ciągle mnie śmieszą. I wcale nie musicie znać fandomu. Te analizy wszystko wyjaśniają. Albowiem moje pierwsze analizowanie pseudo-opka-shouneny miają to do siebie, że fabuła jest prosta jak budowa cepa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamaskowany Naruciak i za dużo Jetixa . 1/3&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witamy na kolejnej analizie. Dotyczy ona prawdziwego gwałtu na kanonie &amp;#8222;Naruto&amp;#8221;. Tym razem siłą sprowadziłam Naruto, bo musi się bronić. Poniżej dowiecie się dlaczego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adres opka : &lt;a href=" http://sensei-naruto.blog.onet.pl/ "&gt; http://sensei-naruto.blog.onet.pl/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;KatEv: Uzumaki! Durniu wyłaź mamy robotę![krzyczy zaglądając pod biurko]&lt;br /&gt;Naruto: A-ale, dlaczego ja? Musisz znowu się nade mną znęcać?&lt;br /&gt;K.E: Jakbyś zgadł.&gt;.&lt;&lt;br /&gt;N: Powiem Tsunade! Poskarżę się! To nawet porządna misja nie jest!&lt;br /&gt;K.E: Przecież wygrałam cię w karty![makao] A przywracanie sobie dobrego imienia nie uznasz za misję?&lt;br /&gt;N: [pod nosem] Ona jest gorsza od Tsunade.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynamy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dedykowane Forum Killerz. I Kishimoto-sensei. Bo tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ty nic nie warty,słaby śmieciu!!!-Tsunade nie mogła powstrzymać swojej wściekłości-Ten zwój zawierał wszystkie tajemnice wioski!Jak mogłeś dopuścić do jego kradzieży!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;KatEv: No właśnie jak mogłeś!&lt;br /&gt;N: że co Dattebayo?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie słuchał też Sasuke ,który z niego kpił.Wciąż słyszał słowa Piątej:" nic nie warty...slaby..śmieć"Wiedział ,że może zrobić tylko jedno żeby byl szanowany.W tej wiosce już nigdy nie będzie ale może w innej?...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;K.E: I może w innej znajdziesz brakujący przecinek.&lt;br /&gt;N: A co to ten przecinek dattebayo?&lt;br /&gt;K.E.: Taki znak interpunkcyjny zmora autorek.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Zapominasz z kim masz doczynienia Tsunade-wyszeptał i poprosił w duchu lisiego demona o czakrę.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;K.E.:[robi minę jak Mikołaj Kowalczyk(?) z KMN-u] Wiesz z kim tańczysz?&lt;br /&gt;N: Ale ja jej już nie używam i o nic nie proszę tego głupiego lisa!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Był teraz pod wpływem lisa.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;K.E: Naruto jakie to uczucie być pod wpływem lisa?&lt;br /&gt;N: Ja czytałem te twoje Newscośtam Nie znam tego Tomasza i nie kieruje moim życiem!&lt;br /&gt;K.E: Idioto ja tu o Kyuubim mówię!&lt;br /&gt;N: Nie wiem, nie pamiętam, ale potem strasznie boli.&lt;br /&gt;K.E.: Niemamskojarzeń, niemamskojarzeń&amp;#8230; &gt;.&lt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłopiec jednym ruchem odwiązał ochraniacz na czoło ze znakiem Konohy ,rzucił na ziemię i podeptal.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;N.[siedzi za KatEv nogi podkulone i palcem skrobie podłogę z zażenowania]&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Odchodzę-wrzasnął i pobiegł do okna.Rzucił jeszcze jedno spojrzenie Piątej i szepnął tak żeby tylko ona to słyszała.&lt;br /&gt;-Przysięgam,że wróce i cię zabije.&lt;br /&gt;Chciał już wyskoczyć przez okno ale zachaczył spodniami o biurko Hokage i zaczął lecieć na dół wrzeszcząc:&lt;br /&gt;-Dlaczego ja?Nawet dobrze uciec nie moge!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*Tego nie skomentujemy, KatEv leży na podłodze ze śmiechu, a Naruto bije głową i ścianę. Z krzykiem &amp;#8222;Naze, naze?&amp;#8221;*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Styl Naruto jutsu lotu!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;K.E.: A ja znam jutsu British Airways i się nie chwalę&amp;#8230;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;On sam miał już lat 20 i caly czas pnął się w górę.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;K.E. : Jak dzikie pnącze. Uzumaki, do cholery jak masz się bronić brudząc mi swoją krwią ścianę to lepiej żebyś spadał na plan Shippuudena!&lt;br /&gt;N.:Wreszcie...&lt;br /&gt;K.E: T-ty chyba jesteś masochistą![ Tym samym K.E została sama na placu boju, bo Naruto zemdlał ze szczęścia.]&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jego senseiem był sam Lord Mizukage.Kochał to miejsce ale czegoś mu brakowało(D.Od.Aut.Pewnie najbardziej Ichiraku ramen!hehe!O_o)Brakowało mu przyjaciół,wspólnych treningów,jedzenia razem ramenu(O.Od.Aut.A nie mówiłam!?@)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;No interesujące (D, Od An. Pewnie zaraz kwiknę.) Kwiik! (D. od An. A nie mówiłam!) &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Spóźniają sie*-pomyślałem&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Niemożliwe, że pomyślał.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Spóźniliście sie kumalski?-zapytałem i zrobiłem srogą minę.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zły Jetix boli przez całe życie&amp;#8230;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Przepraszamy sensei  ale Doi najpierw zgubił ochraniacz na czoło a potem jeszcze ku-nai'e.-powiedziała różowowowłosa dziewczynka i popatrzyła wzrokiem"Zabić Zabić Zaaaaabbbiiiiććććććććć!!!!!" na białowłosego chłopca o fioletowych oczach.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Biedaczek&amp;#8230; Mieć w drużynie różowowłosego terminatora i jego ofiarę albinosa z fioletowymi soczewkami. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ja jestem Naruto Uzumaki.Lubie duzo rzeczy i dużo też nielubie.Marze o czymś co jest naprawdę fajne a moje hobby to...Jedzenie ramenu.-Moi uczniowie zrobili minę wyrażającą totalne załamanie.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;O, trafił się im ramenowy świr. Cóż, bywa.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Nazywam się Doi Sea.Uwielbiam jeść kulki ryżowe a nienawidzę Izo-popatrzył z żądzą mordu w oczah na ciemnowłosego chłopca.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;[czyta na głos, żeby lepiej zrozumieć]"Nazywam się Doj Sii" o.O  Że co, wurwa? Wydój morze? Jego rodzice chyba nie kochają " (...)Uwielbiam jeść kulki ryżowe a nienawidzę Izo. I ta "żądza mordu w oczach". Zaczynam się bać. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boże,oni są całkowicie jak moja dawna drużyna mam nadzieje,że ja nie będe takim zboczeńcem jak Kakashi*&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Haha. Przyganiał kocioł garnkowi. A Orinoke no jutsu to co technika plantatora pomidorów?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pomyślałem i przypomniałem sobie ksiązeczkę,którą Kakaś zawsze czytał czyli "Flirt a Gwałt".&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To było Come Come Paradise, todzież Eldorado Flirtujących, teme!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Marzę o zostaniu wspaniałym ninja i żeby ludzie mnie szanowali..A jak dorosnę to mam zamiar uciec z wioski i zostać Kazekage w wiosce Piasku-dokończył swoją wypowiedź.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kogoś Wam to przypomina?[wystukuje alfabetem Morse'a literkę "N"]&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Dobrze ,następny-powiedziałem siląc się żey się nie roześmiać.*Ciekawe dlaczego do Piachu?*&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To takie proste. Zabrać Gaarze piaskownicę. I foremki.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabrałem rzeczy i przeniosłem się do szarego budynku który naszczęście był obok budki z ramenem"Krwawa wioska-Krwawe ramen".&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jakie to mHroczne...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Naruto-sensei co ty tu robisz?-zapytał zdziwiony Doi.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;-Nie zadawaj pytań! * Naruto-sensei zrobił minę jak Vernon D. wobec Harrego P.*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Muszę z wami mieszkac-odparłem i pomaszerowałem do swojego pokoju.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I raz i dwa, i raz i dwa. Wszyscy Ida dziś na lewą nogę! I lewa, i lewa! &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem &lt;b&gt;KatarzynaEv&lt;/b&gt; zamiast Naruto czy innego Ichigo zaprosiła &lt;u&gt;wikipedię &lt;/u&gt; oraz &lt;i&gt;Strowberry (debiut)&lt;/i&gt;. Analizowany blogasek można znaleźć tutaj http://sensei-naruto.blog.onet.pl/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Naruto ty i twoja drużyna macie pomóc drużynie z wioski ukrytej w lisciach (..) &lt;br /&gt;-Co?Ale moja drużyna nie miała jeszcze żadnego treningu nie poradzą sobie z Akatsuki! &lt;br /&gt;-Wiem o tym ale wszstkie inne bardziej doświadczone drużyny mają już przydzielone misje &lt;br /&gt;Nie przejmuj się Naruto. Czasami, gdy nie ma chętnych do odpowiedzi też wybierają mnie, chociaż jestem bardzo mało doświadczona w temacie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ale.......-zacząłem ale gdy zobaczyłem spojrzenia żądne krwi spojrzenia mojego eks-sensei i dziciaków nie chciało mi się sprzeciwiać. &lt;br /&gt;&lt;i&gt; Tylko ja przeczytałam "eks-seksi" xO? Btw. to chyba pierwsza autorka, która wie, że w naszym alfabecie nie ma "x". &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Za 3 dni.Osoby z wioski liścia ,które będą wam towarzyszyc to Sakura Haruno i Sasuke Uchiha pod nadzorem Kakashi'ego Hatake &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Z takim pechem Naruto nie polecam wydawać na kupony lotka. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Na Boga chłopie jesteś juninem napewno coś wymyślisz!-roześmiał się i wywalił ze drzwi. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Naruto utknął w drzwiach a ten ktoś pozwolił mu się wydostać?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ja muszę isć na zakupy jacyś chętni?-zapytałem i popatrzyłem na moich uczniów. &lt;br /&gt;-Ja mogę pójść-powiedział Doi i poszliśmy do pierwszego sklepu z maskami na każdą okazję. &lt;i&gt;Sklep zaopatrzeniowy "Rozmów w Tłoku". &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dajcie mu maskę Leppera. A to ma być niepodobny! Wiem Roman. Ewentualnie niech zrobi się na SweetSylwusię16. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Eeeeee....Naruto-sensei?Co my tu robimy?Jak chcesz kupic maskę to moję ci porzyczyć z głową klauna!-powiedział spokojnie białowłosy.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*z nadzieją w głosie* Ronalda McDonalda?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Co jeszce zastosujesz żeby się ukryc sensei?-zapytał podjarany Doi i popatrzył na mnie wyczekująco &lt;br /&gt;&lt;i&gt;O nie! Ogień! (Juz tłumaczę mój tok myślenia: podjarany &lt;- jarać &lt;- palić)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*śpiewa* Heja, heja, na, na, na, na ooo… marihuana! Mnie tam z czym innym się kojarzy &gt;.&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Heh...Myślałem o ramen...-krzyknąłem z uśmiechem i podrapałem się po głowie. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Prawą ręką w lewe ucho.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Naruto sensei CZY TY MASZ RAMEN ZAMIAST MÓZGU????!!!!???&lt;br /&gt;-No...Tak jakby..Ale z wołowiną!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ja chyba tutaj powtórzę Lochę, ale mam wrażenia, że ten blogasek jest autoanalizą…&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyt.Doi Wyjebał się na łeb &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie wiem, kim jest Wyjebał, ale imienia mu nie zazdroszczę.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Prawie jak Jurek Psikutas w "Chłopaki nie płaczą." *chwila konsternacji* Kurna to było „Psikutas” bez „s”!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chodzili po wodzie chodzili aż słońce zaczęło zachodzić. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;A oni chodzili, i chodzili i tak doszli do Śródziemia.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*złowieszczym głosem* You shall not pass…&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagle zza krzaków wyszła moja stara... &lt;br /&gt;&lt;i&gt;*Niekontrolowany napad kfiku*&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ale ja bym chciała taka Kushinę zobaczyć!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...drużyna a ja szybko naciągnąłem maskę na twarz. &lt;br /&gt;&lt;i&gt; *jęk zawodu* &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; Dołącza się. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chodzili pokracznie po wodzie aż dobrneli do brzegu.Zemdleli z wysiłku i oczywiście ja musiałem ich zanosić z powrotem... &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Spokojnie, elfy zaraz mu pomogą. Swoją drogą pierwszy raz widzę słowo "pokracznie" ale Google utrzymuje mnie w przekonaniu, że po prostu jestem nieoczytana. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zaprawdę powiadam ci Stroł. AŁtorka cię wykiwała, bo jest takie słowo. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;*Chowa się w kącie.*&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*Notka od aŁtorki*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tak,Tak,Yes Ou Jeah!!!!!! &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Yes, yes, yes!&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Strow, nie zachowuj się u mnie jak Marcinkiewicz. Chcesz tak porobić, to zapisz się do jego szkoły liderów.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli tak to przysięgam ,że odnajdę szmate i zabiję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kill Szmata no Jutsu! &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albo nie bo miałabym szlaban:(((((( &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tak, to ałtorka napisała pod postanowieniem morderstwa.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;szuka pistolecika z Play.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*Koniec notki*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Nie wydaje mi się-powiedziałem ledwo powstrzymując się od powiedzenia:"Kumalski" &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Japończycy zawsze mają takie dziwne imiona?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Może „Dattebayo” to taki japoński odpowiednik Konstantynopoltańczykiewiczówna.?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-To jak się nazywam to wyłącznie moja sprawa kum.....kumasz&lt;br /&gt;&lt;b&gt;(Wezwie Gamabuntę?)&lt;/b&gt;  czaczę?-zapytałem."Idiota,idiota,idiota!"-wrzeszczałem na siebie w duchu.  &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Naruto Uzumaki - ninja a w wolnym czasie robi na Marcina Hakiela, bo skąd ninja zna czaczę?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Taniec z Ninjami"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Naruto-sensei czy....czy mógłbym cię prosic o prywatne treningi?-zapytał umieniąc się ze wstydu. &lt;br /&gt;&lt;b&gt; *niemamskojarzeń, niemamskojarzeń.* &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Za póóóźno! &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Dlaczego nie chcesz trenowac z drużyną? &lt;br /&gt;&lt;b&gt; Bo oni nie mają Wacka. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moją samotność przerwał szelest liści za mną. &lt;br /&gt;&lt;i&gt; Szelest Liści z powodzeniem dotrzymywał mu towarzystwa. