wtorek, 19 sierpnia 2008

Naruto: Macho Uzumaki, zazdrosna Ino i Sakura z mackami. 1/4

Mylog kompletnie odmówił posługi. KatEv chwilowo zafascynowana jest Allenem z D. Gray Mana. Więc egzorcysta się udzieli. W tle mroczne melodyjki z Naruto, więc analizowanie jest piękne. A te dwie pierdoły(Ichigo i Naruciak) mają wolne, bo zaczynają się finały w animcach. Pojawią się Jiraiya i Yondaime.

Nastał kolejny, piękny dzień w Konoha-Gakure. Była 5:00rano.
Czy tak trudno napisać cyfrę słownie?

Pewien młody bląd-włosy shinobi właśnie dochodził do bram wioski.
*Szatan w oczach* To będzie piękna analiza.

Gdy byłjuż na miejscu nieznajomego przywitało dwóch strażników.
Chlebem i solą? I przy okazji jak się robi „byłjużowanie”?

Zaczęli go wypytywaćkim
Bez urazy, ale z Maćkiem z Klanu mi się skojarzyło. >.>

Zaczęli go wypytywaćkim jest i w jakim celu przychodzi do Konhy.
Borze Wszechlesisty, chyba Kon został Hokage. Bo wioska zmieniła nazwę. x.X

Na te pytania niebieskooki tylkozdjął kaptur, który zasłaniał jego twarz.
To skąd do pani prostytutki nędzy narratorka znała kolor włosów, skoro miał kaptur?

Na to strażnicy oniemieli. Na…Naruto?To ty? Ale się zmieniłeś! Na te słowa blondyn tylko się uśmiechnął i poszedłdalej.
No fascynujące, mnie w kapturze tez mało kto poznaje.

Dopokoju różowłosej kunoichi, która nie miała zamiaru wstawać wpadały przez oknopromienie słońca. Kunoichi otwarła powieki i leniwie się przeciągnęła. W tymmomencie zerkała po swoim jakże różowym pokoju.
wogóle skąd w ludziach tyle zła że używaja różowego koloru... ? /bash.org.pl/

Jej uwaga utkwiła w zdjęciuTEAM 7, która niegdyś tworzyła z Naruto i obiektem jej wzdychań Sasuke
*śmiech szaleńca*

(...)obiektem jej wzdychań Sasuke( Dop.Aut. nie lubię go).
Ja też ie lubię Saska, czy to mnie czyni aŁtorką?

Uciekł do Orochimaru w poszukiwaniu mocy, by zabić swojegobrata Itachiego.
Zdanie tak złożone jak fabuła „Mody na sukces”

Nagle z rozmyślań wyrwało ja wołanie swojej matki: Sakurawstawaj o 6:00 masz trening u Hokage!
*chora wyobraźnia KatEv* Nee-san! A teraz Kon Hokage nauczy cię super uścisku.

Na myśl spóźnienia się do czcigodnejzrobiło jej się zimno, (Dop. Aut. A jak niby miałem to napisać?)
Panie Shinigami – aŁtor!
Kenpachi: Zabiććć!!!
To nie do Pana, ja tak ogólnikowo Spieprzaj Pan, bo mi analizę psujesz.

Jak zawsze wpadł do gabinetu nie pukając, ale wrzeszcząc„Witaj Babuniu Tsunade!”. Ku jego zaskoczeniu nikt się nie odezwał, alebardziej go zastanawiał fakt, iż nie dostał z prawego sierpowego zawypowiedziane słowa.
Bo Kon jest Hokage.

Nagle do gabinetu czcigodnej weszła młoda, piękna, różowłosakunoichi. Naruto oniemiał, gdy tylko na nią spojrzał. Od ich ostatniegospotkania stałą się bardziej kobieca. (Dop. Aut wiecie co mam na myśli)
Że wyrosły jej macki?

