środa, 16 lutego 2011

"I don't wanna go"

Niestety muszę. Sama muszę przyznać, że przez ostatnie dwa lata nie szło mi jak chciałam. Miałam wielkie plany co do analizowania, ale byłam zbyt zajęta poprawiania swojego nieudanego życia, które teraz stało się bardziej udane. Po części dzięki mojej Analizatorskiej eRodzinie. Po części dlatego, że przestało mnie obchodzić to że inaczej myślę i stwierdziłam, że "hej, nie jestem sama z tym, czy tamtym!" Po części dlatego, że moje zainteresowania stawały się coraz bardziej pokręcone, a ja przez to stawałam się bardziej świadoma swojego narcyzmu oraz tego, że nie mam czasu na analizy.(Jak również dlatego, że jak zauważyliście, moje żarty były bardziej hermetyczne niż zwykle. Na co winnam spuścić zasłonę milczenia.)
Dziękuję wszystkim których spotkałam na tej ścieżce.
Dziękuję również AŁTORKOM, za to że dzięki nim miałam nad czym płakać z żalu, bić się po głowie, rozważać samobójstwo przez rozcięcie aorty szyjnej świeżym pączkiem, bądź waflem ryżowym. Niektóre analizy nadal śnią mi się po nocach.
Dziękuję twórcom książek, mang, anime, gier, seriali i filmów które mnie inspirowały. Serdecznie dziękuję też twórcom Scrubs, gdyż zawsze było mi bliżej do Perry'ego Coxa, bądź Boba Kelso niż do Gregory'ego House'a.
Dziękuję również wszystkim innym analizatorniom, które szanuję. (nie będę ich wymieniać, bo za długo by to zajęło, a i tak to powoli przypomina mowę pogrzebową.)
Dziękuję Ise, Mrohnemu, eMatce eMamie przezajebistej i niezniszczalnej Elfickiej Inkwizycji, ale najbardziej mojej Cioci Klusi, dla Was Kluski Śląskiej, z którą odbyłam wiele demotywujących, bądź motywujących rozmów, że mój Operator powinien dać mi pozwolenie na tańsze połączenia. A od jakiegoś szalonego wynalazcy powinnam dostać teleport. I tak czekam na Władcę Czasu z T.A.R.D.I.S.
Nie ukrywam - są lepsi ode mnie i zawsze byli, tylko weszłam w sferę niszową i przez to moje ego i narcyzm przekraczały ziemską atmosferę, za co też serdecznie dziękuję.

Idąc za tytułowym cytatem mojego ukochanego Dziesiątego Doktora muszę się z Wami porządnie i oficjalnie pożegnać.
Dziękuję jeszcze raz za poświęcony mi czas.

























































Nie, nie spotkamy się więcej. Nie tutaj.








































NAPRAWDĘ.