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; Jakis zespój piosenki ekologicznej. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rano ja i moja drużyna przygotowani do misji czekaliśmy na drużynę Kakashi'ego.Najpierw przyszli Sakura i Sasuke i na moje szczęście zatopili się w rozmowie czyli nie musiałem odpowiadać na trudne pytania np.Jak się nazywam? &lt;br /&gt;&lt;i&gt;*Niekontrolowany kfik* No tak, najtrudniejszym zadaniem na egzaminach jest puste okienko na imię i nazwisko.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;U mnie na historii pan żałuje, że nie może za to przyznawać punktów, bo niektórzy mieliby lepsze oceny.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Jak stałeś sie juninem?Testy w wiosce Mgły są najtrudniejsze ze wszystkich?-zapytał srebrnowłosy i popatrzył na mnie wyczekująco. &lt;br /&gt;-Ja nie zdawałem egzaminu. &lt;br /&gt;-To jak stałeś się juninem?-zapytał Sasuke &lt;br /&gt;&lt;b&gt;-Klękałem do miecza. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Albo po prostu egzaminator bardzo go.... lubił. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Bo podczas napadu Akatsuki na wioskę pokonałem Deidarę i Itachiego Uchihę pietnastoma ruchami-powiedziałem i zatopiłem się we wspomnieniach. &lt;br /&gt;&lt;b&gt; *Szuka kwadracika.* tak dochodze do wniosku, że Ero-sennin to przy mnie płotka &gt;.&gt; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Kat, piętnastoma ruchami, nie pozycjami czy cuś. Myślę, że kwadracik nie jest na razie potrzebny. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; No wiesz piętnaście ruchów ręka po mieczu... Stop! To chore. Ja ze wszystkiego potrafię orgie zrobić.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sasuke stał zamurowany. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tym razem to Cegła z Gipsem i Zaprawą no Jutsu lub jak kto woli Technika Cegły, Gipsu i Zaprawy. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Krócej: Murarz no jutsu.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Zasada numer jeden: nie pozwól żeby przeciwnik naszedł cie od tyłu-powiedziałem &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Matko, znowu &gt;.&gt; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Ojej. Tym razem, to nawet ja uległam. Idę po czerwony papier przeznaczony na serduszka dla mojej młodszej siostry. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Styl ognia pustynny kwiat feniksa!-krzyknął a w moją stronę poleciały płomienie. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Heloł? &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;O rety! Faweks! Zaraz zza rogu wyskoczy Dark Vader. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To będzie Minato w masce i wysapię "Naruto jestem twoją starą".&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Dobrze....Nauczę cię chodzić.-powiedziałem a Doi zrobił załamana minę &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie chcę nikogo obrazić, ale jakiś małosprawny ten ninja jak na nastolatka. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-W POWIETRZU KRETYNIE! &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Myliłam się. On jest wręcz wyjątkowo sprawny. Ejże, a może to X-Men? &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Chodzić w powietrzu? *Jej DragonBallowa część poczuła się urażona. Bo nawet oni tak nie potrafią.*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pokazałem Sea jak koncentrowac czarkę w powierzchni całego ciała i zmieniać jej poziom w zależności od siły i kiercnku wiatru&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wiem, że to dwunastolatkowi, ale dlaczego wszystko kojarzy mi się z procentami?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Kierncku? Czy jest na sali Ślązak (ewentualnie Góral)? &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odsunąłem sie od niej ,bo żyła na jej czole zaczęła niebezpiecznie pulsować. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Żyła sobie żyła i ta żyła już nie żyła bo w tej żyle żyła żyła a ta żyła już nie żyła" - Was też uczyli czegoś takiego w szkole? &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nie, ja znam numer o Stole z Powyłamywanymi nogami i wierszyk o Saszy co szedł suchą drogą.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Pokonałeś mojego brata,pokonałeś mnie jednym palcem jak ty to robisz?Ile ty właściwie masz lat? &lt;br /&gt;-Odpowiedz na pytanie nr.1:Poprostu jestem lepszy i silniejszy od ciebie pogódź sie z tym spróbuj mi udowodnic ,ze tak nie jest!-powiedziałem czy wprawiłem dawnego przyjaciela w zamurowanie. &lt;br /&gt;Powtórzyłem słowa ,które on mi powiedział kiedy miałem 12 lat. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Teraz na pewno nie zorientują się kim jesteś &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagle silne uderzenie zbiło Sasuke z nóg i teraz leżał twarzą na ziemi. &lt;br /&gt;Przed nami stało 15 amaskowanych ninja szykujących się do ataku. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jak na mój gust, to oni już zaatakowali. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzygnął krwią &lt;br /&gt;&lt;i&gt;To co on jadł na śniadanie? Hm... A może to nie krew tylko strawiony keczup? &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Jutsu czterech żywiołów połączenie smocza aura jutsu! &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kanapka z masłem, ogórkiem i pomidorami kanapka! &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wystartowałem i uderzyłem siwowłosego w brzuch do góry. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Przemoc wobec starszych. No... chyba, że to był Moher&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Napisałaby, że beret spadł z głowy. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Co kropelka sklei, sklei, żadna siła nie rozklei!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pani wybaczy, ale Naruto jest tutaj Mary Sue! On może wszystko.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Członek Akatsuki uderzył głową o twardą ziemię(no wkońcu to wioska kamienia) i tracąc życie. &lt;br /&gt;&lt;i&gt; To przecież logiczne, że ziemia w Wiosce Kamienia jest twarda. Zamiast wody mają pewnie lód. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; Pewnie Wioska Kamienia w kanji znaczy to samo co klimat subpolarny. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;To ci się spodoba Kat! &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Dei atakował go swoimi żukami z gliny i ptaszkami( BEZ SKOJARZEŃ! CHODZI O TAKIE Z GLINY!)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*ma inny tok myślenia* Zaraz, to te żuki mają ptaszki? No w sumie jak by się inaczej rozmnażały… &gt;.&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Nawet nie pomyślałam o innych ptaszkach... &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ja Naruto-sensei!!!!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ja przeżyję, ten gwałt na kanonie, to robienie z Naruto Mary Sue, ale niemieckiego nie zniosę. *wali głowa w blat biurka.*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykonałek kilkadziesiąt szybkich gestów i kilka centymetrów przed moimi uczniami trzasnęły 2 zielonkawe pioruny sprawiając ,że ziemia się rozstąpiła( ja nie muszę używać do tego piorunów, jakbym walnął pięścią albo kopnął efekt byłby 50000 razy silniejszy)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;No to wiemy  u kogo uczył się Chuck Norris.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za chwilę zjawiły się dwie różowowłose,fioletowowłosy i czarnowłosy &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Po czym brzybiegły inne niebieskowłose, czarnosłose, mangoliowłose, broązowowłose, śliwkowowłose i turkusowowłose. Zaraz po nich przylazł jeszcze jakiś bękart o włosach maroon. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po chwili ułyszałem głośny krzyk. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zadam teraz bardzo standardowe pytanie jak na taką okoliczność. A słyszałaś kiedyś cichy T.T? &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Na Discovery na pewno tylko to był kszyk. XD &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i sorrki za błędy. &lt;br /&gt;&lt;i&gt; Zostawmy tę sprawę Sądowi Ostatecznemu. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czyli profesorowi Miodkowi?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Sasuke....-szepnąłem i razem z innymi popędziliśmy w stronę krzyku.Kiedy dotarliśmy na miejsce zobaczyliśmy Itachiego Uchihę wbijającego ku-nai w żebra brata. &lt;br /&gt;&lt;b&gt; Moment, to przypadkiem Itachi nie powinien nieżyć? W sensie, że do tego jak Naruto został Juninem. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Gaara i Jezus zmartwychwstali to Itachi też może. &lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Sasuke-kuuuuuuuuun!-wrzasnęła Sakura ze łzami w oczach(Od.Aut. Oto jedne z 10000000000000000 powodów dlaczego nie nawidze tego różowego gówna! ) &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ja tam lubię Sakurę. A mogłabyś podać pozostałe 9999999999999999 powodów? &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Coś jak 100 (?) najczestrzych plam.&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wziełem Sasuke na ręcę i położyłem na jakimś kamieniu po czym zacząłem rozprowadzać zieloną medyczną aurę po jego ciele. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zaraz, Naruto zna jakieś dziwne Jutsu Czterech Żywiołów, ma Rasengana opanowanego do perfekcji i jeszcze medyk? Boję się kontynuować analizę.&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;i&gt;On ją tylko rozsmarowywuje (zielone coś). Do tego może nie trzeba specjalnych umiejętności... &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Hai!-krzyknął zsyłając faceta na tamten świat. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jedenastolatek albo dwunastolatek? Nie, mnie już nic nie zdziwi.&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tylko ci przypominam, że to Naruto. W kanonie młodsi zabijali&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Idź szybko do lasu i przynieś mi nasiona i owoce Hinustulkusa &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Prawie jak Guambana, Kumkwat, Persymona, Salak.&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Będą robić sok! (Nie Kat, zwykły sok do picia.) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A ty mnie już o podteksty oskarżasz? *foch* &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Zaatakowało mnie jakis 5 gości w mocherowych sweterkach i powiaedzieli,ze nie będę okradał lasu i zaczeli rzujac ze mnie siekierami...... &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Stowarzyszenie Moherowych Drwali. Przecież nie pozwolą, żeby gówniarz okradał ich miejsce pracy.&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ciekawe, jakiego radia słuchają..&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wziąłem drewnianą miseczkę(Od.Aut.Boshe skąd on tam wziął drewnianą miseczkę?O_O?)  Pewnie od tych drwali. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bosh? AŁtorka jest wyznawczynią boga sprzętu AGD i wiertarek. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Każdy musi karmić czymś swoją duszę. My na przykład mamy Bór i jego Trujcę Ściętą. Prawda KatEv? &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I Kasia ma jeszcze ołtarzyk Yondiego i Yaruichi. Bogów Flashowego kroku. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Flashowego czy Slashowego?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Oj, nie kuś, nie kuś…&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym samym czasie pojawili się Sakura ,Kakashi i Rei.Sakura i Rei podtrzymywały ledwo stojącego na nogach Kakashiego.Sasuke zaczynał sie powoli budzić.Szybko opatrzyłm mu ranę i rzuciłem reszte mieszanki w kierunku Sakury.&lt;br /&gt;-Sakura wetrzyj to Kakashiemu w ranę&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Taniec z Ninjami, Ostry jak kunai Dyżur. Naruto jeszcze wykazuje się jako lekarz.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;TVN – TeleVision Ninja&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-RATUNKU! TA MUCHOŁÓWKA CHCE MNIE ZERZREĆ!&lt;br /&gt;I wtedy zobaczylismy Zetsu biegnącego za Doi'm i krzyczącego:&lt;br /&gt;-Jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeść!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Chyba sobie kupie jeden tom mangi, żeby mieś czym się ciąć. Ewentualnie ktoś kupi mi kunai?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Klasyczne żyletka nie wystarczy? &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doi podbiegł do nas i schował sie za Izo ,który westchnął złosliwie&lt;br /&gt;-Doi Doi Doi Biedne dziecko nawet roślinki doniczkowej nie moze pokonać!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;No dobra kupcie mi kunai w zestawie z shurkienem.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Chyba jednak nie może... &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedział i wpadł na pomysł kiedy Zetsu właśnie miał zjadać Saska.&lt;br /&gt;Zrobił kilka znaków rękami i juz go nie było.Nagle z ziemi pod Zetsu wyrosły dwie ręce,które wciągnęły roślinę pod ziemię.&lt;br /&gt;Izo wyskoczył z ziemi i otarł ręce potem uśmiechnął się do Sasuke złośliwie.&lt;br /&gt;-I widzisz? Ja jestem przystojniejszy!-krzyknął( Od.Aut.Autorka ma załamanie psychiczne!)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Analizatorka też.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Poprawka: analizatorki. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;-Taaaa jak ty jesteś przystojniejszy to ja jestem królewna śnieżka!-krzyknął Sasuke wstajac i otrzepując sobie ubranie.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*ostentacyjnie chrząka*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; W końcu ma czarne jak heban włosy, białą jak śnieg cerę oraz czerwone jak krew... oczy. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ej chłopaki przestańcie sie kłucić trzeba ratować wioskę!-próbowałem złagodzć sytuacje&lt;br /&gt;-Wiem mam pomysł!Izo,Sasuke...Kto załatwi wiecej ninja ten jest przystojniejszy!-wrzasnąłem waląc rasenganem dwóch gości,którzy podkradali sie do mnie i trzeciego nade mną.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I jeszcze Naruto SuperNiania…&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; ”Jeśli będziesz niegrzeczny trafisz na karnego jeżyka!” Ile ja bym dała, żeby zobaczyć taki motyw w Naruto... &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja uderzyłem ośmiu ninja naraz kwiatem lotosu.Sasuke i Izo włączyli Sharingany i zaczeli okładać wszystkich kolesi na około&lt;br /&gt;i tylko można było usłyszeć" 54,55.....58,59..."&lt;br /&gt;Sakura uderzała w ziemie niszcząc przy tym wioskę.&lt;br /&gt;-Sakura co ty robisz zniszczysz wioskę do cholery!-wrzasnął do niej Kakashi(uprzedził mnie) a różowowłosa opamiętała sie i zaczęła walić w wrogów. &lt;br /&gt;&lt;i&gt; Strow nie szyje... &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A KatEv zaczyna haftować. Słodkie Legolasy i krasnoludki. I Olifanta, który liczy się jako jeden.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Hejka! Widzę,ze już zaczeliście trening! No moi drdzy GENNINI proszę o przećwiczenie chodzenia po wodzie-zawołała Kaszalot wesoło &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Od kiedy Kakashi zmienił płeć i rasę? Bo z tego co wiem, to kaszaloty to takie ryby do orek podobne. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Rozród: ciąża trwa około 1 roku, noworodek ma ok. 2 m długości, karmiony przez matkę do ok.2 miesięcy&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Orka jest ssakiem! Wiedziałam, że coś pokręciłam. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Człowieku my mamy po 20 lat umiemy chodzić po wodzie!!!!!!!!!!!!!-wrzasnął Sasuke z oburzeniem wymachując Kakashiemu kunai'em przed nosem &lt;br /&gt;-Człowieku jakbyś umiał kontrolować czakrę PERFEKCYJNIE!!!!!!!!!!To byś już DAWNO nie był genninem! &lt;br /&gt;&lt;b&gt; I powiedz mi o co chodzi? &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; To przynajmniej NA PEWNO są ludzie (ewentualnie człowieki). &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nie uważasz, że w tym opowiadaniu Sasuke to wyjątkowa ofiara losu?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zanim zacytujemy kolejną rodzynke pragnęlibyśmy zaprezentować przedstawienie postaci&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sakura Haruno (...) Ul.Technika:zamiana jusu &lt;br /&gt;&lt;u&gt;Mały jus i wielki jus były literami reprezentującymi samogłoski nosowe w języku prasłowiańskim. Występowały one we wczesnej cyrylicy i głagolicy. Mogą występować też w postaci zjotyzowanej tworząc odpowiednie ligatury: ję. &lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zdolna ta Sakura. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;A może ma Słowiańskie korzenie? &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; Nie zdziwiłabym się. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; Uwaga, długi rodzyn: &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Kiedy Doi opanował swoje jutsu do perfekcji położył się obok mnie na pniu( BEZ SKOJARZEŃ PROSZĘ!) a ja zapytałem: &lt;br /&gt;-Doi.....Dlaczego ty właściwie chcesz zostać Kazekage w wiosce piasku? &lt;br /&gt;-No...-chłopiec spuścił głowę-....Tu mnie nie będa szanować.... &lt;br /&gt;-Dlaczego tak uważasz?-zapytałem. &lt;br /&gt;-Bo jestem Jinjurikki( Od.Aut. Nie wiem czy dobrze napisałam ale kit z tym^^) &lt;br /&gt;&lt;b&gt; Nie, no kit z poprawnością z kanonem. toż wejść na portal o Naruto to wielki wysiłak i przerwa w Wenie? Nieprawdaż? &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;-.......-byłem zaszokowany.Sea miał dokładnie taką sytuację jak ja. &lt;br /&gt;-Właśnie! Ty też mnie nie akceptujesz! Bedziesz mnie traktował teraz jak każdy mnie traktuje.....jak śmiecia-dodał cicho-Nigdy mnie nie zrozumiesz!-wrzasnął ze łzami w oczach &lt;br /&gt;&lt;b&gt; Emo? Doi Sea-Emo. pasuje jak cholera. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;-Mylisz się.Wiem dokładnie jak to jest-powiedziałem spuszczając głowę &lt;br /&gt;-A niby zkąd to możesz wiedzieć???!!! &lt;i&gt; zkondinond? &lt;/i&gt;-zawołał a srebrzyste łzy zaczęły oibficie spływać po dziecięcych policzkach. &lt;br /&gt;-Wiem to. Poniewaz ja także jestem Jinjurikki-powiedziałem obdarzając Doi'ego pełnym zrozumienia spojrzeniem-jest we mnie zapieczętowany Kyuubi-dziewięcioogoniasty ognisty demon ,który zniszczył Konohe-Sea popatrzył na mnie zaszokowany-Doi....Nie opuszczaj wioski.....Ja opuściłem z tego samego powodu co ty....I to był mój najwiekszy błąd w życiu....Doi nie popełniaj tego samego błędu co ja.....-szepnąłem i zatopiłem sie we wspomnieniech tego dnia kiedy odszedłem z wioski. &lt;br /&gt;-He..Więc od tej pory sensei jesteśmy rywalami!-powiedział szczerząc sie do mnie. &lt;br /&gt;Nie skomentujemy bardziej tego fragmentu, uważamy jednak, że jest to zbyt wielki mord na kanonie, aby nie ujrzał to światła dziennego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byliśmy już wyszykowani, czyściutcy i gotowi do obiadku.&lt;br /&gt;Weszliśmy na wielką salę z ogromnym stołem na środku.&lt;br /&gt;-Wchodźcie ,rozgoście sie kelnerzy zaraz popoprzynoszają wam żarełko!-krzyknął w naszą stronę Raikage&lt;br /&gt;-Eeeeeee!!!!!!!! Raikage-sama przepraszam za bezczelnosć ale powini9eneś podszlifować swoją polszczyznę!-zawołał Doi a my parskneliśmy śmiechem.&lt;br /&gt;&lt;b&gt; ”Azaliż, waść co powiesz na tak przepyszna strawę?” – o to tyle hałasu?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Diabeł tkwi w szczegółach. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Usiedliśmy przy stole.Kelnerzy wnieśli jakieś potrawy z francuskimi nazwami i zaczęła się wyżerka.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Strow, pamiętasz taka bijatykę Mortal Kombat? No to było FATALITY.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Jeśli Sakura miała słowiańskie korzenie, to dlaczego w wiosce Ninja  mieliby nie mieć restauracji francuskiej? &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Heh....Legendarny Mistrzu-zawołał Raikage zwracając sie do mnie(wyjaśnienia później)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Skojarzylo mi się z Pokemonami.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Że kto jest pokemonem, Naruto? Hm, całkiem dużo ludzi zgadza się z tą teorią. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Zaraz zaraz panie! Czy ty masz jakieś podteksty seksualne?-zapytała szarpiąc się ale w związku z tym iż potrafię otworzyć wszystkie 8 bram nie było dlanmie problemem ją przytrzymać&lt;br /&gt;&lt;b&gt;NAPRAWDĘ nie wiem dlaczego, ale skojarzyło mi się z Bramami z FMA. O.O&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Jeśli gramy w skojarzenia, to ja na to: bober. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Naruś Naruś mtko boska jak ja cie dawno nie widziałam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;…&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Pisze się Borska! A nie, a nie. Tu chodzi o „mtkę” nie „matkę”. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-A tak wogóle to jestem Naomi dla przyjaciół Nao-powiedziała blondyna wyciągajac o mnie rękę, uścisnąłem ją( Rękę) i odparłem z uśmiechem&lt;br /&gt;-Naruto....Naruto Namikaze Uzumaki&lt;br /&gt;Blondynka znieruchomiała. Gapiła się na mnie z wytrzeszczem i otwartą buzią&lt;br /&gt;-Eeeeeee.....Jakiś problem?-zapytałem zdezorientowany&lt;br /&gt;-Nazywam się Naomi Namikaze Uzumaki dzieńdobry-powiedziała szczerzac się sztucznie&lt;br /&gt;Teraz ja znieruchomiałem.&lt;br /&gt;-Czy my.....Tego no......Jesteśmy.....RODZEŃSTWEM?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Atakują klony…&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Teraz czeka nas „Zesta Shitów pfe, Sithów”. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Najwyraźniej..........Ja nie urodziłam sie w Konoha.....Kiedy mój ojciec zapieczętował Lisa O Dziewięciu Ogonach w dziecku postanowili dla bezpieczeństwa przeniesć mnie tutaj....Do wioski kmienia.....Zabiłabym dziada ,w którym jest Kyuubi za to ,ze nie mogłam żeyc z rodziną!-krzyknęła a ja natychmiast posmutniałem.&lt;br /&gt;-No to masz szczęście!-powiedziałem i podciągnąłem bluzę ukazując pieczęć.&lt;br /&gt;Naomi szczęka opadła&lt;br /&gt;-Braciszku przecież ciebie nie zabiję, jesteś rodziną!-roześmiała sie i wtuliła we nmie.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To się nazywa szybki zwrot akcji!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Ona go nie zabije nie dlatego, że jest bratem. No bo pomyśl Katarzyno, kto chciałby zadzierać z Mary Sue?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moja skromna osoba, na przykład.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-OMG!!!!-wrzasnąłem i załozyłem maskę-słuchajcie dziewczyny macie do mnie nie mówic po imieniu kumalski?-zapytałem patrzac na nie błagalnie.&lt;br /&gt;-Spox-powiedziała Nao i machnęła ręką&lt;br /&gt;-Dlaczego?-zapytała zawsze ciekawska Kazumi&lt;br /&gt;-Toż to ta moja stara drużyna z Konohy!!!&lt;br /&gt;-Oki nie powiem.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*trzasnęła głową o blat stołu.*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; *Ratuje stół przed głową KatEv.* &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podeszlismy do nich i wyruszyliśmy w drogę.Po jakiejś godzinie Kakashi postanowił przerwać panującą ciszę&lt;br /&gt;-Jestem Kakashi Hatake a wy?-zapytał dziewczyn&lt;br /&gt;-Kazumi Onishi-powiedziała Kaz podając mu grzecznie rękę&lt;br /&gt;-Naomi Namikaze Uzumaki!!!!!!!-krzyknęła Nao energicznie potrząsajac ręką Hatake.&lt;br /&gt;(Od.Aut. Nie chce mi sie opisywać ich reakcji^^)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*spojrzenie obłąkanej* A, ha, ha, ha, a ja mam wrażenie, że zwoje w mózgu mi się przegrzały i rozwinęły.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;[notka od aŁtorki]&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Naprawde BAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAARDZO was przepraszam kochani ,że nocia jest tak opóźniona ale poprostu.....&lt;br /&gt;Miałam proces ANTY-Wenowy^^!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I niech tak zostanie na wieki. No i jak tam Strow, po twojej pierwszej analizie?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Walenie głową w stół boli dużo mniej niż myślałam. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żegnamy pozdrawiamy. Życzymy autorce wielu sukcesów w życiu osobistym i pisarskim.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3778261107998160999-1402300123845135374?l=analizy-dattebayo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/feeds/1402300123845135374/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3778261107998160999&amp;postID=1402300123845135374&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/1402300123845135374'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/1402300123845135374'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/2009/01/repeta-naruto-zamaskowany-naruciak-i-za.html' title='REPETA: Naruto: Zamaskowany Naruciak i za dużo Jetixa. 1/3'/><author><name>Analizy Dattebayo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06441441437589755087</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_FddBr6gDt4I/ScLLV8CUAuI/AAAAAAAAAAM/y_A6189jtBc/S220/1fuji.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778261107998160999.post-1177809619684804833</id><published>2008-10-16T12:28:00.000-07:00</published><updated>2008-10-16T12:33:44.334-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bleach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aŁtor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bleach: Śmierć z Sharinganem'/><title type='text'>Bleach: Śmierć/Shinigami-sama z Sharinganem. Czyli cuda i niewidy.</title><content type='html'>Dziś aŁtor na tapecie. Pan podpisuje się jako Grimmjow. Pewnie wcześniej wymieniony się w grobie przewraca.&lt;a href="http://bleach-nowa-opowiesc.blog4u.pl/"&gt;Blogasek tuataj.&lt;/a&gt; I sama nazwa sugeruje opko. A na koniec konkurs. Tak, każdy może wziąć udział. Nawet poszkodowani(lub nie) aŁtorzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Itadakimasu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Był późny wieczór. Zimne powietrze przedzierało się przez otwarte okna, wydając przy tym upiorne dźwięki. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jak w domach wampirów, przepraszam, vampiróv.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Księżyc oświetlał ciemne ulice, przez co wyglądały jeszcze upiorniej niż zwykle. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Panie Shinigami pracujecie też w Ankh-Morpork?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdawało się, że Kurakara &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Że kutrzygwazdki, co?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Była jednak osoba, która tej nocy nie mogła zmrużyć oka. Tą osobą była szesnastoletnia dziewczyna. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;I ma w planach zejść na śniadanie!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro zaczynał się nowy rok szkolny i stres z tym związany nie dawał jej zasnąć.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Buu... *udaje szloch*&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miała długie czarne włosy sięgające do łokci, brązowe oczy i jasną cerę. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;I co ma piernik do mielonki?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miała młodszego brata w wieku sześciu lat, którym zawsze się opiekowała. Wydawało by się, że to zwykła dziewczyna. Nigdy nikt by nie przypuszczał, że jest Shinigami - Bogiem Śmierci. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Za to ja przypuszczam, że jest tutaj Maryśką.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zajmowała się ochroną prawdziwego świata przed Hollowami &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A ignoranci z Soul Society znowuż pominęli ten uroczy fakt, iż po świecie hasa nieznana Shinigami. God damn it!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uniosła rękę i spojrzała na urządzenie podobne do zegarka. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Podkreślmy: „podobne”.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedziała do siebie Norie Junko i wyskoczyła przez otwarte okno swojej sypialni. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Proszę zabij się, zabij...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiatr był bardzo silny. Jej rozpuszczone włosy były rozwiane na wszystkie strony. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;”Kwiaty we włosach, potargał wiatr...” &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na jego ekraniku nagle ukazała się mapa z kilkoma małymi kropkami. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Panowie sprzedawcy mówią na to GPS. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeskakując z dachu na dach potrafiła w szybkim czasie dotrzeć do celu. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ale Śmierć był pierwszy.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hollow - wyszeptała przyśpieszając kroku.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;SŁUCHAM? zapytał uprzejmie Śmierć.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już z pewnej odległości zauważyła wysoką na ponad dwa metry czarną postać. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Shinigami-sama?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potwór miał na twarzy przedni fragment czaszki, przez co niemożna było określić jak naprawdę wygląda. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Powiadam ze Świata Dysku, albo z Soul Eatera. Ten potwór, znaczy się twór. Jeno.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jego oczy były krwiścię czerwone, co każdego mogło przyprawić o dreszcze. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Matko, co się wyrabia Śmierć(lub Shinigami-sama) z Sharinganem? Zajebiaszczo!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę dalej od niego znajdował się duch dziewczynki. Była skulona w ciemnym i ciasnym koncie bez możliwości ucieczki. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Śmierć/Shinigami-sama, co to ma znaczyć? &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hollow miał wymierzyć cios w stronę swojej ofiary, ale w tym samym momęcie Junko odcieła mu dłoń swoim Zabójcą Dusz. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Shinigami-sama bez swoich uroczych łapek? Kto będzie bił chopami Spirita? *emo płacz*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy Zabójca Dusz miał swoje własne imię. W przypadku Norie, zwał się Saliozar. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wy tez przeczytaliście Salazar?