-Naruto witaj w wiosce, za tydzień zrobię Ci mały egzamin bysprawdzić czego nauczyłeś się przez te 3 lata
-Sakura, dzisiaj nie będzie treningu. Masz pokazać Naruto cosię zmieniło w wiosce. Masz tydzień wolnego!
-A teraz wynocha! Dajcie mi się wyspać!!!
To jednak nie Kon? *jęk zawodu* To wszystko powiedziała Tsunade. Czyżby jakieś rozszczepienie osobowości i taki zapis?

Na te słowa dwójka młodych shinobi (Dop. Aut. Wcale nietakich młodych, mają po 16 lat)
Ja mam siedemnaście lat. Mam się czuć staruszką? >]

-Um, Naruto co chciałbyś obejrzeć?
-Ten scenariusz, bo chyba pomyliliśmy studia, dattebayo.

Naruto chwilę się zastanowił i pochwali odparł, że może jąodprowadzić do domu, a wieczorem o 20:00 zorganizuje imprezę z okazji jegopowrotu.
analizy.dattebayo@gmail.com nagroda niespodzianka za rozwiązanie tej zagadki.

Zgodziła się i zaproponowała, że może powiadomić resztęznajomych o imprezie.
Kim jest „resztęznajomych”?

Naruto szedł zamyślony, nawet nie zauważył kiedy znalazłsię przy posiadłości państwa Haruno.
Jak mieszkanie w bloku(czy czymśtam podobnym) jest posiadłością. To, w czym, ja mieszkam w zamku?

Sakura widząc zamyślonego przyjacielapocałowała go w policzek i weszła do domu. Naruto ocknął się po chwili ipostanowił iść na zakupy, i wysprzątać mieszkanie.
Królewna Śnieżka? Królewna Wirka, raczej. x33

Po drodze do sklepu myślał o swoich nowych technikach imieczu, który dostał od starego mędrca .
Nowy twój Apple iMiecz. Ciekawe, czy odtwarza mp4?

Naruto szybko pomknął w stronę sklepu, gdyż stał tak naulicy przez 2 godziny i ludzie się na niego patrzyli ja na idiotę.
Przypadek godny House'a jak widzę.

Miała smukła figurę, duże krągłości, krucze włosy, a oczy o takim samym kolorze jak włosy.
Mam wrażenie, że aŁtor przeczytał nasz poradnik.

-Naruto? Naruto-kun? Kiedy wróciłeś? Brakowało nam Ciebie tutaj. Bez zastanowienia rzuciła mu się na szyję. Naruto dopiero teraz sobie uświadomił kim jest owa kobieta. *Shizune, ale Ty jesteś piękna…*
*chrząka* Z tego co wiem to Shizune powinna wiedzieć tylko co Tsunade, ale...

-Witaj Shizune, co Cię sprowadza do takiego miejsca?
-Naruto, nie tylko Ty musisz robić zakupy, przyszłam tutaj po sake dla Tsunade-samy. A Ty?
-Ja organizuję dzisiaj imprezę na rzecz mojego powrotu, może byś wpadła? *Żeby przyszła..*
*idzie się zakrztusić Coca-colą * Yondi, widzisz co syn wyrabia, a nie grzmisz!

-Czemu nie, o której jest ta impreza?
-U mnie w domu o 20:00.
-Trzeba coś przynieść?
-Wystarczy tylko to, że będziesz…
Czy ona nie jest dla Naruto za stara?

Jak już wyszła ze sklepu krążyły jej takie myśli w głowie *Naruto-kun jaki Ty jesteś przystojny…* Naruto kupił co było potrzebne, oczywiście sake też zakupił.
Z mangi wszyscy wiemy, że Naruto przestrzega prawa i nie pije do dwudziestki.

Szybko wziął się za sprzątanie bo była już 14:07.
No be, przeciez do imprezy zostało pięć godzin i pięćdziesiąt trzy minuty. Nie wyrobi się.