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Norie z łatwością uniknęła ataku i sama wzbijając się w powietrze wyprowadziła proste cięcie przecinając Hollowa na równe dwie części. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ale on już nie ma ręki więc jak z tą symetrią? I jako córka matematyczki zgodzić się nie, mogę gdyżponieważ ŻADNE stworzenie symetryczne nie jest. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Junko umieściła miecz w pochwie(bez skojarzeń xD). &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kochany, sam mnie zmuszasz...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już wszystko dobrze, nic ci już nie grozi - Powiedziała podchodząc do dziecka.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moim zdaniem występ w opku to wystarczająca trauma.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedz mi jak się nazywasz - Spytała sięgając po katanę.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- Albo umrzesz – dodała po chwili. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kizaki - Odpowiedziała przerażonym głosem dziewczynka. Na jej klatce piersiowej wisiał gruby przerwany łańcuch.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czy jako wytłumaczenie moich skojarzeń mogę napisać „blogaski”?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozbłysło światło a chwilę potem młoda dusza zniknęła. Norie czuła, że początek roku nie zapowiada się dobrze. Otarła spocone czoło i udała się w stronę swojego domu. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bo boChaterka wyczułą, że jest w oPku. Zacna.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Notka odaŁtorska:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;WIEM TROCHĘ NOWATORSKO NAPISANE, ALE TO MOJE PIERWSZE OPOWIADANIE. UZASADNIONA KRYTYKA MILE WIDZIANA;) &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Po pierwsze: chłopcze zaprzyjaźnij się ze słownikiem. Drugie : co jest w tym nowatorskiego? Może brak tylu ortów. Trzecie: za analizę podziękujesz? *szatan*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Junko właśnie zmierzała do nowej szkoły. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A kto pomyślał, że imię Maryśki wzięło się od seiyuu Naruto?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed wejściem do szkoły było bardzo dużo uczniów. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dziwnym byłby ich brak. Chociaż w soboty i święta...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy znalazła się wewnątrz uczelni była w szoku. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jak mój brat po wejściu do warszawskiej lądówki* z zewnątrz syf,a wewnątrz jeszcze gorzej.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wnętrze budynku wyglądało obłędnie. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;To zdanie wygląda jakby żywcem wzięte z „My dzieci z dworca ZOO”&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak samo jak na zewnątrz wszędzie było pełno młodzieży. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A może ona pierwszy raz jest w szkole publicznej dlatego ma takie traumatyczne przeżycia?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szybkim ruchem chwyciła za klamkę sali i otworzyła drzwi. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Z tego co pamiętam z Bleacha to w liceum do którego chodzi Ichigo drzwi są rozsuwane. Taki mały szczególik.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spytała młoda kobieta lekko po trzydziestce. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Toż to oksymoron!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj jest wolne, może usiąść przy mnie! - Krzyknęła różowo włosa dziewczyna w okularach.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;”Różowo włosa” z błędem, jakkolwiek opis kolorem włosów jest.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybacz moją natarczywość, ale nie mogłam Ci się oprzeć jesteś taka piękna - Wyszeptała jej do ucha Chizuru.&lt;br /&gt;&lt;b&gt; A Orihime to kto?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze miałam słabość do Inoue, ale ty działasz na mnie jeszcze bardziej. - Spojrzała na Junko rozmarzonymi oczami jakby znajdowała się w jakimś transie.&lt;br /&gt;- Zamkniesz mordę albo ci ją obije! &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bijcie się w kisielu! xD&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedziała samotnie w ławce i oczekiwała na lekcje. Ku jej zaskoczeniu podeszły do niej dwie dziewczyny. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jak rozdają ulotki – nie bierz.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteś tu nowa, więc pomyślałyśmy że się przywitamy, nazywam się Tatsuki Arisawa - Podała jej rękę dziewczyna, która wcześniej uratowała ją przed Chizuru.- Nie przejmuj się tamtą kretynką. Musisz się do niej przyzwyczaić, jest chyba lesbijką.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wy... wy homofobki!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Junko poczuła, że robi się czerwona jak burak. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;To znaczy, że ona też?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skąd jesteś? - Spytała Rukia. Junko wydawało się, że patrzy ona na jej nadajnik namierzający Hollowy , lecz szybko zignorowała ten fakt.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ot, szczogólik.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Razem zostali tylko ona, Rukia i Ichigo. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Standardzik.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma na to czasu, wiesz że mamy dużo roboty.- Sprzeciwił się Rudy chłopak. Trzymał dłonie w kieszeniach, a jego postawa wyrażała głębokie znudzenie.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Niemamskojrzeń?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybyś to zawsze była taka uczynna jak teraz. Zapomniałaś jak ostatnio urządziłaś klona? Jego pluszowe ciało...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zaraz jakiego klona? I czy Ichi jest pluszofilem? Nie wnikajmy.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klon? - Spytała Norie.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*nuci* „Atakują klony...”&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To taki mały miś.(...)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;ŻE KUTRZYGWIAZDKI, COO?!  &lt;u&gt;KON!&lt;/u&gt;, nie klon. K-O-N. Moje biedne zszargane nerwy...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc to twój dom, jest naprawdę piękny. - Rukia wydawała się być nim niezmiernie zafascynowana. Zdaniem Junko nie było się czy podniecać. Zdążyła się już troszkę przyzwyczaić do tej dziewczyny. Wiedziała, że jest trochę dziwna, więc nie zwracała uwagi na jej pochwały. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;No prostactwo. Odpowiada się „dziękuję”&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ty suko, puszczaj! - Wydarł się Kurosaki, próbując się uwolnić.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- Whoow, whoow – odszekała Rukia, radośnie merdając ogonkiem. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez cały czas byli razem i niczego nie zauważył. Czemu to Rukia musi być mózgiem wszystkich misji. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bo jesteś typowym bohaterem shonena, Icchi. Ty – walaczysz, a inni myślą za ciebie. Przkre, ale prawdziwe.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;On nigdy nie zwracał uwagi na drobiazgi. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bo reiatsu, to taki drobiazg, ze można go pominąć. Zaraz się potnę waflem ryżowym.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteś pewna, że ona nie jest zwykłym człowiekiem? - Zapytał ponownie.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jest Mary Sue. To już o czymś świadczy.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedno jest pewne musimy sie tym zająć i zbadać kim dokładnie ona jest. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Już słyszę ten motyw „Z archiwum X”&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świetnie, Najpierw Aizen i Arrancarzy, teraz to. Wszystko po prostu idzie po naszej myśli - Zironizował Kurosaki&lt;br /&gt;&lt;b&gt;KatEv się do niego przyłączyła.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro nad tym pomyślimy teraz nie ma sensu się nad tym głowić, - Czarnowłosa ułożyła się wygodnie w szafie, po czym się w niej zamknęła.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Po czym przeniosła się do Narnii, gdzie pomagała Aslanowi w utrzymaniu równowagi królestwa. Moment to nie to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tym optymistycznym akcentem kończymy analizę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach i jeszcze konkursik:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Pierwszy raz poznała tak pasującą do siebie parę. Uśmiechnęła się w duchu zamykając frontowe drzwi mieszkania. ” mail analizy.dattebayo@gmail.com  , a w  specjalnym bonusowym wydaniu się ukażą. Wy wybierzecie najlepsze. A wygraną jest specjalne życzenie, które muszę spełnić. Dla trzech pierwszych osób. &lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3778261107998160999-1177809619684804833?l=analizy-dattebayo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/feeds/1177809619684804833/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3778261107998160999&amp;postID=1177809619684804833&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/1177809619684804833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/1177809619684804833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/2008/10/bleach-miershinigami-sama-z-sharinganem.html' title='Bleach: Śmierć/Shinigami-sama z Sharinganem. Czyli cuda i niewidy.'/><author><name>Analizy Dattebayo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06441441437589755087</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_FddBr6gDt4I/ScLLV8CUAuI/AAAAAAAAAAM/y_A6189jtBc/S220/1fuji.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778261107998160999.post-570534472665191651</id><published>2008-10-07T11:42:00.001-07:00</published><updated>2008-10-07T11:51:32.470-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SakuSasu i pluszowy pejczyk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Naruto'/><title type='text'>Naruto: SakuSasu i pluszowy pejczyk. 1/4</title><content type='html'>Słowem wstępó – cytując pewną zanalizowaną aŁtorkę – witam was po dwóch miesiącach. Nowa analiza, jak widać. Dzisiaj bierzemy się za SakuSasu (tak, w tej kolejności! &gt;D). Ośmielę się zadedykować ją Gilrainie, Ikunowi i Strowberry (kolejność przypadkowa!), za (głównie) nocne rozmowy z nimi. Głupio to zabrzmi, ale te dialogi z nimi każą mi analizować, analizować i być coraz bardziej kwikaśna. &lt;a href="http://sakura---sasuke.blog4u.pl"&gt;Oryginał TUTAJ&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A i tak wiecie, że Was kocham. :3 &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynamy! *szatan*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia zawsze taka sama, dużo płaczu, tragedi a czasami czułości, wielkie marzenie 19 letniej dziewczyny Sakury rozprysło 2 lata temu gdy zdała sobie sprawe ze swojego gupiego marzenia. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A moje nadzieje na normalność tego opka rozwiały się, gdy zobaczyłam kolor różowy i Sasia&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wie,że to czego pragnie nigdy się nie spełni i odpuszcza sobie Sasuke po wielu łzach i wzruszeniach, chłopak nie zwracał na nią wogule uwagi może w zagrożeniach. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Eee... Różowo przed oczami, niebiesko w mózgu? oO &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dryzyna 7 nie jest taka jak kiedy, Naruto wyjechał na miesje, dziewczyna pracuje przy boku Tsunde a Sasuke nalezy do odziału Anbu, Kakashi jak zawsze czyta książke i zagląda do swoich starych podopiecznych. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zróbmy tak: rozłóżmy to na czynniki pierwsze.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dryzyna 7 &lt;br /&gt;&lt;b&gt;To jakaś krewna Krystyny z Gazowni?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dryzyna 7 nie jest taka jak kiedy, Naruto wyjechał na miesje,&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To oni się cieszą kiedy nie ma Naruciaka? Stary, współczuję... &gt;.&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dziewczyna pracuje przy boku Tsunde&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Znaczy się odsysa tłuszcz z boku Tsunde. Ktokolwiek to jest.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sasuke nalezy do odziału Anbu&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Poszedł w ślady brata. Jakie to... mdłe?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kakashi jak zawsze czyta książke i zagląda do swoich starych podopiecznych. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;To aŁtorka ma za złe Kakashiemu, że czyta? O Bogowie Śmierci z Rozpaczy!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień spokojnie upływa, Sakura wreście zaczyna normalnie zyć bez swojego celu którym kiedyś był Sasuke, jednak chłopak zaczyna coś do niej czuć. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A nie od niej? *szatański śmiech* Eau de Tsunde. xD (naoglądała się „Pachnidła” i ludzie muszą cierpieć)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziewczyna zmieniła się do niepoznania, nie jest taka jak w dziecińswie, Naruto również jest inny lecz w ochach dziewczyny widać smutek... &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zaleciało Płomieniem Miłości.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sakura wychodziła z gabinetu Tsunde, od paru lat pomagała jej a przede wszystkim szkoliła się by być coraz lepsza, spokojnie schodziła po schodach poprawiając swoje długie włosy. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A celem zejścia ze schodów było – to się nie mylicie – śniadanie.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagle ujrzała Naruto i Sasuke razem, rozmawiali o czymś może o misji,spuściła głowe i ledwo zmusiła wargi do usmiechu. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bo podła udawała, że nie jest homofobką. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreśćie usiadła na ławce i wyciagneła swoja książke, w każdej chwili uczyła się albo czytała jakies powieśći, &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Szczerze to oglądała obrazki.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...)wiatr zmuszał pąki liści do zrywania się z drzew, jeden spadł na ksiązke i dziewczyna była zmuszona zakończyć czytanie.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przez jednego liścia? Zaraz przed chwilą Sakura wyczuwała wiosnę w pobliżu, a wiatr zachowuje się typowo jesiennie?&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Yondaime: Kochana, to jest oPko, pamiętasz?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;No tak.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Hm-odparła i podniosła głowe, nad nią stał Sasuke z dziwna mina której nie znała do tej pory &lt;br /&gt;&lt;b&gt;To jest delikatna sugestia.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Że śmierdzi?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jesteś subtelny jak atak Al-Kaidy.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Zastanawiałem się co-nie dokończył ponieważ Sakura wstała i zaczeła odchodzić &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zostawiła Sasia i kropkę z końca zdania. Podła!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sasuke mruknął i podbiegł do niej jednak dziewczyna odwróciła wzrok, nie miała zamiaru go znac za tamte lata. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Niemamskojarzeń.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kat-chan, ale co on zrobił?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To tylko wie aŁtorka.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreście chłopak stanął przed nią ze złąm miną a Sakura usmiechneła się. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jakbym zobaczyła „złąm miną”, to też pewnie zaczęłabym się śmiać.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;*próbuje zrobić „złąm miną”* A może taka mina to kekkei genkai klanu Uchicha?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Naruto urządza impreze i kazał cię zaprosic-rzekł po chwili a dziewczyna westchneła &lt;br /&gt;&lt;b&gt;- Po tych imprezach u Naruciaka mam tygodniowego kaca. - odpowiedziała&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Popatrzyła na szafe, nie wiedziała w czym pójść na impreze jej przyjaciela jednak po pary pomysław postanowiła,że ubierze sie tak jak zawsze,włozyła krótką spódniczke oraz bluzke całą czerwoną która była lekko prześwitująca. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przemilczę wybór stroju. Chociaż... Buhahahaha xD Nie mogę...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-I co-spytał&lt;br /&gt;-Unika mnie-szepnał Sasuke i usiadł a chłopak koło niego&lt;br /&gt;-Ty tak kiedyś robiłeś-odparł z chichotem jednak od razu przestał bo Sasuke zrobił złą mine.-Dasz rade &lt;b&gt;Tylko pamietaj szklanka wody przed i po&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kim jesteś i co zrobiłeś z moim synem?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Co ci jest&lt;br /&gt;-Nic-odparł&lt;br /&gt;-Napewno-spytała ponownie i popatrzyła mu w oczy, widziała w nich samotność i wielkie pragnienie&lt;br /&gt;-Nic mi nie jest-odparł ponownie i ziewnął&lt;br /&gt;-Strasznie boli mnie głowa-szepneła udając zawroty i usiadła z jego pomocą &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Poziom tych dialogów mnie przytłacza.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po chwili szli zaspaną śniegiem uliczką Konohy, Sakurze w pewnym momencie zakręciło sie w głowie i chłopak złapał ją w ostatniej chwili,pomógł usiąśćna ławce i popatrzył na nią z troską. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moment, notkę temu było przejście z wiosny do jesieni,a teraz zima? Nieznane są obszary w mózgach aŁtorek.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jakich mózgach?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Muskah?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Próżni?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Wejdziesz się czegoś napic?&lt;br /&gt;-Nie dzieki,jutro pomagam Naruto w egzaminach na chónina &lt;br /&gt;&lt;b&gt;O, Kanonie.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłopak zblizył sie do niej i pocawołał,Sakura zamkneła oczy i oddała pocałunek.Jej plecy oparły sie o ściane jak jedna ręka Sasuke,jej prawa reka dotkneła jego szyji a druga ściany.&lt;br /&gt;Dziewczyna nie wierzyła w to co się dzieje, zawsze marzyła o tym lecz teraz nie wiedziała czy ma się cieszyć czy smucić,wreśćie Sasuke cofnął usta i cofnął się od niej, Sakura spuściła głowe a jej dwie ręce dotykały muru na którym była oparta, Sasuke nie wiedział co powie, wreście jąkneła:&lt;br /&gt;-SaSasuke&lt;br /&gt;-Sakura-szepnąła ona podnisła głowe&lt;br /&gt;-Tta-odparła&lt;br /&gt;-Tak na to czekałem&lt;br /&gt;-Naprawde-odparła i lekko usmiechneła się-Ale wczesniej...-zaczeła lecz chłopakszepnął&lt;br /&gt;-To nie byłem ja,prosze-szepnął a dziewczyna dodała&lt;br /&gt;-Naparwde mnie kochasz?&lt;br /&gt;-Tak-szepnął i objął ją w pasie a ona podnisoła głowe,popatrzyła w oczy i szepneła:&lt;br /&gt;-Ja tyle czekałam... &lt;br /&gt;&lt;b&gt;*wali głową z klawiaturę*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;*ziewa* Już Jiraiya ciekawiej pisze.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;No, ba!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Zapomniałam-zawołała Sakura szybko biegnąc do łazienki,wczoraj wieczorem owiecała Sasuke,że przyjdzie zobaczyć jak idzie im na egzaminie,raczej omówienie go-szepneła i rozpaczliwie zaczeła szukac ubrań. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;oO&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kopytko?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreście założyła spódniczke,bluzke oraz rękawiczki w biegu złapała szal,W drodze zawiązała go na pasie,poprawiając włosy,przez to wszytsko zapomniała wziąść kurtki lecz dzien nawet był ciepły. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zimą zapomnieć kurtki. Sakura rządzi. xD&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreśćie podeszła pod dom Naruto i zobaczyła,że już go tam nie ma &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ale domu, czy Naruto?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczeła piszczeć aż wreście wyrwała się z uścisku i zobaczyłą kogoś z odziłu Anbu,po chwili ktoś ściągnął maske i jej oczom ujawnił sie Sasuke z śmiechem &lt;br /&gt;&lt;b&gt;I przez tą głupia dekonspirację Sasuke został wywalony z ANBU. x3&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Co za kretyn, tam go przyjął?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziewczyna przyjeła władcza postawe,obok niej stał Sasuke,miała go chęc zatłuc lecz sie powstrzymała. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sakura – Dominatrix.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Jesteście częścią mojego planu-odpowiedział i wskazał na drużyny-Waszym celem będzie powstrzymanie ich,muszą walczyć o jeden zwój to prawda,lecz musza pokonac i was.Poniewaz możecie im go odebrać i zostawić na pastwe losu,w ten sposób będzie więcej emocji&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- I sprzedaż żyletek u pana Janka z całodobowego – naszego sponsora – wzrośnie.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ile trwa ta misja?&lt;br /&gt;-4 dni a co?&lt;br /&gt;-4 dni,mam nadzieje,że będe mogła odpocząć!-krzykneła cicho &lt;br /&gt;&lt;b&gt;I się umalować i fantazyjnie w skórę ubierać... Baj De Łej.  Co mnie frapuje? Jak można cicho krzyczeć? oO&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W lesie Sakura siedziała na drzewie i rozmyślała na temat tamtego wieczoru,czy tak szybko pozwoli mu na to wszytsko,przeciesz musiała znosić jego nienawiśc przez tyle lat. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czyli co SM i te sprawy? „Przeciesz” czyli, że Sakra raduje się na tą nienawiść?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy jest gotowa mu wybaczyć,byc razem,po chiwli zaczeła bawić sie kunai. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Niemamskojarzeń.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Wiatjcie-dodała-Macie coś co mnie interesuje &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Niemamniemamskojarzeń. &gt;.&gt;'&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagle w jej kierunku poleciały dwa kunai które z łatwością złapała,staneła i zrobiła rekami kilka znaków,po chwili dotkneła prawą reką ziemi z której wyskoczyły korzenie drzew,wstała i ponownie zaczeła robić gesty, &lt;br /&gt;&lt;b&gt;To nie moja wina! To oPko mnie wypacza.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chłopak rzucił w korzenie kunai które ucieło kawałek korzenia który po chwili urósł.Sakura usmiechneła się i zaczeła szpetać słowa &lt;br /&gt;&lt;b&gt;”Panie Borze, proszę o rychłą śmierć w tym oPku.”&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagle ta dziewczyna która przed nim umierała znikła a zastąpiło ją drzewo. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sakura reinkarnowała. Pewnie w wiśnię.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po jakiejś godzinie od rozpoczęcia testu pokonała3 drużyny,jednak tylko 1 zabrała zwój,staneła na jednej z gałezi drzew i poczuła czyiś wzrok na sobie &lt;br /&gt;&lt;b&gt;To jest fizycznie możliwe? To czucie wzroku?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-To ja mam być łowcą-pomyślała i poczuła znajomą osobe,po chwili przed nią pojawił sie Sasuke.Cofneła się a on usiadł,popatrzyła na niego i westchneła &lt;br /&gt;&lt;b&gt;-Byłeś niegrzecznym chłopcem, wiesz co cię za to czeka? - przerażony Sasuke zauważył różowy, pluszowy pejczyk.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ile masz woji-spytał odkrywając maske &lt;br /&gt;&lt;b&gt;To oni jakąś tajna armię tworzą?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;AŁtoreczkową!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sasukeprzybliżył &lt;br /&gt;&lt;b&gt;&gt;.&lt;' Teraz mam skojarzenia!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Wcale nie-zachichotała poniewaz chłopak zaczął ją dotykac po szyji &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bo biedny nie wiedział, że została tam maseczka z ptasich kupek.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po chwili przybliżył się do niej i zaczął lekko całować,Sakura niewiedziała co robić &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Oddać, ale krzesłem. *szatan*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Sasuke-odparła i nic nie zdązyłą powiedzieć poniewaz ich usta złaczyły się(całowac się na drzewie,dziwny sposób dop.) &lt;br /&gt;&lt;b&gt;...(z czystej przyzwoitości nic nie powiem)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pora na apel aŁtorki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;o moja najdłuższa notka,spodziewam się dużo komentarzy &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A pod notką jeden komentarz. Ach, ci fani!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spojrzała na wstrone z których dobiegały,schowała się w liściach i z cierpliwością czekała na nastepną drużyne.Po chwili ujrzała drużyne z...wioski piasku,pamietałą Gaare,Temari i Konkuro bardzo dobrze więc postanowiła mieć sie na baczności. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;To Piaskowe rodzeńśtwo zmieniło nazwisko na Bardzo Dobrze... Bo najważniejsze jest pierwsze wrażenie.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miała nadzieje,że przez reszte dnia nikogo już nie spotka,usiadłą na gałęzi i zaczeła jeśc chleb który zdążyła wziąść z domu tamtego dnia. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bo jeść &lt;u&gt;suchy&lt;/u&gt; chleb w lesie to rzeczywiście obciach. Nawet dla boomów, dlatego chlebem destylują. xD&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy zjadłą postanowiła się zdrzemnąc,chociasz troche,zamkneła oczy i ułożyła się wygodnie lecz usłyszała głosy. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ona na pewno jadła tylko chleb? Bo to już delirium. Oo&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Twoją nauczycielką była Temari,prawda&lt;br /&gt;-Tak ale skąd to wiesz-odparła &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Denaturat ci powiedział?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuła ból który pochodził od rany,ledwo złapała się za aramie i popatrzyła na chłopaka który własnie wyciagał kunai aby ją zabić. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bo jak nie ma kogo się uczepić, to zróbmy złych i bezlitosnych z shinobi piasku? Tak? I kto to ma kutrzygwaizdki być? Gaara2Pro?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczy dziewczyny powiększyły się i cała zaczeła dygotać ze strachu,czuła ból który z każda chwilą powiększał sie po jej ciele az wreśćie obezwłądnił ręce,po chwili podniosła głowe i zobaczyła lecące kinai w jej kirunku,przełkneła śline i resztkami czakry zrobiła pare znaków rękami,przed nią wyrosły dwa korzenie lecz nie zdowały jej uchronic przed bronią. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A przypomnijmy, że Sakura pokonała i wykiwała truciznę Sasoriego.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jak na uczennicę Tsunade-sama, to cieniutko.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziewczyna poczuła,że traci świadomośc,zaczeła wolno oddychac aż wreśćie zamkneła oczy, w tej chwili poczuła uścisk kogoś i bliskość obu ciał. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Gwałcom! Iku, co ty na to? x3&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lekko otworzyła oczy i zobaczyła Sasuke,chciała coś powiedziec jednak trucizna nie dawała je szans,wiedział tylko,że Sasuke opiera ją o coś a potem woła jednak dziewczyna straciłą juz przytomność. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wiedziałam. Modę starać się o rangę medium?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;KatEv pieprznęła głową o klawiaturę. Powiedzmy, że tak jej zostało. Yondaime cuci KatEv. I tym pozytywnym akcencikiem zakończymy dzisiejszą analizę. CDN.&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3778261107998160999-570534472665191651?l=analizy-dattebayo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/feeds/570534472665191651/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3778261107998160999&amp;postID=570534472665191651&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/570534472665191651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/570534472665191651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/2008/10/naruto-sakusasu-i-pluszowy-pejczyk-14.html' title='Naruto: SakuSasu i pluszowy pejczyk. 1/4'/><author><name>Analizy Dattebayo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06441441437589755087</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_FddBr6gDt4I/ScLLV8CUAuI/AAAAAAAAAAM/y_A6189jtBc/S220/1fuji.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778261107998160999.post-4242029401159397863</id><published>2008-09-08T09:00:00.000-07:00</published><updated>2008-09-08T10:56:31.421-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bleach'/><title type='text'>Bleach: Jennifer2Pro.</title><content type='html'>Dzisiaj będzie nietypowo, ponieważ bez udzielania się nikogo. Raczej. Natenczas opko Bleachowe. Długo, ale co to dla mnie dwanaście rozdziałów? Odcinek raczej roi się od braku logiki w zadaniu, dlatego matematyków prosi się o zażycie jakiegoś nervosolu, czy innych ziółek. Dedykowane wszystkim analizatorom. &lt;a href="http://gakko-no-soto-ni.blog.onet.pl/"&gt;Tutaj jest oryginał.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Roździały* &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sam początek blogaska i ja już wiedziałam, że to jest to. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będe tu umieszczać po jednym krótkim roździale mojej mangi. Jest Ona napisana na podstawie Bleacha. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;I tu każdy NORMALNY fan M&amp;A spodziewałby się raczej formy KOMIKSOWEJ, ale autorka wie lepiej...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są tu postacie i miejsca z tego anime jak i wymyślone. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Borze! To dopiero początek, a ja już nie nadążam za tokiem myślowym aŁtorki. T_T&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Hej, Rukia! – Dziewczyna gwałtownie się odwróciła. W jej stronę przez plac główny biegł Renji. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nadal przypominam, że to jest początek.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; - Słuchaj. Jak wiesz kapitanowie 3,5 i 9 &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jakaś nowa dywizja alkoholików. xD I posiada kapitanów! Pewnie pełnią role terapeutów.