Wziął biały t-shirt, a na niego koszule w kolorze czerni. Do tego jasne, niebieskie jeansy..(Dop. Aut. oczywiście szerokie) 
Zaczynam wątpić w płeć aŁtora

-Siema chłopaki, co tam u was słychać?
-Jak zawsze bez Ciebie to nie to samo-odpowiedział Kiba
-Nie było chyba aż tak źle? -spytał blondyn
-Imprezki były-krzyczał Lee
a) zaleciało slashem,
b) po parodiach Nordic, nie wyobrażam sobie imprezującego Lee
c)że tak powiem, po dwóch piwach Lee śpi w rowie. >3


Ich jakże banalną rozmowę przerwał dzwonek do drzwi, w których stały kunoichi wioski Liścia. Naruciakowi szczęka opadła na ziemię, gdy je zobaczył *Ale one piękne, nie tylko Sakurka i Shizune są ładne* .
No poligamia, no!

Weszły do mieszkania, a Naruto od razu włączył muze.
Z iMiecza. *szaleńczy śmiech*

Chwilę potem w drzwiach stanęli Gaara, Kankuro i Temari.
Jak tak widzę, to żadna impreza bez Pimpusia i Gaarosłwa się nie obędzie.

Sakura nieśmiało podeszła do posiadacza Kyuuby’ego i zapytała czy by z nią nie zatańczył, niebieskooki bez chwili wahania się zgodził.
Własnie wyobraziłam sobie Uzumakiego z Kyuubim na smyczy. Takie określenia są chore!

W tym momencie jego kompani  pili już 4 butelkę sake. Naruto też się na trochę załapał. Nagle ktoś zadzwonił do drzwi, wszyscy popatrzyli w kierunku, w którym szedł Naruto. Gdy Naruto otworzył szczęka opadła mu dwa razy niżej niż poprzednim razem, to Shizune wreszcie się zjawiła. Naruto tylko na nią spojrzał z pożądaniem i miłością, ale szybko się otrząsnął i zaprowadził kobietę miedzy swoich znajomych. Wszyscy kumple Naruciaka ślinili się na widok kruczowłosej, a kunoichi były zazdrosne.
Yondaime, nie patrz! Jiraiya ty mi pomagaj, a nie kibicujesz! *pod nosem* Na kiego robiłam ten seans spirytystyczny, po co?

Naruto poprosił Shizune do tańca, a ta po krótkim namyśle się zgodziła. Blondyn jak i kruczowłosa chcieli żeby ta chwila trwała wiecznie, co było niemożliwe, bo zazdrosna Ino wyłączyła prąd.
Od razu odcięła całą wioskę od prądu. Co one nie wiedzą, że Uzumaki ma być sam?

Wszystkie kunoichi chciały przytulić się do Naruto, lecz miejsce u jego boku było zajęte przez Shizune. Kruczowłosa tylko wtuliła się w tors niebieskookiego.
Że tak powiem. Kanon umarł nie raz nie dwa. On, co fragment umiera.
Allen: Zaraz odeślę ta smutną Akumę do nieba

Jako, że Allen odsyła Kanon na wieczne spoczywanie. A te dwa przygłupy się pochowały. Pewnie Ero-sennin znowu upija się zapachem wódki z szafki mojego brata. Minato wącha ziółka uspokajające. Musimy zakończyć część tej analizy.

1 komentarze:

Kluska pisze...

o dżi, w końcu się da xD

widzę, że wiedza wszelkich aŁtorów w sferze kanonu "Naruto" postępuje razem z niezwykle szybką (niemal tak szybką jak wszystkie te "zazdrosne kunoichi" w lesie) emisją w/w serii na Jetiksie!

A co mi tam, jeszcze zdążę wbić na tę imprezkę! I napiję się z Lee! A Shizune dam w łeb, bo mnie ta cholerna kruczoczarnowłosa piękność wkurza! *pędzi szukać shurikenów i w pośpiechu zakłada trampki*

analiza KWIK :D