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słuchaj. Jak wiesz kapitanowie 3,5 i 9 dywizji byli zdrajcami – zaczął mówić – i z tego powodu trzeba znaleźć nowych. Podobno wiadomo już, kto będzie kapitanem 5 dywizji. Nie wiem tego dokładnie, ale jest to podobno bardzo silny shinigami.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przypomniał mi się skecz KMNu „Cześć, Słuchaj...”&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A, właśnie. Rukia, Ichigo jest w Soul Society. Teraz siedzi u kapitana Kuchiki. &lt;b&gt;Piją razem herbatkę jak to przyjaciele.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ichigo? – Odpowiada zdziwiona Rukia.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;szybka zmiana czasu narracji – jest.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagle rozmowy przerwała silna energia duchowa. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jak z zasięgiem w Sylwestra. O_o&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedna należy do Zarakiego, ale nie wiem czyja jest ta druga! – Odpowiada Rukia i natychmiast pada na kolana.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pomódlmy się za oświecenie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej samej chwili na samym środku placu głównego pojawił się shinigami z wyciągniętym zanpakutou. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;*zbereźne myśli*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaraki był cały zakrwawiony w przeciwieństwie do dziewczyny. Ona śmiała się przy walce i najwyraźniej wygrywała. Po niecałych 10 minutach Zaraki padł na ziemię. Dziewczyna schowała zanpakutou. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;- Maryśka, to jest Kanon.&lt;br /&gt;Kanon ,to jest Maryśka. Przez nią umrzesz. O właśnie teraz.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dobrze! – Odezwała się i pobiegła w stronę czwartej dywizji. &lt;br /&gt;Tajemnicza shinigami, która pokonała Zarakiego usiadła i zaczęła go leczyć. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;*Kolejna kopiuje NordicRravennę, a gdzie tam. Tylko ręce jej się świecą.*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, ale to nie moja wina! – Dziewczyna zaczęła się tłumaczyć. – Ja siedziałam sobie na wzgórzu i to on mnie zaatakował! Nie może znieść tego, że jestem lepsza! – Powiedziała z satysfakcją.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dziewczynka ma kompleksy niczym SoiFong.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to ja do niego lecę. Matsumoto weź się nim zajmij. Czwarta dywizja w drodze. – Powiedziała dziewczyna i zniknęła za budynkami. Renji i Rukia wpatrywali się w miejsce gdzie zniknęła dziewczyna jeszcze przez dłuższy czas.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jedna trzecia rozdziału, a Rukia i Renji przestali stac jak słupy soli. Ciekawe ile im za to zapłacili?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To była Kaoli Tsaki. Jest w 11 dywizji od 2 miesięcy. Podobno ma zostać kapitanem 5 dywizji, ale to nie jest jeszcze potwierdzone. – Mówi Matsumoto.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I tak poznajemy Maryśkę.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podejdź do mnie bliżej. – Powiedział.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*szepcze* Stary pedofil...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przestraszona dziewczyna chciała ukryć strach i odważnym krokiem podeszła bliżej. Ukłoniła się nisko i powiedziała.&lt;br /&gt;Wzywałeś mnie kapitanie?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kaoli Skywalker. *szyderczy śmiech*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; - Powiedź mi Kaoli Tsaki, czy nie zechciałabyś zostać kapitanem 5 dywizji? – Spytał kapitan Yamamoto i nie czekając na odpowiedź ciągną dalej. - Patrząc na twoje umiejętności i posiadanie Ban-kai nie widzę przeszkód abyś została kapitanem. Wszyscy na tej sali są tego samego zdania, co ja. Potrzebna jeszcze tylko twoja decyzja. Więc jak? – Kaoli rozejrzała się po całym pomieszczeniu i po chwili wahania powiedziała:&lt;br /&gt;Zgadzam się.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*kwiik*To co, zaraz będzie składała Przyrzeczenie Harcerskie x_X? Już widzę wszystkich kapitanów stojących przy ognisku i Tsaki mówiąca Rotę „Mam szczera wolę...” - chora spracowana wyobraźnia KatEv.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcę cię jeszcze powiadomić, że będziesz miała innego porucznika. Hinamori Momo została przeniesiona pod dowództwo kapitana 10 dywizji. Twoim porucznikiem będzie Kiri Tsaki. Ona jeszcze tego nie wie, dlatego musisz iść ją znaleźć i dać jej to.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nie dość, że nepotyzm, to jeszcze korupcja!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obie dziewczyny za pomocą shumpo błyskawicznie znalazły się przed 5 dywizją. Kaoli zaczęła mówić. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jennifer2Pro. xDD'&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witajcie! Mam na imię Kaoli Tsaki i od dziś jestem waszym kapitanem. Nie życzę sobie sprzeciwiania mi się, bo inaczej zabiję.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Prawie jak moja wychowawczyni. Ale prawie robi ogromna różnicę.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;,,Najpierw była porucznik Yachiru z 11 dywizji. Nie przypuszczałem, że znowu zrobią taki błąd!’’. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Yachiru? O, kanon poszedł się zabić.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byakuya! – Kaoli się ucieszyła. Lubiła go, ponieważ to on zaproponował jej wstąpienie do Gotei 13. Natychmiast do niego pobiegła.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kuchiki-sama? Ten sam? Kanonie, przestań się emować!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witaj Kaoli. – Powiedział. – Cieszysz się, że jesteś kapitanem? Poprzedni kapitan 5 dywizji okazał się zdrajcą. Ty chyba zdrajcą się nie okażesz, prawda?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Naiwny...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tyle głupia to ja nie jestem! – Odparła i zobaczyła przy ścianie dwóch shinigami. Jeden miał Czerwone włosy związane w kucyk a drugi pomarańczowe i szpiczaste.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czerwony Ananas i Pomarańczowa Jeżotruskawka.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To Kurosami Ichigo&lt;br /&gt;&lt;b&gt;O nowy bohater!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Czy to ta shinigami, z którą stałeś na placu głównym, kiedy walczyłam z Zarakim?&lt;br /&gt;- T-tak. – Odparł Abarai. Kaoli zastanowiła się chwilę.&lt;br /&gt;To ja wiem gdzie ona jest. – Powiedziała ku zdziwieniu innych. – Jest tam! – i wskazała palcem na drzewo rosnące na skraju lasu. Rzeczywiście pod drzewem siedziała Rukia.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Borze, jaka ona bystra i mądra... Też chce być taka.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i koniec roździału trzeciego. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Szósty(?) raz ten sam błąd. Mój Słownik-samobójca się nudzi.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hej, Renji, kim była ta dziewczyna, co stała z Byakuyom? – Zapytał Ichigo. &lt;b&gt;W ten dziwny sposób, bo niedawno był na Pomorzu Polskim.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ona potrafi bardzo dobrze ją maskować, a poza tym ty Ichigo, nie potrafisz wyczuć nawet największej energii choćby była obok ciebie! – Odpowiedziała mu z wrednym uśmiechem Rukia, &lt;b&gt;zabijając Kanon.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam do pani wiadomość. – Powiedział posłaniec i ciągną dalej. – Od kapitana 1 dywizji. Jutro w samo południe ma pani wyruszyć do świata żywych. Rukia Kuchiki, Kiri Tsaki, Renji Abarai i Ichigo Kurosaki wyruszą razem z panią.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wiedziałam, po prostu wiedziałam, że tak będzie. I pewnie zakoHa się w Icchim. Ale on jest mój!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do świata żywych?! – Zawołała zadowolona Kaoli. – Świetnie! Tam są wspaniałe restauracje i kluby. Idź i powiadom o tym resztę.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nastoletnia alkoholiczka.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No już, nie denerwuj się, bo żadna dziewczyna cię nie zechce!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Za przeproszeniem: Gównoprawda! Ja Kurosakiego zawsze zechcę, o każdej porze dnia i nocy!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To proste. 12 oddział na prośbę kapitana Hitsugaya, ulepszył bramę i teraz każdy shinigami który pochodzi z Soul Socjety od razu ląduje w sztucznej powłoce, rozumiesz? &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jako tako, ale angielski to leży u pani, pani aŁtoreczko.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To ja idę do Urachary. Tam przezimuję.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nasuwa mi się jedno: KWIIK!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnego dnia w szkole Ichigo, jak co dzień rozmawiał z Ishidą, Inoue, Rukią i Sadem.&lt;b&gt;(Jabłkowym!)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podbiegła do Ishidy i rzuciła mu się na szyję.&lt;br /&gt; - Ishida! &lt;br /&gt;Cz-cześć, Kaoli. – Powiedział Ishida, którego najwyraźniej Kaoli dusiła. Po paru minutach puściła go a ten próbował złapać oddech.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ale ziomy...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- O, Ichigo! Ty też jesteś w tej klasie? – Zapytała.&lt;br /&gt; - T-tak. – Powiedział nieco zdezorientowany.&lt;br /&gt;To wy się znacie? – Zapytała Rukia. Widać było, że na jej twarzy maluje się zdziwienie. Z resztą, nie tylko na jej. &lt;b&gt;Użyło markera wieloosobowego w PaintShop Pro 12.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak. Ja i Kaoli znamy się z dzieciństwa. Jej matka pracowała w szpitalu mojego ojca. – Wyjaśnił Ishida. – Była jednym z shinigami, których mój ojciec tolerował. Było jeszcze dwóch, ale nie wiem, kim byli. Nie znałem ich za dobrze.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wzruszyła nas twoja historia... &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to szkoda, bo upiekłam dziś ciasto truskawkowe i chciałam was nim poczęstować. Ale jeśli go niema to więcej dla nas! – Mówi Kaoli i nagle zauważa, Inoue i Sado. – A wy, kim jesteście? Czuć od was energią duchową, (...)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ciekawe jaki ma zapach? *szatan* pewnie pieprz cayenne z nutką mięty. &gt;D&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; - Ja jestem Inoue Orihime, a to Sado Yasutora. – Powiedziała ruda dziewczyna i uśmiechnęła się do Kaoli. &lt;br /&gt;- No to fajnie! Wy też musicie spróbować mojego ciasta! – Powiedziała Kaoli i pobiegła do drzwi. – Zaraz je przyniosę! &lt;br /&gt;- O, nie. – Westchnął Ishida.&lt;br /&gt;Co się stało? – Zapytał Ichigo.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- Łazienka jest zamknięta. xD!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak spróbujesz tego ciasta to zobaczysz. – Oznajmił Ishida. – Kiedy ostatnio jadłem jej ciasto to przez dwa dni siedziałem w kiblu. Mam nadzieję, że poprawiła się z gotowania.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Albo twój układ trawienny jest nieprzystosowany, Uryuu.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy dzwonek szkolny obwieścił koniec zajęć Kaoli spojrzała na kalendarz w komórce. Widniała tam data 26 kwiecień. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;O święta Gramatyko! Ilu durniom trzeba tłumaczyć, że pisze się miesiące w bierniku? Kogo, Czego? Kwietnia, kurwa! *przepraszam inaczej nie mogłam*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jutro… - Powiedziała do siebie i spuściła wzrok. Nagle obok niej znalazła się Orihime.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Klon naszej kochanej Truskawki, jak widzę.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś cię trapi, ja się na tym znam. Mi możesz powiedzieć. – Powiedziała Inoue i położyła Kaoli rękę na ramieniu.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tak mówia albo zboczeńcy, albo stare zabobonne znachorki. Orihime Znachorka!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po policzku Kaoli spłynęła łza. Inoue zauważyła to i przytuliła Kaoli do siebie.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ach, czymże byłoby opko, bez Samotnej Łzy?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;( &gt;&gt;TU OBRAZEK&lt;&lt; nie mogłam go wstawić.) &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A czymże zamiast skomplikowanych opisów są obrazki?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szybko! Pomórzcie mi! – Krzykną Ishida, gdy ich zobaczył. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nie Podlasiujemy ci! Dalej nie skomentuję.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest pokój Ichiniego.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;O, i znów nowy bohater!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; - Uspokój się, bo złość piękności szkodzi – odparł Gin i uśmiechnął się na swój sposób. – Jestem tu by przekazać ci wiadomość od Aizena. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Taa, boski posłaniec Ichimaru. Jassne...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Gdzie ona jest?! Tą karteczkę z pogróżkami też zostawiłeś, prawda?!&lt;br /&gt;- Tak, to ja zostawiłem tą karteczkę. A twoja siostra jest w drodze do Heco Mungo wraz z Ulquiorrą. Wróci do ciebie, jeśli oddasz nam ostrze zugedi. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Listy z pogróżkami? Aaa! Espada upada! *rymło mi się*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedział Ichimaru i używając, shumpo znalazł się za Kaoli i przebił ją mieczem na wylot. Dziewczyna nie wiedziała, co się dzieje. Zemdlała. Zanim straciła przytomność udało jej się odwrócić i zobaczyć jak Gin znika jej z oczu. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jeżeli TO jest dramat, to ja jestem Śmierć ze Świata Dysku.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Ichimaru?! – Krzykną Renji ze zdziwienia. Z resztą nie on jeden był zaskoczony.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A ten wyskoczył jak królik z kapelusza&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Ostrze Zugedji. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Niekonsekwencja w nazewnictwie – jest.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Ostrze Zugedji. Legendarny miecz o niebywale wielkiej mocy. W odpowiednich rękach może czynić niebywale wielkie dobro, lecz jeśli dostanie się w ręce Aizena to może być koniec świata… Świata żywych i Soul Society… Te ostrze należało do mojej matki, Zugedji. To ona uratowała Soul Society dawno temu – odparła zupełnie bez emocji. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;[konstruktywny komentarz]xD.[/konstruktywny komentarz]&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drodzy przyjaciele…&lt;br /&gt;Przepraszam, że narobiłam wam tyle kłopotu. Nie chciałam was w to mieszać. To wyłącznie moja sprawa. Nie upilnowałam spraw i potoczyły się inaczej niż powinny. Wyruszę do Heco Mungo w poszukiwaniu siostry. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Znajdę ja pomiędzy jedna promocją, a drugą. No, co z Telezakupami Mango mi się skojarzyło.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie martwcie się. Jeśli nie wrócę niech Ishida pilnuje ostrza Zugedi. Znajduje się ono w sejfie za obrazem w moim pokoju. Kod jest w szufladzie.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nie, no zły Aize nie wpadnie na to, żeby przeszukać dom.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy Ishida czytał karteczkę nie mógł uwierzyć w to co jest na niej napisane. Ręka mu się trzęsła a po policzku spłynęła jedna łza. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Emo-boy! Czyli moja teoria o dokonaniach seyiuu wpływających na odbieranie  postaci jest prawdziwa. ^^'&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Trzeba iść do Urachary.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Po suchary. XD No, ale jak tam można imiona profanować, nooo~~?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Kim jesteś?! – Krzyknęła mała istotka. Ishida nie mógł uwierzyć w to co widzi. Istotka miała na sobie czarny płaszcz i na głowie kaptur, więc nie widział jej twarzy. &lt;br /&gt;- Jestem Ishida Uryu. Kaoli kazała mi pilnować ostrza Zugedi pod jej nieobecność. W tej chwili szukam kodu do sejfu – powiedział po dłuższej chwili ciszy. Trochę się bał.&lt;br /&gt;- Ishida Uryu? – Zastanowiła się mała, latająca istotka. – No to dobrze. Czyli nie mam się, czym martwić - powiedziała i zdjęła z siebie płaszcz. Była to maleńka dziewczyna, niewiększa od palca z długimi blond włosami. Miała na sobie czerwoną bluzkę na ramiączka i krótkie dżinsowe spodenki. Ishida patrzy ze zdziwieniem na nią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ishida z wróżkami? *sztański kwiik*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jestem Miya (czyt. Mija). Wróżka stworzona przez Kaoli. Kazała mi pilnować tego kodu.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;No, tak wspaniała Mary przerastająca wszystkich Shinigami – jest.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Wow, to jakieś czary! – zachwycała się Inoue. Jedynie Urachara i Yoruichi nie byli tym zszokowani.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A sama masz takie same wróżki, kretynko!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dobra koniec podziwów, trzeba udać się po Kaoli i Kiri. – Przerwała im Yoruichi.&lt;br /&gt;- Ona ma racje. – poparł ją Urachara. – Jak będziecie tak podziwiać niewiadomo co to Kaoli nigdy się nie doczeka ratunku. Idziemy! – Urachara wskazał wachlarzem na otwarte przejście do piwnicy. Wszyscy wskoczyli do środka aby znaleźć się w ogromnych podziemiach sklepu.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Prawie jak lochy w Hogwarcie. Prawie.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No i czekamy – powiedziała Ichigo ale długo się nie naczekał. Po krótkiej chwili brama była otwarta. Wszyscy podbiegli do bramy.&lt;br /&gt; Co tak szybko?! – Krzyknął Ichigo do Urachary.&lt;br /&gt; - Przygotowaliśmy z Yoruichi wszystko wcześniej. Lepiej się pośpieszcie. – Krzyknął do Ichigo. Wszyscy wbiegli w bramę. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dlaczego mam wrażenie, że Urahara wiedział o tym porwaniu?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po 30 minutach byli na miejscu, w Heco Mungo. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Chyba odcinka anime. xD&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Witam. Nazywam się Sakariateno Makonarietto.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- Miło mi. Luz Maria deSpagettini, jestem.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Kurosami Ichigo, zastępczy Shinigami. Miło mi&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nam tez jest miło, że poznajemy nowego bohatera. xD W tym miejscu jesteśmy zmuszeni skończyć, bo to już koniec tego wspaniałego opowiadanka. A wiadomo aŁtorka chyba mangi nie czyta i nie wie o co be. &lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3778261107998160999-4242029401159397863?l=analizy-dattebayo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/feeds/4242029401159397863/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3778261107998160999&amp;postID=4242029401159397863&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/4242029401159397863'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/4242029401159397863'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/2008/09/bleach-jennifer2pro.html' title='Bleach: Jennifer2Pro.'/><author><name>Analizy Dattebayo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06441441437589755087</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_FddBr6gDt4I/ScLLV8CUAuI/AAAAAAAAAAM/y_A6189jtBc/S220/1fuji.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778261107998160999.post-4272340092484581363</id><published>2008-08-28T11:06:00.000-07:00</published><updated>2008-08-28T11:17:01.400-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='yaoi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='D.Gray Man'/><title type='text'>D. Gray Man:Męszczyżni ,nieortograficzne myśli Kandy, pocięta pączkiem KatEv i sperma z nosa.</title><content type='html'>&lt;a href="http://dgrayman-yaoi-story.blog.onet.pl/"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tematyką bloga jest yaoi, czyli związki seksualne i duchowe męszczyzn. Jeśli jesteś homofobem (pod względem gejów, a nie lesbijek, bo w stosunku do tych drugich mogę sama się nazwać lesbofobem), albo nie tolerujesz tego typu miłości, wyjdz z tej strony i nie wysilaj się, nazywając mnie zboczeńcem itd. Interesuje mnie to tak samo, jak wiele innych dziewczyn, a komentarze z obelgami będą ignorowane, lub po prostu usuwane. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tak wygląda yntelygentny opis bloga. No właśnie: dlaczegóż dziewczyny, ponoć hetero, pisza takie rzeczy? Pomogą mi poszkodowani:&lt;/b&gt; &lt;i&gt;Allen Walker&lt;/i&gt;, &lt;u&gt;Yuu „Nie Używaj Mojego Pierwszego Imienia” Kanda&lt;/u&gt; i &lt;i&gt;&lt;b&gt;Lavi&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. &lt;b&gt;Mam nadzieję, że jakoś to zniesiemy. Epizodycznie Gilraina. Żeby nie było nie mam nic przeciwko yaoicom w formie rysunkowej, mam za to wiele przeciw opowiadaniom. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czerwono włosy chłopak uśmiechnął się pod nosem do siebie. Pośpiesznie wstał z łóżka, zarzucił koszulę na plecy i wyszedł. Stanął przed sąsiednimi drzwiami i zapukał. Gdy uchyliły się one, chłopak wykrzyczał:&lt;br /&gt;-Cześć Yuu! Przyszedłem~ &lt;br /&gt;&lt;b&gt;-...dostać w mordę? - *głos pełen nadziei*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Nie uzywaj mojego pierwszego imienia, debilu!&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Ale to nie ja Yuu, to aŁtorka.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Che...&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naburmuszony Lavi postanowił sam wejść do pomieszczenia. Stanął przed chłopakiem, siedzącym na łóżku z lekko pochyloną głową.&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Zabić, zabić...&lt;/u&gt; &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kanda, ty emo?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Che... Co za idioci.&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaraz po tych słowach długowłosego, Lavi popchnął go na pościel, by ich usta połączyły się w delikatnym pocałunku. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Outsuchi Kousuchi!*atakuje swoim Innocence ekran od laptopa*&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Toi nie wina Kuro-samy, idoto. *głaszcze monitor i przeprasza*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;J-jak Komui. *pełne przerażanie w głosie*&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Che..*pełne zwątpienia*.&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Myśli Kandy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;To on myśli?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Ty, durny kiełku fasoli!&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego to zrobił? Po co mu to było? Zawsze mnie "prześladował" i to znosiłem, ale to chyba lekka przesada. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kanda, nie poznaję cię,&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Zamknij się.&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakby nie mógł sobie darować. Od kiedy pamiętam, jakby mnie podrywał. Nie na widzę go za to... &lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Ooo, nasz Yuu myśli nieortograficznie. *szyderczy śmiech*&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*przyłącza się*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;*on też*&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A mimo tej całej wściekłości, która teraz we mnie wrzała, nie zrzuciłem go z siebie. Dlaczego? ...Nie mogłem, nie potrafiłem... A może nie chciałem? Pierwszy raz ktoś mnie pocałował. To naprawdę uczucie, którego nie potrafię określić... Nie to, żeby mi sie podobało, ale... Skąd te wszystkie pytania... Cholera, chyba nigdy nie byłem taki bezradny! &lt;br /&gt;&lt;u&gt;*Padł* To nie ja, to nie ja...&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie wiedziałem, że jestes taki miękki w środku.... *śmiech demona*&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czerwono włosy oderwał się na chwilę od przyjaciela, który nadal leżał z oszołomiona miną. Nagle ocknął się i zepchnął go z siebie.&lt;br /&gt;-Co ty wyprawiasz, pieprzony zboczeńcu?!- Wydarł się Kanda.&lt;br /&gt;-Och, właśnie przed chwilą byłeś taki słodziutki...- Odezwał się rozczarowany Lavi.&lt;br /&gt;-Wróciłeś taki wściekły i zmęczony z misji, więc pomyślałem, że pomogę ci się odprężyć...- &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kanda leży nieprzytomny, Lavi robi mu warkoczyki. Bo nawet jako następca Bookmana nie może tego znieść. A Allen układa pasjansa.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Myśli Laviego&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Było tak cudownie. Te odgłosy, które wydawał mój kotek... Chyba podniecały mnie bardziej, niż cokolwiek innego... &lt;br /&gt;&lt;b&gt;*chrząka*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;*stwierdził, że woki czytać książki od historii Kat, niż patrzeć na to opowiadanie*&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lavi schodził coraz niżej, aż dotarł do spodni przyjaciela. Szybko je rozpiął i wziął do ust jego męskość. Zaczął poruszać głową do przodu i do tyłu, lekko zasysając przy samym czubku. Pomruki długowłosego zmieniły się w głośne jęki. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wurwa, skąd aŁtorki wiedza jak takie coś wygląda? Są dwie możliwości: albo z innych wspaniałych opek, albo oglądały pornola. Stawiam na to drugie &gt;D!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najgłośniejszy jak do tej pory krzyk. A on spuścił mi się do ust. Połknąłem wszystko. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Allen, przenieś wiadro! Szybko! A to dopiero początek. Boję się co będzie dalej. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam nie wiem dlaczego to zrobiłem... Poruszałem sie w nim szybko, wchodziłem najgłębiej jak mogłem. Nie dbałem o to, czy go to bolało, albo czy mu się podobało. Ludzie wokół często twierdzili, że jestem samolubny. I w tym może być nawet sporo prawdy. Jęczał. Tak głośno. Bardzo przyjemnie było go słuchać. Przyśpieszyłem ruchów. Obaj byliśmy blisko. Wziąłem jego męskość do ręki i zacząłem jeździć nią w górę i w dół. Po pokoju rozeszły sie dwa przeciągłe krzyki. Ubrudził mi sobą spodnie. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mimo wszystko, ale przez ostatnie zdanie wyobraziłam sobie wnętrzności Laviego na spodniach Kandy. &gt;.&gt;'&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doszedł we mnie. To było piękne. Z mojej dziurki zaczęła wypływać jego sperma. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Z nosa? *nadzieja w głosie*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Yuu?-&lt;br /&gt;-Co chcesz?-&lt;br /&gt;-Ja... chyba Cię kocham...- &lt;br /&gt;&lt;b&gt;*idę się pociąć pączkiem*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapadła cisza. "Kocham Cię", heh? Te słowa były mi obce. A jednak mnie zaskoczyły. Więc dlaczego miałem wrażenie, że go wykorzystałem? Nie! To on przyszedł do mnie, to jego wina...&lt;br /&gt;Mimo to, nie żałuję żadnej chwili z nim teraz spędzonej. &lt;br /&gt;-Yuu?-&lt;br /&gt;-Co znowu?-&lt;br /&gt;-Czy ty mnie też... kochasz...?-&lt;br /&gt;-Chyba tak. Kocham Cię i dlatego Cię nie na widzę.- &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nie, zmieniam zdanie, potnę się puszką od orzeszków.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Mugen, aktywacja. Popełnię seppuku.&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tylko posprzątaj po sobie. Nie zaraz, idź lepiej zabić aŁtoreczkę! A to był koniec pierwszej notki. Teraz pora na drugą.Paring Kanda i Allen&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;CO?!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt; Ja i ten kiełek fasoli?!&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;A.&lt;/i&gt; i &lt;u&gt;K&lt;/u&gt;: Zabiććć!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Dacie mi dokończyć? - Zapytał zniecierpliwiony kierownik Komui. -No więc, wysyłam Was do Francji, abyście zbadali, czy za fenomenem pewnego ducha nie stoi innocence. Resztę informacji dostaniecie w drodze. Życzę powodzenia. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Francja, aha. I wszystko jasne&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;A.&lt;/i&gt; i &lt;u&gt;K.&lt;/u&gt; kieruje swoje Innocence w moją stronę: Że co powiedziałaś?!&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;*czytając encyklopedię Kat* Francja, za względu na epokę romantyzmu, uznawana za kraj miłości... *zemdlał*&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Myśli Allena:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Usmiechnąłem się do niego i przytknąłem moje usta do jego. Były gorące. Jego dłonie się trzęsły. To niesamowite doznanie, widzieć Kandę w takim stanie. Lecz zaraz ocknął się, rozchylił moje wargi i wsadził mi język do ust. Rozpiąłem powoli jego płaszcz. To samo zrobiłem ze spodniami i wsadziłem w nie dłoń. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie! Wyłącz to! Ja i ten idiota? Co za misje dała nam Komui... *płacze*&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Niestety muszę się zgodzić z tym kiełkiem fasoli.&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jestem Allen, do cholery!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Allen ciąg dalszy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;-Moyashi, przyzwyczaiłem sie do tego, że nie umiem być blisko nikogo. Ale przez ciebie zapragnąłem to poczuć. Pokaż mi... - Spojrzał na mnie niezwykle poważnie. To było do niego niepodobne. Czy ja na prawdę potrafię aż tak zmieniać ludzi? &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Proszę,  niech tutaj wyskoczy Ashton Kutcher.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;To nie ja, to nie ja. *stan paranoi po raz kolejny*&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kanda:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Straciłem resztki godności. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tak się powinien nazywać ten blog. Wszyscy stracili.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Teraz końcówka, która pozwoliła mi wyrobic do końca zdanie o aŁtorce oPka:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Sięgnij po książkę, która leży najbliżej Ciebie. Otwórz ją na 123 stronie. Przeczytaj 5 zdanie i umieść je na blogu: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"W prawdzie nigdy dotąd nie widział owego męszczyzny, ale był pewien, że jego wytrawne oczy rozpoznają go bez trudu." &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paulo Coelho &lt;br /&gt;"Alchemik" &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Alchemik i opowiadania-sprawozdania yaoi. Boska mieszanka.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Z tym inteligentym czymś zostawiam Was, drodzy czytelnicy. Ałtorki Yaoi pamiętajcie: jeżeli chcecie, żeby postacie oryginalne chciały mnie zamordować to piszcie dalej. A jeżeli przejmuje Was obecna depresja Kandy, Allena i Laviego, proszę przestańcie. Bo naprawdę ciężko żeby się otrząsneli. Szczególnie Lavi, którego „Strike!” do płci pięknej jest jego znakiem rozpoznawczym.&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3778261107998160999-4272340092484581363?l=analizy-dattebayo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/feeds/4272340092484581363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3778261107998160999&amp;postID=4272340092484581363&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/4272340092484581363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/4272340092484581363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/2008/08/d-gray-manmszczyni-nieortograficzne.html' title='D. Gray Man:Męszczyżni ,nieortograficzne myśli Kandy, pocięta pączkiem KatEv i sperma z nosa.'/><author><name>Analizy Dattebayo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06441441437589755087</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_FddBr6gDt4I/ScLLV8CUAuI/AAAAAAAAAAM/y_A6189jtBc/S220/1fuji.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778261107998160999.post-921520381908772481</id><published>2008-08-19T08:39:00.000-07:00</published><updated>2008-08-19T08:44:58.327-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bleach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Naruto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kon'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='D.Gray Man'/><title type='text'>Naruto: Macho Uzumaki, zazdrosna Ino i Sakura z mackami. 1/4</title><content type='html'>Mylog kompletnie odmówił posługi. KatEv chwilowo zafascynowana jest Allenem z D. Gray Mana. Więc egzorcysta się udzieli. W tle mroczne melodyjki z Naruto, więc analizowanie jest piękne. A te dwie pierdoły(Ichigo i Naruciak) mają wolne, bo zaczynają się finały w animcach. Pojawią się Jiraiya i Yondaime.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nastał kolejny, piękny dzień w Konoha-Gakure. Była 5:00rano.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czy tak trudno napisać cyfrę słownie?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Pewien młody bląd-włosy shinobi właśnie dochodził do bram wioski. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;*Szatan w oczach* To będzie piękna analiza.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy byłjuż na miejscu nieznajomego przywitało dwóch strażników. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Chlebem i solą? I przy okazji jak się robi „byłjużowanie”?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczęli go wypytywaćkim &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bez urazy, ale z Maćkiem z Klanu mi się skojarzyło. &gt;.&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczęli go wypytywaćkim jest i w jakim celu przychodzi do Konhy. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Borze Wszechlesisty, chyba Kon został Hokage. Bo wioska zmieniła nazwę. x.X &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na te pytania niebieskooki tylkozdjął kaptur, który zasłaniał jego twarz. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;To skąd do pani prostytutki nędzy narratorka znała kolor włosów, skoro miał kaptur?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na to strażnicy oniemieli. Na…Naruto?To ty? Ale się zmieniłeś! Na te słowa blondyn tylko się uśmiechnął i poszedłdalej. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;No fascynujące, mnie w kapturze tez mało kto poznaje.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopokoju różowłosej kunoichi, która nie miała zamiaru wstawać wpadały przez oknopromienie słońca. Kunoichi otwarła powieki i leniwie się przeciągnęła. W tymmomencie zerkała po swoim jakże różowym pokoju. &lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;TheSkip&gt; wogóle skąd w ludziach tyle zła że używaja różowego koloru... ? /bash.org.pl/&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jej uwaga utkwiła w zdjęciuTEAM 7, która niegdyś tworzyła z Naruto i obiektem jej wzdychań Sasuke &lt;br /&gt;&lt;b&gt;*śmiech szaleńca*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...)obiektem jej wzdychań Sasuke( Dop.Aut. nie lubię go). &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ja też ie lubię Saska, czy to mnie czyni aŁtorką?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uciekł do Orochimaru w poszukiwaniu mocy, by zabić swojegobrata Itachiego. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zdanie tak złożone jak fabuła „Mody na sukces”&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagle z rozmyślań wyrwało ja wołanie swojej matki: Sakurawstawaj o 6:00 masz trening u Hokage! &lt;br /&gt;&lt;b&gt;*chora wyobraźnia KatEv* Nee-san! A teraz Kon Hokage nauczy cię super uścisku.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na myśl spóźnienia się do czcigodnejzrobiło jej się zimno, (Dop. Aut. A jak niby miałem to napisać?) &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Panie Shinigami – aŁtor!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kenpachi:&lt;/i&gt; Zabiććć!!!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To nie do Pana, ja tak ogólnikowo Spieprzaj Pan, bo mi analizę psujesz.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zawsze wpadł do gabinetu nie pukając, ale wrzeszcząc„Witaj Babuniu Tsunade!”. Ku jego zaskoczeniu nikt się nie odezwał, alebardziej go zastanawiał fakt, iż nie dostał z prawego sierpowego zawypowiedziane słowa. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bo Kon jest Hokage.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagle do gabinetu czcigodnej weszła młoda, piękna, różowłosakunoichi. Naruto oniemiał, gdy tylko na nią spojrzał. Od ich ostatniegospotkania stałą się bardziej kobieca. (Dop. Aut wiecie co mam na myśli) &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Że wyrosły jej macki?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Naruto witaj w wiosce, za tydzień zrobię Ci mały egzamin bysprawdzić czego nauczyłeś się przez te 3 lata&lt;br /&gt;-Sakura, dzisiaj nie będzie treningu. Masz pokazać Naruto cosię zmieniło w wiosce. Masz tydzień wolnego!&lt;br /&gt;-A teraz wynocha! Dajcie mi się wyspać!!!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To jednak nie Kon? *jęk zawodu* To wszystko powiedziała Tsunade. Czyżby jakieś rozszczepienie osobowości i taki zapis?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na te słowa dwójka młodych shinobi (Dop. Aut. Wcale nietakich młodych, mają po 16 lat) &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ja mam siedemnaście lat. Mam się czuć staruszką? &gt;]&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Um, Naruto co chciałbyś obejrzeć? &lt;br /&gt;&lt;b&gt;-Ten scenariusz, bo chyba pomyliliśmy studia, dattebayo.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naruto chwilę się zastanowił i pochwali odparł, że może jąodprowadzić do domu, a wieczorem o 20:00 zorganizuje imprezę z okazji jegopowrotu. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;analizy.dattebayo@gmail.com nagroda niespodzianka za rozwiązanie tej zagadki.   &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgodziła się i zaproponowała, że może powiadomić resztęznajomych o imprezie. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kim jest „resztęznajomych”?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naruto szedł zamyślony, nawet nie zauważył kiedy znalazłsię przy posiadłości państwa Haruno. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jak mieszkanie w bloku(czy czymśtam podobnym) jest posiadłością. To, w czym, ja mieszkam w zamku?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sakura widząc zamyślonego przyjacielapocałowała go w policzek i weszła do domu. Naruto ocknął się po chwili ipostanowił iść na zakupy, i wysprzątać mieszkanie. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Królewna Śnieżka? Królewna Wirka, raczej. x33 &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drodze do sklepu myślał o swoich nowych technikach imieczu, który dostał od starego mędrca . &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nowy twój Apple iMiecz. Ciekawe, czy odtwarza mp4?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naruto szybko pomknął w stronę sklepu, gdyż stał tak naulicy przez 2 godziny i ludzie się na niego patrzyli ja na idiotę. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przypadek godny House'a jak widzę. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miała smukła figurę, duże krągłości, krucze włosy, a oczy o takim samym kolorze jak włosy. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mam wrażenie, że aŁtor przeczytał nasz poradnik.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Naruto? Naruto-kun? Kiedy wróciłeś? Brakowało nam Ciebie tutaj. Bez zastanowienia rzuciła mu się na szyję. Naruto dopiero teraz sobie uświadomił kim jest owa kobieta. *Shizune, ale Ty jesteś piękna…* &lt;br /&gt;&lt;b&gt;*chrząka* Z tego co wiem to Shizune powinna wiedzieć tylko co Tsunade, ale...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Witaj Shizune, co Cię sprowadza do takiego miejsca?&lt;br /&gt;-Naruto, nie tylko Ty musisz robić zakupy, przyszłam tutaj po sake dla Tsunade-samy. A Ty?&lt;br /&gt;-Ja organizuję dzisiaj imprezę na rzecz mojego powrotu, może byś wpadła? *Żeby przyszła..*&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*idzie się zakrztusić Coca-colą * Yondi, widzisz co syn wyrabia, a nie grzmisz!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Czemu nie, o której jest ta impreza?&lt;br /&gt;-U mnie w domu o 20:00.&lt;br /&gt;-Trzeba coś przynieść?&lt;br /&gt;-Wystarczy tylko to, że będziesz…&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czy ona nie jest dla Naruto za stara?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już wyszła ze sklepu krążyły jej takie myśli w głowie *Naruto-kun jaki Ty jesteś przystojny…* Naruto kupił co było potrzebne, oczywiście sake też zakupił. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Z mangi wszyscy wiemy, że Naruto przestrzega prawa i nie pije do dwudziestki.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szybko wziął się za sprzątanie bo była już 14:07. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;No be, przeciez do imprezy zostało pięć godzin i pięćdziesiąt trzy minuty. Nie wyrobi się.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wziął biały t-shirt, a na niego koszule w kolorze czerni. Do tego jasne, niebieskie jeansy..(Dop. Aut. oczywiście szerokie)  &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zaczynam wątpić w płeć aŁtora&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Siema chłopaki, co tam u was słychać?&lt;br /&gt;-Jak zawsze bez Ciebie to nie to samo-odpowiedział Kiba&lt;br /&gt;-Nie było chyba aż tak źle? -spytał blondyn&lt;br /&gt;-Imprezki były-krzyczał Lee&lt;br /&gt;&lt;b&gt;a) zaleciało slashem, &lt;br /&gt;b) po parodiach Nordic, nie wyobrażam sobie imprezującego Lee &lt;br /&gt;c)że tak powiem, po dwóch piwach Lee śpi w rowie. &gt;3&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ich jakże banalną rozmowę przerwał dzwonek do drzwi, w których stały kunoichi wioski Liścia. Naruciakowi szczęka opadła na ziemię, gdy je zobaczył *Ale one piękne, nie tylko Sakurka i Shizune są ładne* . &lt;br /&gt;&lt;b&gt;No poligamia, no!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Weszły do mieszkania, a Naruto od razu włączył muze. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Z iMiecza. *szaleńczy śmiech*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chwilę potem w drzwiach stanęli Gaara, Kankuro i Temari. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jak tak widzę, to żadna impreza bez Pimpusia i Gaarosłwa się nie obędzie.  &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sakura nieśmiało podeszła do posiadacza Kyuuby’ego i zapytała czy by z nią nie zatańczył, niebieskooki bez chwili wahania się zgodził. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Własnie wyobraziłam sobie Uzumakiego z Kyuubim na smyczy. Takie określenia są chore!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym momencie jego kompani  pili już 4 butelkę sake. Naruto też się na trochę załapał. Nagle ktoś zadzwonił do drzwi, wszyscy popatrzyli w kierunku, w którym szedł Naruto. Gdy Naruto otworzył szczęka opadła mu dwa razy niżej niż poprzednim razem, to Shizune wreszcie się zjawiła. Naruto tylko na nią spojrzał z pożądaniem i miłością, ale szybko się otrząsnął i zaprowadził kobietę miedzy swoich znajomych. Wszyscy kumple Naruciaka ślinili się na widok kruczowłosej, a kunoichi były zazdrosne. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Yondaime, nie patrz! Jiraiya ty mi pomagaj, a nie kibicujesz! *pod nosem* Na kiego robiłam ten seans spirytystyczny, po co?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naruto poprosił Shizune do tańca, a ta po krótkim namyśle się zgodziła. Blondyn jak i kruczowłosa chcieli żeby ta chwila trwała wiecznie, co było niemożliwe, bo zazdrosna Ino wyłączyła prąd. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Od razu odcięła całą wioskę od prądu. Co one nie wiedzą, że Uzumaki ma być sam?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie kunoichi chciały przytulić się do Naruto, lecz miejsce u jego boku było zajęte przez Shizune. Kruczowłosa tylko wtuliła się w tors niebieskookiego. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Że tak powiem. Kanon umarł nie raz nie dwa. On, co fragment umiera.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Allen: Zaraz odeślę ta smutną Akumę do nieba&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako, że Allen odsyła Kanon na wieczne spoczywanie. A te dwa przygłupy się pochowały. Pewnie Ero-sennin znowu upija się zapachem wódki z szafki mojego brata. Minato wącha ziółka uspokajające. Musimy zakończyć część tej analizy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3778261107998160999-921520381908772481?l=analizy-dattebayo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/feeds/921520381908772481/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3778261107998160999&amp;postID=921520381908772481&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/921520381908772481'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778261107998160999/posts/default/921520381908772481'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://analizy-dattebayo.blogspot.com/2008/08/naruto-macho-uzumaki-zazdrosna-ino-i.html' title='Naruto: Macho Uzumaki, zazdrosna Ino i Sakura z mackami. 1/4'/><author><name>Analizy Dattebayo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06441441437589755087</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_FddBr6gDt4I/ScLLV8CUAuI/AAAAAAAAAAM/y_A6189jtBc/S220/1fuji.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
